Z cyklu: moja ulica – Łucja

Zaproponowałam, byśmy pisali coś o ulicy, na której mieszkamy i o domu, w którym mieszkamy. To przecież ważne miejsca, czasem ładne, czasem paskudne, ale zawsze ważne. Na wezwanie jako pierwsza odpowiedziała Łucja Fice, znana już Czytelnikom tego bloga poprzez wiersze i prozę o pracy opiekunki ludzi starych, chorych, samotnych i smutnych. Dzisiejszym wpisem Łucja rozpoczyna nieregularny cykl, a ja zapraszam wszystkich do pisania o swoim domu i swojej ulicy. Dom Łucji taki smutny.

ULICA W GORZOWIE

Przy niej mój dom
ma skórę zdartą do kości
Strupieszały tynk opada na chodnik
Powieki okien szeroko otwarte
Brak makijażu odsłania smutną twarz
Na głowie mojego domu siwe włosy anten
Niezbyt równo przyczesane
Na dłoniach parapetów przysiadają gołębie
Klatka domu po zabiegu ujmuje świeżym oddechem emalii
Wieczorem dom szykuje się do snu
Wewnętrznym blaskiem tętni jego serce
Tam krzątają się ludzie. Tam toczy się życie
Od stycznia poprzez maj do grudnia
I znowu od nowa

Egon-Schiele-Haeuser-und-Waescheleinen-oder-Vorstadt_600
Egon Schiele, Domy i sznurki do bielizny

Jutro Dorota Cygan

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lucja (Łucja) Fice i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s