Brückner

Ewa Maria Slaska

GrobBrueckner2 GrobBrueckner3

Rok temu rozpoczęłyśmy we dwie z koleżanką z Zarządu Towarzystwa WIR akcję, nazwaną przez nas roboczo „grób Brücknera”. Napisałyśmy wówczas szereg listów o takiej mniej więcej treści.

Zarząd Towarzystwa WIR zwraca się z prośbą o zajęcie się sprawą grobu profesora Aleksandra Brücknera. Konieczne jest bowiem zarówno przedłużenie statusu grobu honorowego jak też ustalenie, kto dysponuje prawami użytkowania tego grobu.

Aleksander Brückner (ur. 29 stycznia 1856 w Brzeżanach, zm. 24 maja 1939 w Berlinie) był polskim profesorem, filologiem i slawistą, historykiem literatury i kultury polskiej. W Niemczech uważany jest za założyciela slawistyki. Aleksander Brückner był przez 44 lata profesorem slawistyki na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie.

Aleksander Brückner został pochowany na Tempelhofer Parkfriedhof.

W roku 1992 grób Profesora Brücknera został decyzją Senatu Berlina zakwalifikowany jako grób honorowy. Status ten przyznawany jest na 20 lat. W roku 2012 status powinien więc zostać przedłużony. Trzeba napisać pismo w tej sprawie i ważne jest, by z pismem takim wystąpiła jakaś ważna instytucja, kierując je do Kancelarii Senackiej.

Bardzo prosimy, by zechciał Pan w imieniu swojej instytucji wysłać takie pismo.

W piśmie należy podkreślić, że profesor Brückner jest postacią ważną dla państwa polskiego, dla Polonii w Niemczech i w Berlinie, ale także dla niemieckiego środowiska naukowego.

Można też napisać, że Towarzystwo WIR od lat dba o ten grób, składając kwiaty z okazji Święta Zmarłych. Dla Senatu Berlina jest bowiem istotne, że tzw. „Polish Community” pamięta o tym grobie.

Przedłużenie statusu grobu honorowego nie jest bowiem tylko kwestią aktualnych ambicji, lecz koniecznością, która umożliwi podjęcie decyzji, co dalej ma się stać z tym grobem. Cmentarz, na którym znajduje się grób profesora Brücknera, znajduje się bowiem w stanie likwidacji. Już w tej chwili nie odbywają się tu pochówki i stopniowo przenosi się w inne miejsce, bądź niweluje znajdujące się tu groby. Za 15 lat, w roku 2027 cmentarz zostanie całkowicie zlikwidowany. Do tego czasu trzeba ustalić, co stanie się ze wszystkimi istniejącymi tu jeszcze grobami, w tym również z grobem Profesora.

Jeżeli grób otrzyma przedłużony status grobu honorowego, będzie mógł pozostać na aktualnym miejscu aż do całkowitego zamknięcia cmentarza. Niestety w tej chwili nie jest jeszcze wiadomo, jak zostanie zagospodarowany ten teren. Istnieje możliwość, że zostanie przeznaczony na park i wtedy, oczywiście po stosownych negocjacjach w tej sprawie z Senatem i przyszłym użytkownikiem, zaistnieje możliwość, by grób pozostał na tym samym miejscu. Jednak jest to szansa minimalna i należy jak najszybciej zacząć się zastanawiać (znowu – wspólnie z Senatem), gdzie, jak i kiedy należy przenieść ten grób.

Jeżeli natomiast nie zrobi się nic w obu tych sprawach to przy założeniu, że nie ma w Berlinie bliskiej rodziny Profesora, w momencie, gdy prawa użytkowania grobu nie zostaną przedłużone – grób może ulec likwidacji!

1 listopada 2012 roku na blogu QRA
http://ewamaria030qra.blox.pl/2012/11/Groby-blisko-i-daleko.html ukazał się następujący wpis:

Jest godzina 16. Właśnie wróciłam. Pada, zimno, szaro, listopadowy dzień roboczy w mieście, w którym nie obchodzi się tego święta. Tym bardziej było dla mnie zawsze bardzo ważne, że szłyśmy tego dnia z koleżanką na grób profesora Brücknera.
W tym roku byłam sama, nikt nie mógł ze mną tam dzisiaj pójść.

