Berlinerblau

Kilka dni temu opublikowałam tu wspomnienia Tomasza Prota. W uzupełnieniu chciałam więc zaproponować przeczytanie artykułu o jego przodkach, chemikach z rodziny Berlinerblau. Artykuł, skąd inąnd znakomity i nader interesujący, ukazał się w renomowanym czaspiśmie „Przegląd Chemiczny” (9/2013). Niestety, okazało się, że, póki co, Redakcja nie udzieliła mi pozwolenia na przedruk. Postanowiłam pertraktować, ale zanim zmiękczę serce Redaktora Naczelnego, przedrukowuję tu mały fragment (taki jak na stronie internetowej czasopisma plus maleńki fragment z końca tekstu) i, oczywiście, moje własne PS, bo te są w końcu moje.  Jeśli nie uda mi się uzyskać zgody, proponuję, żebyście poszukali po jakichś bibliotekach, może uda się Wam dotrzeć do zeszłorocznego numeru „Przeglądu Chemicznego”. Możecie też kupić sobie od redakcji prawo jego jednorazowego przeczytania: TU. Mnie na to nie stać. Prowadzę blog niekomercyjny i raczej czasami do niego dopłacam, niż cokolwiek zarabiam. Was, jednorazowo, poczytanie tego tekstu będzie kosztowało brutto 6 złotych i 15 groszy.

Tomasz twierdzi, że: nazwisko Berlinerblau zostało przypuszczalnie nadane po 1797 roku, kiedy w zaborze pruskim urzędowo wprowadzono nadawanie Żydom nazwisk, często związanych z wykonywanym zawodem. Stąd też można przypuszczać, że członkowie tej rodziny zajmowali się farbiarstwem lub garbarstwem i używali pigmentu o nazwie Berlinerblau. Błękit berliński zwany też błękitem pruskim został po raz pierwszy uzyskany w 1704 r. w Berlinie przez alchemika Johanna Konrada Dippela przy próbach otrzymania eliksiru nieśmiertelności, według innych przez malarza lub barwierza Johannesa Jakoba Diesbacha, i był pierwszym barwnikiem osiągniętym na drodze syntezy chemicznej. Nazwa jest związana z barwą mundurów wojska pruskiego ówczesnych lat. Berlinerblau (heksacyjanożelazian(II) potasu żelaza(III), żelazocyjanek potasowo-żelazowy), FeK[Fe(CN)6] to nieorganiczny związek chemiczny, mieszana sól kompleksowa, zawierająca anion heksacyjanożelazianowy(II) oraz kationy potasu i żelaza. Wykazuje silne niebieskie zabarwienie, spowodowane absorpcją światła powodującą przeniesienie elektronu pomiędzy atomami żelaza na różnych stopniach utlenienia.

Wszystko jasne, prawda?

Wpis ten dedykuję mojej siostrze, która kiedyś intensywnie zajmowała się farbami, w tym również owym nowoczesnym barwnikiem, zwanym Berliner Blau. Kasia dużo o nim rozmyślała, może więc zachęcę ją tym wpisem, żeby  nam przekazała na blog ów swój tekst o barwach, barwnikach i farbach.

Kasi Krenz

historiaBerlinerblauWiek XIX był okresem ogromnego przełomu w chemii, był wiekiem, w którym rozpoznano podstawowe prawa chemiczne, rozwikłano zasady budowy związków organicznych, a ponadto rozpoczęto produkcję przemysłową nie tylko produktów nieorganicznych, lecz także produktów pochodzenia organicznego, które do tej pory otrzymywano z przetwórstwa roślin lub zwierząt. Od drugiej połowy XIX w. opanowanie umiejętności wytwarzania przez przemiany chemiczne nie tylko nowych substancji, lecz także substancji występujących w naturze stało się wyzwaniem nie tylko dla uczonych i przemysłowców, ale także dla światłych rządów, które w tych umiejętnościach dostrzegły możliwości szybkiego wzbogacania się społeczeństw. Wspieranie rozwoju nauki i rozwoju nauczania chemii, fizyki i innych nauk przyrodniczych stawało się najważniejszym obowiązkiem rządów oraz elit kulturalnych, politycznych i gospodarczych.
Na ziemiach polskich rządy państw zaborczych nie wspierały rozwoju, a każdy zryw do walki o wolność był karany dolegliwymi ograniczeniami nie tylko pod względem politycznym, lecz i gospodarczym. W drugiej połowie XIX w., a zwłaszcza po upadku powstania styczniowego w 1864 r., nabiera siły pozytywistyczny ruch pracy organicznej od podstaw i pomimo zakazów władz zaborczych społeczeństwo organizuje i rozwija pracę wychowawczą i kształcenie wszystkich warstw społecznych. Wiadomości dochodzące z Niemiec, Szwajcarii, Anglii i Francji wskazują na szybki rozwój przemysłu chemicznego i badań naukowych w dziedzinie chemii, oprócz rozwoju innych przemysłów. Pod koniec XIX w. na terenie Królestwa Kongresowego powstają niewielkie zakłady przemysłowe oparte na miejscowym kapitale, zarówno żydowskim, jak i polskim.
O takiej działalności myślał zapewne Izydor Berlinerblau (…)

