Reblog: Nagroda Nobla

Bardzo szanuję Murakamiego, który zapewne dziś w ciągu dnia otrzyma literacką nagrodę Nobla, ale co roku publikuję gdzieś moją własną kandydaturę do tej  nagrody i od wielu lat jest to zawsze ta sama pisarka.

Louise Erdrich

erdrich

W Wikipedia Commons nie ma zdjęcia Erdrich. Zrobiłam więc screen shot z tego, co pokazuje Google w obrazkach, gdy się wpisze „louise erdrich”

Poniższy tekst ukazał się 24 sierpnia 2011 roku na blogu Jak udusić kurę czyli co każda młoda panna po 30 powinna wiedzieć, a jeszcze nie wie. Teraz wpis trochę zmieniłam i rozszerzyłam, ale mimo to ten wpis trzeba uznać za reblog.

Inwencje

Czasem bywa tak, że nie wstanę z łóżka, dopóki nie wiem, jak się ubiorę. Niekiedy, zwłaszcza jeśli mają być goście na obiedzie, dopóki nie wiem, co ugotuję. Mam dobrą pamięć, wiem więc, co miałam na sobie trzy lata temu, kiedy po raz ostatni spotkałam się z panią Profesor, która ma dziś przyjść na obiad i co jadłyśmy. Nawet po 20 latach pamiętam pewien poranek, kiedy przed wstaniem wymyśliłam tort jarzynowy na wegetariańskie urodziny. Teraz doszedł mi jeszcze ten blog. Też nie wstanę bez inspiracji.

(…) Długo nie mogłam wstać, przerzucając w głowie inspirujące książki i inne pomysły, aż zerwałam się niemal z okrzykiem, gdy przypomniałam sobie, że przecież już od dawna chciałam coś napisać o Louise Erdrich (nie ma o niej wpisu w polskiej Wikipedii), znakomitej etno-amerykańsko-indiańskiej pisarce z Minneapolis, która pisze po prostu rewelacyjnie. O jej istnieniu dowiedziałam się od Marty Łysik, która się z jej twórczości doktoryzowała.

Gdy w zeszłym roku przyznano Nobla literackiego Hercie Müller, cieszyłam się oczywiście, bo kobieta i pisarka poniekąd etniczna, a na pewno emigrantka i jeszcze na dodatek dość młoda (są z Erdrich równolatkami), ale byłam zdania, że wszystkie (WSZYSTKIE) te cechy znaleźli by i u Louise Erdrich, a to moja prywatna i bezkonkurencyjna kandydatka do ataku na ten niemal męski szaniec, jakim jest Nobel, forteca, gdzie co pewien czas zapadają wprawdzie przedziwne decyzje dotyczące talentu, wieku, pochodzenia narodowego i, rzadziej, płci nagrodzonych autorów, ale która w moim pojęciu nadal jest męska i zależy od produkcji dynamitu do celów wojennych.

Właściwie to nic mi na tym Noblu dla moich ulubionych pisarzy nie zależy, Lorca nie dostał Nobla, Rilke też nie, dostał za to sto lat temu pewien niemiecki pisarz, Paul Heyse, o którym nawet Niemcy nic nie wiedza.

Wróćmy jednak do naszych baranów. Kilka powieści Erdrich pojawiło się już po polsku, i coś tam pewnie da się kupić w internecie, choć pobieżna kontrola wykazała, że w amazonce był w ofercie „Klub śpiewających rzeźników” za złotych polskich 7, ale towar okazał się niedostepny. Ale to nieważne, moja inspiracja kulinarna i tak pochodzi z ostatniej, nieprzetłumaczonej powieści Erdrich, „Shadow Tag” (2010). Mąż przygotowuje na kolację suflet z sera, świeżą bagietkę i sałatę z młodych liści szpinaku z gruszkami. Do tego lekko schłodzone białe wino. Według norm Kattinki to menu na pewno świadczy o tym, że Erdrich zapewne umie gotować, a bez wątpienia, wie jak komponować posiłki.

Poczatkującym w gotowaniu pannom powiem, że suflet z sera to najwyższa szkoła jazdy i nie należy się przerażać, jeśli nie wyjdzie. podpowiadam więc na wszelki wypadek, że w tej pięknej, lekkostrawnej kolacji o literackich inspiracjach, suflet spokojnie można zastąpić omletem z serem.

