Reblog: Chanuka

kuraPoniższy wpis (mój własny) opublikowałam na blogu noszącym ów skomplikowany tytuł w sobotę, 24 grudnia 2011 roku, bo pierwszy dzień żydowskiej chanuki przypadał dwa lata temu dokładnie w wigilię. Chanuka to święto ruchome, jak wszystkie święta w żydowskim kalendarzu, i w tym roku zaczyna się o miesiąc wcześniej. Tekst wydaje mi się całkiem porządny, a ja przecież wciąż jak Holly Golightly w podróży, pozwalam więc sobie zreblogować tu ów wpis sprzed dwóch lat.

Dziś Chanuka przypada w Thanksgiving Day. Powiem tak, lepiej jeść pączki niż indyki.

1Gdy kilka lat temu pojechałam na święta do Izraela, wszędzie na ulicach spotykałam młodych ludzi, którzy rozdawali przechodniom lepkie od lukru pączki, a na dachu Knessetu w ogromnym świeczniku co dzień zapalano jedną lampkę oliwną więcej. W tym roku jest podobnie. Chanuka to święto żydowskie trwające osiem dni, zaczynające się 25 dnia miesiąca kislew. Upamiętnia zwycięstwo powstania Machabeuszy przeciwko perskim, a właściwie helleńskim, Seleucydom w roku 164 pne. Persowie zbeszcześcili Świątynię i zakazali odprawiania obrzędów żydowskich. 2Po zwycięstwie trzeba było poświęcić Świątynię, paląc w niej rytualnie czystą oliwę. Niestety w całym Mieście było tylko troszeczkę takiej oliwy, a aby oczyścić nową, trzeba było ośmiu dni. I zdarzył się cud – bo owa odrobina oliwy paliła się przez cały czas czyli przez osiem dni. Na pamiątkę tego zdarzenia w święto świateł w każdym żydowskim domu i mieście, w synagogach, sklepach i urzędach pali się światełka, co dzień o jedno więcej. I je się słodkie potrawy smażone na oliwie – tradycyjnie powinny to być „latkes” czyli nasze polskie „ołatki”, 3co w tradycji żydowskiej oznacza pulchne placki ziemniaczane, a w polskiej małe bliny czy racuszki z jabłkami, ale mogą to też być pączki lub naleśniki z serem.

Dla niereligijnych Żydów chanuka to świeckie święto, coś w rodzaju żydowskiego Bożego Narodzenia lub Mikołaja – dzieciom daje się w prezencie drobne pieniądze lub słodycze. Zwyczajowo podczas chanuki uprawia się hazard – dorośli grają w karty o pieniądze, dzieci w tzw. 4drejdla (coś w rodzaju bączka z napisami), gdzie stawką są czekoladki imitujące monety.

Podaję przepis na latkes czyli placki ziemniaczane:
– 10 ziemniaków
– 1 marchewka
– 1 duża cebula
– 3 ząbki czosnku
– 2 łyżki mąki razowej
– 1 łyżka płatków owsianych
– 2 jajka
– pieprz5
– pieprz ziołowy
– sól
– łyżeczka proszku do pieczenia

Warzywa obrać. Marchewkę i ziemniaki utrzeć na drobnej tarce. Dodać drobniutko posiekane czosnek i cebulę, mąkę, płatki, przyprawy oraz jajka, dokładnie wymieszać. Smażyć na patelni na dobrze rozgrzanej oliwie, „na złoto”. Usmażone placki odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręcznikach papierowych. Podawać ciepłe, ze śmietaną i cukrem.

6Z tym moim chanukowym pobytem w Izraelu łączą się dwie opowieści – obie charakteryzują zarówno mnie jak Izrael.

Leciałam do Tel Avivu prywatnym samolotem, który wozi(ł) pobożnych Żydów do kasyna na greckiej wyspie Rodos. Podobno Żydzi lubią gry hazardowe i to wcale nie takie niewinne jak na chanukę czy gry na automatach, lecz – ostry hazard. Podobno religia im tego zabrania i w Izraelu nie ma kasyn. Podobno w różnych krajach lokuje się kasyna nastawione przede wszystkim na żydowską 7klientelę. Podobno właściciele tych kasyn kasują kasę. No tak. Podobno od kilku lat konkurencję dla kasyn na Rodos czy w Budapeszcie są podobne przybytki w Autonomii Palestyńskiej. O wszystkim tym piszę, że „podobno”, bo tak mi opowiadano, ale nie sprawdzałam. Natomiast sprawdziłam, jak się leci w chanukę kasynowym samolotem do Izraela. Przedziwnie. Cały samolot pełen wytwornie odzianych kobiet w średnim (hmmm) wieku i hałaśliwych tęgich mężczyzn. Wszyscy mają wielkie walizy, a w nich masę wytwornych strojów. A w tym rozgardiaszu ja – chuda Polka w bojówkach i 8z maleńkim plecaczkiem. Co gorsza mam bilet tylko w jedną stronę, powrotny dostanę w Tel Avivie. Wszyscy patrzą na mnie jak na raroga, a izraelska służba bezpieczeństwa na lotnisku na Rodos (tak tak, izraelska a nie grecka!) na mój widok dostaje piany na pysku. Wszyscy siedzą w samolocie, a mnie ciągle prześwietlają, rozbierają, zaglądają, czy nie mam szpilek schowanych we włosach lub skarpetkach. Przeszukują i przesłuchują. A co? A dlaczego? A skąd? A po co? Po godzinie przysyłają nową osobę, kobietę. Przygląda mi się uważnie i pyta, jakie mamy święto?Chanukę, odpowiadam. Co jadłaś dziś na obiad? Latkes z jabłkami. Był to po prawdzie przypadek, ale była to też najprawdziwsza prawda. Kobieta oddaje mi buty, skarpetki i paszport. Możemy lecieć.

Idę w Jerozolimie do Mea Shearim, dzielnicy ortodoksyjnych Żydów. Mam na głowie chusteczkę i ubrałam się w długi płaszcz, wydaje mi się, że to odpowiedni strój, żeby przejść przez kilka ulic, wejść do restauracyjki, zjeść latkes i wrócić do normalnego świata. Nie gapię się na nikogo, nie fotografuję, idę, jak przystało kobiecie, patrząc raczej pod nogi lub na boki, a nie nie ludzi. Mimo to czuję i widzę, że przechodnie patrzą na mnie z nienawiścią.

Wieczorem opowiadam o tym znajomemu. To właściciel kasyna na Rodos i owej lini lotniczej, którą przyleciałam; to on opowiedział mi to wszystko, co powyżej napisałam w zdaniach ze słowem „podobno”. Jak byłaś ubrana? pyta. Tak jak teraz. Byłaś w spodniach? Głos mojego znajomego jest pełen najwyższego zdumienia. Nie mam ze sobą innych ciuchów, a poza tym mam przecież na sobie długi płaszcz, wystają tylko kawałki nogawek. Avi kręci głową. Masz szczęście, mówi, że jest chanuka. Dlaczego? Bo pobożny Żyd w święto nie pracuje. Gdyby nie chanuka, obrzucono by cię kamieniami.

Ilustracje: świecznik chanukowy, tzw. chanukai; codziennie zapalamy o jedną świeczkę więcej, nie używając do tego zapałek, lecz pojedynczej świeczki umieszczonej w osobnym uchwycie, umocowanym w przedniej części świecznika.

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s