Z cyklu: moja ulica – Dorota

Następną osobą, która się zgłosiła w sprawie „mojej ulicy” jest Dorota Cygan. Napisała w mailu krótko, a treściwie:

Tak tak, Ewuś, ale Wissmann był zdaje się nazistą, ach nie, no w każdym razie nacjonalistą, hehe, jakimś niemieckim generałem w Afryce. Ale może to powinien byłby być tekst o późnej karze pośmiertnej: dostał ulicę, na której kłębią się obcokrajowcy i nie uświadczysz ducha niemieckiego, tylko dilerkę, hehe. Wyjdzie mi  Moralitet Ironiczny. Czyli gatunek paradoksalny. Jak chcesz, to proszę.
papa
Cygan

wissmannstrHermann von Wissmann (1853-1905) był badaczem Afryki – w latach 80 XIX wieku kilkakrotnie przeszedł Afrykę w poprzek, głównie wzdłuż rzeki Kongo, ale był też pruskim oficerem, który w roku 1889 dostał za zadanie sformowanie korpusu ekspedycyjnego, który zlikwiduje powstanie w Tanzanii. Zadanie wykonał znakomicie, korzystając z zaciężnych żołnierzy z plemienia Zulu oraz Somalijczyków i Sudańczyków. W roku 1895 został mianowany gubernatorem Afryki Wschodniej. Był zwolennikiem pruskiego kolonializmu, ale na jego chwałę trzeba powiedzieć, że angażował się też w działalność Towarzystwa Zwalczania Niewolnictwa.

Dorota ma oczywiście rację. Współczesna Historia ironicznie nieźle dokuczyła Wissmannowi. Ulica jego imienia przylega do wielkiego parku Hasenheide, w którym dosłownie co pięć kroków człowiek natyka się na „czarnoskórych mieszkańców Afryki” (to poprawna politycznie nazwa, która pozwala odróżnić Araba od Mu…, nie, no właśnie, czarnoskórego mie…), szepczących słowo haszysz, ale sprzedających marihuanę. W parku tym powstaje świątynia Ganesha, a choć świątyni jeszcze nie ma, codziennie obywa się tu puja czyli nabożeństwo ku czci tego przemiłego boskiego słonia, symbolu szczęścia i inteligencji.

Przy ulicy Wissmanna na granicy z parkiem, w starym pięknym budynku browaru, mieści się Werkstatt der Kulturen (warsztat kultur), jedyny w Berlinie ośrodek kulturalny nastawiony wyłącznie na wspieranie kultur 190 narodów i ludów, zamieszkujących wspólnie i właściwie przyjaźnie stolicę Niemiec. To tu mieści się między innymi biuro Karnawału Kultur, który od prawie 20 lat znakomitą rozrywką i dla nas, berlińczyków, i dla turystów. Karnawał odbywa się zawsze w Zielone Świątki, a jego główna atrakcja, przejazd wspaniale udekorowanych wozów i parada grup muzycznych i tanecznych, ma miejsce w niedzielę – w roku 2015 są to dni 22 do 25 maja. Zapraszamy!

640px-Kar_Kult_2006_1http://volksfeste.kleiner-kalender.de/event/karneval-der-kulturen/41942.html

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dorota Cygan i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Z cyklu: moja ulica – Dorota

  1. pharlap pisze:

    A skoro o Murzynach mowa to… To znaczy w TYM wpisie nie ma ani słowa o Murzynach, alez skąd, ale tak jakoś mi się przypomniało, że słowo Murzyn jest mutacją słowa Maurzyn – ktoś pochodzenia mauretańskiego. Podobnie jak słowo Turczyn oznaczało kogoś z Turcji.
    Polskie powiedzenie – Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść – to powtórka z F. Schillera: Der Mohr hat seine Schuldigkeit getan, der Mohr kann gehen – Die Verschwörung des Fiesco zu Genua.

  2. ewamaria2013 pisze:

    Ładne: Maurzyn.

  3. AG pisze:

    Für eine differenzierte Wissmann-Betrachtung empfehle ich das Werk des kongolesischen Ägyptologen Mubabinge Bilolo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s