A więc suflet:

Ubić trzy białka na najsztywniejszą pianę pod słońcem. Dodać szczyptę soli, 100 gramów drobno pokruszonego sera typu lazur, 3 żółtka, łyżkę miękkiego masła osełkowego. Formę szklaną posmarować masłem, posypać delikatną bułką tartą. Wlać masę na suflet do formy, ostrożnie wstawić do nagrzanego do 180° pieca, zapiekać ok. 45 minut, cały czas się modląc. Wyjąć i natychmiast podawać na stół!!!!


Ciekawe, że literatura polska też ma w swych rejestrach pisarza indiańskiego pochodzenia. Mieszkał w Gdansku, był nawet kiedyś u nas w domu i w albumach rodzinnych pozostało zdjęcie mężczyzny we wspaniałym pióropuszu.

Sat Okh

Był to Stanisław Supłatowicz zwany Sat-Okh. Urodził się, jak sam twierdził, w „ukrytej wiosce” Indian w dorzeczu rzeki Mackenzie w Kanadzie. Był synem Polki, nauczycielki i uciekinierki z Syberii, Stanisławy Supłatowicz, oraz Leoo-Karko-Ono-Ma (Wysokiego Orła) – Indianina, wojennego wodza plemienia Shawnee (Szawanezów, Szaunisów). Wychowywał się wśród Indian. W 1937 lub 1938 roku przybył wraz z matką do Polski, a na potrzeby urzędowe matka zmieniła część jego danych, ukrywając jego indiańskie pochodzenie.

W czasie kampanii wrześniowej podjął naukę na tajnych kompletach, a po klęsce polskiej armii zaangażował się w działalność w SZP i ZWZ. W 1940 roku został aresztowany przez gestapo i wysłany do Auschwitz. W czasie transportu wyskoczył z wagonu bydlęcego i uciekł. W czasie ucieczki został ranny, ukrywał się na wsi. Następnie został żołnierzem AK. Wielokrotnie ranny, za męstwo w walce odznaczony Krzyżem Walecznych.
Po wojnie za przynależność do AK został aresztowany i uwięziony. Po uwolnieniu przez wiele lat pływał jako marynarz na statkach PLO. Osiadł na stałe w Gdańsku-Wrzeszczu i założył rodzinę.

W 1958 roku zaczął pisać książki odnoszące się do jego indiańskiej przeszłości:
* „Ziemia słonych skał” (1958)
* „Biały mustang” (1959)
* „Dorogi schodjatsja” (w jęz. ros., wspólnie z Antoniną Leonidovną Rasulovą) (1973)
* „Powstanie człowieka” (1981)
* „Fort nad Athabaską” (wspólnie z Yackta-Oya) (1985)
* „Biały Mustang. Baśnie i legendy indiańskie” (1987)
* „Głos prerii” (1990)
* „Tajemnica Rzeki Bobrów” (1996)
* „Serce Chippewaya” (1999)
* „Walczący Lenapa” (2001)

Zdjecia Sat-Okha: www.huuskaluta.com.pl/sat_okh/index.php

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Reblog: Nagroda Nobla

  1. ewamaria2013 pisze:

    No cóż, byłam blisko, pisarka z Kanady, kobieta, dobrze pisze, wokół mieszkają Indianie, ale jednak nie Indianka, nie Indianka. Nic to, zobaczymy, co będzie w przyszłym roku.

    • ewamaria2013 pisze:

      Już wiemy, że w przywoływanym tu „przyszłym roku”, czyli tym oto, 2014, nagrodę dostał Francuz, Patrick Modiano. Lubię jego prozę, zwłaszcza wspaniałą książeczkę „Ulica Ciemnych Sklepików” (Rue des Boutiques Obscures, 1978, wyd. pol. 1981), ale jednak nadal myślę, że Erdrich jest najwłaściwszą kandydatką. Tylko pewnie Wysoka Komisja nie mogła dać po roku Nobla następnej kobiecie z Północnej Ameryki. Szkoda, bo to oznacza, że teraz wiele lat minie, zanim znowu przyjdzie kolej na pisarkę stamtąd.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s