Byłam sama i gdy wchodziłam na wielki pusty cmentarz po prostu się bałam. Nie duchów, oczywiście, ludzi. Cóż jednak robi towarzystwo choćby drugiej, tak samo jak ja słabej i bezbronnej kobiety. Gdy chodziłyśmy tam we dwie – nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby się bać.

Ten cmentarz jest już nieużywany i z roku na rok pustoszeje.

Grób profesora jest coraz bardziej samotny. Do niedawna towarzyszył mu przynajmniej nadal używany cmentarzyk dla psów i kotów, teraz już nawet zwierzaków nie ma.

Profesor Brückner pochodził z niemieckiej rodziny spod Tarnopola, która w ciągu trzech pokoleń jego rodziców i dziadków zachowała wprawdzie niemiecką pisownię nazwiska, ale poza tym się całkowicie spolszczyła. Aleksander studiował we Lwowie i Wrocławiu, został jako młody obiecujący indogermanista powołany na Uniwersytet w Berlinie, założył tu, pierwszą w Niemczech, katedrę slawistyki i kierował nią do emerytury. Był niespożytym badaczem i wspaniałym pisarzem, bo choć pisał o sprawach naukowych, nie pisał jak naukowiec lecz jak pisarz. Jego zasługi dla lingwistyki polskiej są równie ogromne jak dla niemieckiej. Jest, był jednym ze świetnych przykładów, że mamy, Niemcy i Polacy, osoby, z których wspólnie możemy być dumni.

Możemy….

Za 12 lat cmentarz w ogóle zlikwidują. Od czasu, gdy to wiemy, próbujemy przekonać ludzi i instytucje, w Polsce i w Berlinie, by zechcieli i zechciały zająć się tym, co się stanie z  grobem profesora za te 12 lat? Nie będę ich tu wymieniać, ale wierzcie mi, były to wielkie instytucje i wspaniałe osoby. Nasze prośby pozostawały bez odpowiedzi, ale słyszałyśmy czasem, że nie tylko nas to obchodzi i nie tylko my dwie tam chodzimy, bo jeszcze ci czy owi tam bywają.

Nie bywają. Przez rok nikogo tu nie było!
I nikogo nie było dzisiaj. Na grobie leżą porozrzucane ogarki i świeczniki, które zapaliłyśmy z Anią dokładnie rok temu.
I tylko te, żadnych więcej.

W tym roku przyniosłam aniołki. Na świeczkach i do ustawienia. Może one coś zrobią.

Kończy się rok. Aniołki niestety nic nie zdziałały. Zastanawiam się, dlaczego mi tak bardzo zależało na tym, by ktoś się zajął tą sprawą. To tylko grób, kogo to dziś obchodzi? I dlaczego w ogóle obchodzi mnie, skoro sama wcale nie chcę mieć grobu?

***
1 listopada 2013 rozpocząłam akcję na FB. Wtedy nie wiedziałam zresztą, że będzie to akcja. Napisałam rozgoryczona, że nikogo sprawa tego grobu nie obchodzi. Okazuje się, że obchodzi ona wiele osób. Z jednego wpisu zrobiła się wielka akcja społecznościowa, w którą przede wszystkim zaangażowali się dziennikarka Monika Stefanek, poeta Dawid Jung oraz filolog i rekonstruktor zdarzeń historycznych Łukasz Narolski. Dzięki tej akcji już wszyscy wiedzieli, że trzeba się tym zająć. Dziś wiadomo już, że RP nie zapomni i nie zaniedba tej sprawy i że status grobu honorowego Profesora zostanie przedłużony. 14 marca 2014 roku Marszałek Sejmu Bogdan Borusewicz w towarzystwie delegacji polskich parlamentarzystów, członków niemieckiego Bundesratu i Konsula Generalnego RP w Berlinie złożył kwiaty na grobie profesora. Ania i ja byłyśmy przy tym, ja jestem na zdjęciu, Ania to zdjęcie zrobiła.

