Ülker Radziwill

uelkernaslupieWiecie kto to jest? Ma tureckie imię i polskie nazwisko. Pierwszy raz widzę ją na plakacie na słupie latarni ulicznej w Rosh Hashana – idę do mojej przyjaciółki, która mieszka na Wilmersdorfie, na noworoczną kolację. Jestem zmęczona po całym dniu na wykopaliskach i z perypatetycznego snu wyrywa mnie jaskrawy, fioletowo-czerwony plakat wyborczy SPD z polskim nazwiskiem. Wiem, to nic nie znaczy. Rok temu poszłyśmy z Anią na spotkanie z Haliną Wawrzyniak z partii Die Linke, bo wydawało nam się, że kobieta z takim imieniem i nazwiskiem musi być Polką lub przynajmniej z rodziny o polskim pochodzeniu. I na pewno tak jest, ale Halina zarzekała się, że nigdy w życiu…

No tak. Pani Radziwill, bezpośrednia kandydatka socjaldemokratów do Bundestagu w dzielnicy Charlottenburg-Wilmersdorf. Jest na pewno Turczynką i zapewne wyszła za mąż za Radziwilla. Wiem, że to nazwisko już wielokrotnie widziałam.

Oczywiście Radziwiłłowie w Berlinie, a już zwłaszcza książę Antoni (1755-1833), ten który ożenił się z bratanicą Fryderyka Wielkiego, Luisą von Hochenzollern, miał z nią furę dzieci i w ogóle bardzo się kochali. Radziwiłła w jego pałacu w Antoninie odwiedzał Chopin, który zadedykował księciu Introdukcję i Poloneza. Książę był też muzykiem, miał ambitne plany, skomponował muzykę ni mniej ni więcej tylko do „Fausta” Goethego. Praca zajęła mu ponad 20 lat, ale poecie opera bardzo się podobała. No i jeszcze, oczywiście, pałac Radziwiłłów na Wilhelmstrasse w Berlinie, w samym sercu miasta. Odsprzedany i po roku 1871 przekształcony przez Bismarcka w Kancelarię Rzeszy. A więc siłą rzeczy po roku 1933 stanie się Kancelarią Hitlera, który tu mieszkał z Evą Braun. A w ogrodzie pałacowym wybudowano tzw. bunkier Hitlera.

Oczywiście generał Wilhelm von Radziwill (1797 – 1870), syn Antoniego. To od niego zaczyna się linia niemieckich Radziwillów.

https://i2.wp.com/upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d0/Radziwill_briefmarke.jpg/320px-Radziwill_briefmarke.jpgOczywiście malarz, przedstawiciel magicznego realizmu, Franz Radziwill (1895-1983), który zresztą też nigdy nie przyznawał się do polskości. Syn garncarza. Byłam wiele lat temu w jego domu w Dangast nad Morzem Północnym. Znakomity artysta. W czasie III Rzeszy członek NSDAP, a mimo to od czasu do czasu zakazywany. Był wykładowcą sztuki w Düsseldorfie, a objął to stanowisko po Paulu Klee, którego wyrzucono z uczelni. Nazywano go „Naziwill”. W roku 1949 został oficjalnie oczyszczony z zarzutów.  To jak – był? Czy nie był? Ale to Niemcy, tu wszystko się tak plącze.

pasek-spdAle oczywiście wiem, że chodzi mi o innego Radziwilla. Współczesnego. Wiem, że nawet poznałam kiedyś pana o tym nazwisku. Ale kto on? Co zacz? I, jakby zapytały kobiety z rodu Slaskich, kto go rodzi? Dopiero gdy wrócę wieczorem do domu, sprawdzę w internecie, że chodzi oczywiście o Clausa Radziwilla, adwokata ze specjalnością: prawo budowlane i architektoniczne. Ülker od 20 lat jest jego żoną. Urodziła się w Turcji w roku 1963,  jako siedmioletnia dziewczynka przyjechała z rodzicami do Berlina, tu zdała maturę, założyła własne biuro podróży, ukończyła studia ekonomiczne i zajęła się polityką. Nie mieszkam na Charlottenburgu, o pani Radziwill nigdy jeszcze nie słyszałam. Tymczasem od roku 2001 jest posłanką SPD do władz Berlina, teraz kandyduje do Bundestagu. Jej tematem głównym są sprawy społeczne, w tym kwestia zbyt drogich mieszkań w centrum miasta. Nie używa tego słowa, ale chodzi jej o gentryfikację. Podoba mi się. I jej polityka, i ona sama.  Miła, uśmiechnięta. Kobieta. Zawsze jakoś mi łatwiej głosować na kobiety. Na stronie internetowej twierdzi, że lubi piec, gotować i tańczyć. Super!