Berlinerblau interesował się również muzyką, o czym można się dowiedzieć ze wspomnień rodzinnych. Aniela Steinsberg, urodzona w 1896 r. córka Józefa Berlinerblaua, powiedziała, że ojciec jej ukończył studia pianistyczne w Konserwatorium Warszawskim.
Aniela, pierwsza w Galicji kobieta-adwokat, stała się znanym obrońcą robotników i działaczy politycznych przed wojną, a po wojnie broniła żołnierzy AK, protestujących robotników i walczących opozycjonistów. Była współzałożycielką Komitetu Obrony Robotników (KOR) w 1976 r.
Natomiast Adolf, syn Józefa Berlinerblaua, poszedł w ślady ojca i studiował chemię, a jako inżynier chemik został dyrektorem technicznym w Spółce „Stradom” i na tym stanowisku pozostał do wybuchu wojny. Był autorem kilku patentów na technologie wyrobów produkowanych w „Stradomiu”. Udało mu się w 1939 r. wyjechać z kraju i od 1940 r. zamieszkał w USA, gdzie zmarł w 1975 r. Niestety młodszej córce Józefa, Dorocie Seydenmann, ur. w 1898 r., która była malarką, po Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i w Paryżu, oraz najmłodszemu synowi Tadeuszowi, ur. w 1905 r., również absolwentowi Akademii Sztuk Pięknych, architektowi, nie powiodło się ukrycie przed zagładą i zostali zamordowani, Dorota przez Niemców w 1942/1943 r. w Nowym Sączu, a Tadeusz przez Ukraińców w 1941/1942 r. we Lwowie.

***
PS 1: Oczywiście jeśli ktoś działał w opozycji w PRL albo przynajmniej się koło niej kręcił, musiał słyszeć o córce Józefa Berlinerblau – Anieli Steinsbergowej, która była wspaniałą i odważną kobietą i postacią dla nas absolutnie symboliczną. Jest o niej wielki artykuł w Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Aniela_Steinsbergowa

PS 3: W tymżeż artykule Wikipedii podana została wiadomość, że ojciec Anieli Józef Berlinerblau, studiował muzykę i, zanim rozpoczął studia chemiczne, ukończył Konserwatorium Muzyczne w Warszawie, a jego żona, Helena, była absolwentką warszawskiej Szkoły Rysunku.

PS 2: Siostrą Anieli była Dorota Seydenmann, o której (bardzo krótko) też pisze Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dorota_Seydenmann i zamieszcza reprodukcję jednego jej obrazu:

Dorota-seydenmann-zabudowania-wiejskie-1932 Zabudowania wiejskie, 1932

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tomasz Prot i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Berlinerblau

  1. pharlap pisze:

    Skoro wspomniano o nadawaniu nazwisk Żydom zamieszkałym w zaborze pruskim, to i ja coś dorzucę – jednym z urzędników zajmujacych się tym odpowiedzialnym zadaniem był, uwieczniony w operze Offenbacha Opowieści Hoffmanna, Ernst Theodor Amadeus Hoffman – autor niesamowitych opowieści i baśni na przykład Dziadka do orzechów. Hoffman pracował w Warszawie w latach 1804-1806 i bardzo zywo uczestniczył w życiu kulturalnym, szczególnie muzycznym – był inicjatorem założenia Resursy Muzycznej i pierwszym wykonawcą sonat fortepianowych Beethovena. Plotka głosi, że nadając nazwiska sugerował się aktualnym nastrojem i tak – w piątek (dzień postu) nadawał nazwiska odnoszące się do ryb zaś w Wielkim Tygodniu nazwiska zawierające w sobie słowo Gott – na przykład Helfgott.

  2. ewamaria2013 pisze:

    Piękna opowieść, Pharlapie. Dziękuję.

  3. dziekuje, b. ciekawe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s