Der wahre Zweck und Aufgabe der Literatur und damit AUCH der Literaturgeschichte ist die BEFREIUNG! Befreiung des menschlichen Geistes von den Fesseln des Alltags, aus einem banalem Dasein, von all den Ketten, die wir mit uns schleppen. / Rzeczywisty sens i zadanie literatury a zatem również historii literatury jest wyzwolenie! Wyzwolenie ludzkiego ducha z pęt codzienności, z banalności życia, ze wszystkich łańcuchów, które za sobą ciągniemy.
Aleksander Brückner

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Brückner

  1. ewamaria2013 pisze:

    Kończy się następny rok. Byłam i byłyśmy na grobie kilkakrotnie. Aniołek pozostał, 1 listopada zapaliłyśmy na grobie profesora białe i czerwone znicze. Poza tym nic się nie zdarzyło. Znajomy, który latem odwiedził ze mną ten grób, powiedział, żebym przestała sobie głowę zawracać, bo wszyscy znikniemy i świat o nas zapomni, dlaczego więc profesor miałby zostać inaczej potraktowany. Oczywiście ma rację, ale z drugiej strony ta sprawa jest papierkiem lakmusowym – nikogo w Polsce tak naprawdę nie obchodzi, co się dzieje z Polakami i co robią Polacy w Berlinie, Dublinie, Londynie i gdzie tam jeszcze. A zatem nie obchodzi to również przedstawicieli RP w naszych miastach. I tak sobie myślę, że tych moich / naszych listów nikt nawet nie przeczytał, bo przecież jakby przeczytał, to by zrobił. Rzecz jest przecież prosta, łatwa i nic nie kosztuje. Trzeba się tylko tym zająć.

  2. Jarek pisze:

    Parę tygodni temu byłem w Warszawie. Zbierałem takie tam materiały w archiwum MSZ. Za dużo ludzi tam akurat nie było (zazwyczaj jest inaczej), więc dwóch takich panów, którzy pilnowali pracowni, gdzie mogą przychodzić ludzie z zewnątrz i korzystać ze zbiorów miało czas, żeby się wdać ze mną w pogawędkę. Okazało się, że to – zgodnie z MSZowskimi obyczajami – dwaj zesłani do archiwum, z jakiegoś tam powodu konsule-dyplomaci (w archiwum MSZ często ma się do czynienia nie z zawodowymi archiwistami, ale właśnie z karnie zesłanymi tam urzednikami; ot, taka karna kompania MSZ). Trochę rozmawiałem z nimi o Polonii i jej sytuacji. Jeden z moich rozmówców w przypływie szczerości wypalił: „Panie, Polonia? A kogo w MSZcie i ambasadach Polonia obchodzi”. Sądzę, że dalsze komentarze są zbędne…

  3. ewamaria2013 pisze:

    No tak, niby to wiemy, ale jakoś tak paskudnie się z tym czuję. Jestem zdania, że rola Polonii na Zachodzie zawsze w oczach Polski była beznadziejna, bo albo nas traktowano jak skarbnicę (do przechowywania tzw. wartości) albo skarbonkę (do zbierania pieniędzy, które przyślemy do Polski). Przedtem jednak sądziłam, że przynajmniej Polonię na Wschodzie traktowano inaczej, bo oni tam zwyczajnie cierpią za polskość, ale po przeczytaniu ostatniego tekstu Romana Brodowskiego, zrozumiałam, że czy na Wschodzie czy na Zachodzie, i tak nikogo nie obchodzimy.
    Zobacz https://ewamaria2013texts.wordpress.com/2013/11/01/nigdy-was-nie-zapomne/

  4. Jarek pisze:

    No niby wiemy, ale to trochę tak jak z ostatnią rozmową przesławnych braci. Niby wiemy, że gdzieś jej zapis jest, że jacyś Amerykanie czy inni Żydzi🙂 podsłuchali, ale dopóki ktoś do tego się otwarcie nie przyzna, to wszystko pozostaje jednak w sferze domysłów (no pewnie, a nawet na pewno tak jest, ale…). A tu masz, opinia prosto ze źródła. Nie istniejemy, nie mamy istnieć i najlepiej żebyśmy nie istnieli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s