Nie lubię poniedziałku

Dorota Cygan – Nie lubię poniedziałku

„Nie lubię poniedziałku“ – dla Polaka takie westchnienie jest odniesieniem nie tylko do uniwersalnych ludzkich doświadczeń, ale – no, do czego, Drogi Czytelniku? Wiemy, wiemy, banalne pytanie, ten tytuł ma pewnie swoje miejsce w zbiorkach Skrzydlatych słów albo leksykonach pospolitych westchnień/przekleństw – i nic na to nie wskazuje, by kiedykolwiek straciło swoją aktualność. My  przewrotnie pomyślałyśmy, że nasz ostatni wspólny poniedziałek (26 sierpnia) będzie dobrą okazją, żeby dokonać małej aktualizacji: Tak, jak kiedyś reżyser wspomnianego filmu chciał pokazać najładniejsze zakątki Warszawy (w roku 1971!), tak my Wam pokażemy subiektywny wybór co ładniejszych zakątków Berlin,  uchwycony podczas malej przejażdżki statkiem owego poniedziałku 2013 roku. Bo łatwo się domyślić, że to przed poniedziałkiem właśnie schroniliśmy się na statku i udaliśmy się w mały Rejs, (a to akurat cytat niezamierzony, proszę nie iść tym tropem), choć istniał tez i inny, bardziej uroczysty powód, którego nie ma po co  zdradzać (uwaga, ci co znają niemiecki już i tak wiedzą!) Mamy wcale niemałe wewnętrzne przekonanie, ze wpis ten da Wam dobry argument dla pracodawcy, żebyście każdy następny poniedziałek spędzali w Berlinie. Nie ma wyjścia, skoro tak jak my nie lubicie poniedziałku.

To wszystko (przewodnik po Berlinie = widziany z wody) BĘDZIE, niechybnie w następnym wpisie. Jako doświadczeni uczestnicy rynku produktów kultury wiemy jednak, że koniecznie trzeba wyprodukować mały zwiastun, żeby Wam zaostrzyć apetyt. To więc to, co przeczytacie dzisiaj, temu właśnie (zwiastowaniu? oj, może nie aż tak) służy – i zupełnie nie jest nam z tego powodu głupio.

Dzisiejszy mini-fotoreportaż ma tytuł:

My berlińczycy w czasie pracy.

No, i znów wyszedł w połowie niemal cytat. To niech to będzie zagadka. Kto pamięta? Kto sięgnie do pamięci i jakoś skomentuje? Nie bądźcie tacy, napiszcie coś. Jedna z uczestniczek tej poniedziałkowej przejażdżki w tym wydarzeniu nawet maczała palce, więc będzie jej bardzo miło…

reporterkaDobrze, ale teraz już będzie na temat.

Na pozór wszystko wygląda na wakacyjną ściemę. Ale nie! Berlińczycy działają! Zjednoczeni w tym działaniu i jak rzadko zgodni polscy i niemieccy berlińczycy, a także inni, ci z domieszka protestanckiej etyki pracy lub, jak kto woli,  benedyktyńskiej. Działają!

Jako fotoreporterzy, niestrudzenie, chwytając życie na gorąco. Ciągi obrazów układają się im potem w historie. A wszystko to dla Was.

P1170308Akredytacje zdobywają dzięki Instytutowi Polskiemu, finansowanemu przez… (nie powiemy, to nie jest tekst sponsorowany!)

P1170307W ciężkim upale jedni prowadza rozmowy biznesowe, a  inni testują działanie promieni słonecznych w warunkach eksperymentalnych.

P1170302Podróżując statkiem, dzięki niecodziennej perspektywie na Tränenpalast zbierają materiał na researching na temat granic, ich przekraczania oraz wolności jednostki pływającej.

P1170301Jako poważni inwestorzy patrząc z pozoru na fasady dokonują wyboru miejsc pod siedzibę biur, mając na uwadze zwłaszcza tworzenie miejsc pracy.

P1170297Zasilają kasę miasta pozwalając zarobić armatorowi.

P1170296P1170290Szukając wątków polskich odkrywają działalność konspiry: zakamuflowane polskie flagi jako znak, ze nasi zdobyli już niejeden przyczółek stolicy Niemiec.

P1170294Odbywają bilateralne spotkania orientacji proekologicznej.

P1170292 P1170293Biorą udział w castingach do nowej wersji Rejsu, poprawnej politycznie, być może w kooperacji z zagranicą.

P1170289Zbierając materiały na konkurs fotografii architektonicznej są gotowi powtarzać przejażdżkę nawet poza poniedziałkami, by ujecie było perfekcyjne.

integracjaAle ponad wszystko z wielkim zaangażowaniem udzielają się w ramach działalności aktywizującej polsko-niemiecko-berlińskie spotkania interkulturowe, przy soczku lub kawie, a czasem też przy piwie, czego reporter, dziwnym trafem, nie uchwycił.

Nie zapominajmy: berlińczyk pracuje zawsze. Nawet gdy okoliczności temu przeczą.

Zwłaszcza w poniedziałek. 
No dobrze, no to na osłodę ciężkich poniedziałkowych wspomnień, druga edycja muzyki na urodziny:

http://www.youtube.com/watch?v=2ozd6W1wyzo

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dorota Cygan i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Nie lubię poniedziałku

  1. Julita pisze:

    Tekst, jak inne, Pani Doroto, daje cenną wolność. Czytam, mogę przyjmować słowa, mogę też dodawać swoje. Podejrzewam podobne umiłowanie swobody, oddechu, zakreślania średnicy osobistego pół metra. Wybiegu, by być rozumianą, lecz z pewnością także nierozumianą, dopowiadaną. Odbywam „mały Rejs”, odpoczywam, przyjmuję refleksje, obrazki wstawiam do wyobraźni. Odzywam się rzadko. słucham muzyki, dziś – swing, taka sytuacja.
    „w prostokącie życia wśród gwiazd
    płynie rzeka starannie przymierzona
    do krawędzi cienia

    na niskich stołach na spodach dni
    przebiega bajka dźwięcząc rymami
    /…/”
    Z wiersza Janusza Urbaniaka „BAJKA”.
    Z przyjemnością wzbogaciłam swój wieczór o Pani bajkę.

  2. ewamaria2013 pisze:

    Myślę i myślę, i po ponad roku nadal nie wiem, „co Autorka wpisu miała na myśli?” Podobno nie „Rejs”, no więc może „Nie lubię poniedziałku”? Film z roku 1971 (a tego Autorka chciała), reżyseria i scenariusz: Tadeusz Chmielewski. Dobry film, do dziś go pamiętam, ale w jaki sposób jedna z nas, uczestniczek rejsu, maczała w nim palce? Felice jest Niemką i pewnie nie była w Warszawie w 1971 roku, ja na pewno nie mam z tym filmem nic wspólnego, pozostają więc one obie: Autorka i Solenizantka. I co one robiły w Warszawie w roku 1971? Przecież ich chyba nawet jeszcze na świecie nie było?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s