Opowiadam o niej Dorocie, która decyduje, że musimy dla Ülker zorganizować kampanię wyborczą. A to jest tak: Dorota powiedziała, ja zrobiłam. Następnego dnia czyli 11 września idę na spotkanie wyborcze SPD na Wilmersdorfie.

Niestety, jak zwykle, zbyt pospiesznie czytam informację na stronie internetowej i już lecę. Wilmersdorfer Strasse o godzinie 15. Jestem, też jak zwykle, za wcześnie i przyjdzie mi poczekać dwie i pół godziny, bo trzeba było wziąć pod uwagę małe słówko na czerwono – „weiterlesen” czyli poczytaj, to dowiesz się więcej. Jakbym poczytała, to bym wiedziała, że ekipa polityków, w tym i Ülker, pojawią się dopiero o 17. Przez 2,5 godziny robi się coraz zimniej, wręcz lodowato, i zaczyna padać. Łażę po sklepach i kawiarniach, w międzyczasie fotografuję. I fotografuję. I fotografuję. I szlag by to trafił, bo gdy wreszcie mogę sobie zrobić zdjęcie z Ülker, aparat się wyładowuje. Dokładnie w tym momencie. A starsza pani, która mi to wszystko załatwiła, nie umie zrobić zdjęcia komórką.

uelkerCholera, cholera, cholera! Zawsze mi się tak przydarza. Nieudacznica połamana! Ülker podpisuje mi się na książce, młodzi ludzie z biura prasowego SPD też nas fotografują i obiecują przysłać zdjęcie, ale czy przyślą? Stoimy jeszcze chwilę koło siebie, rozmawiamy o Radziwiłłach, Ülker zapewnia jakiegoś przysłuchującego się pana, że mogę, ja!, mogę zaświadczyć, że Radziwiłłowie to wspaniała rodzina polska. Pan twierdzi, że nie wątpi, a ja zaczynam się zastanawiać, czy adwokat Claus Radziwill mówi po polsku. Ale już nie mam jak zapytać, Ülker i reszta ważnych osobistości, wraz z szefem frakcji i burmistrzem Berlina lecą pod parasolami na scenę. Będą obiecywać. Klaus Wowereit mógłby obiecać, że zakończy budowę lotniska, ale kto go tam będzie słuchał. Ülker będzie stawiała czoła gentryfikatorom. Daj jej Boże.
A wy, jeśli mieszkacie w dzielnicy Charlottenburg-Wilmersdorf, koniecznie ją wybierzcie. Koniecznie!

Dobrze Wam radzę

Ewa Maria Slaska

PS. Isabel Herrmann i Elisa Rabe z biura prasowego Ülker przysłały mi (niezależnie od siebie) zdjęcie!

ich-uelker

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Ülker Radziwill

  1. ewamaria2013 pisze:

    Ülker hat sich auf dem Facebook bei mir bedankt 🙂 Ich danke natürlich auch.

  2. Ryszard Pilch pisze:

    Witam serdecznie, interesujące spektrum niemieckich Radziwiłłów. Piszę jednak by złożyć Pani pokłon za tekst „Pies szczeka, Niemcy rządzą Europą” – eleWator nr 3 (1/2013). Z wyrazami szacunku, Ryszard Pilch

  3. ewamaria2013 pisze:

    Dziękuję Ryszardzie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s