Wiersze majowe

Już kiedyś był tu jej wiersz pszpsz. Chciałam, żeby przysłała jakieś nowe. Ale nie przysłała. Mówi, że nowych już nie ma. Za to przyjechała do Berlina. I przywiozła pomysł na imieniny. Jej imieniny. Możemy w jej dawnych wierszach na jej dawnym blogu odszukać jej dawne wiersze majowe. Imieninowe. Z najlepszymi życzeniami! Choć po prawdzie są te wiersze wcale nie imieninowe. I z różnych dni. Ale też w imieniny. Rok był 2008. W maju te imieniny są pięć razy!

Najlepszego, Honti!

Honti

czym żeśmy
13 maja 2008

po czym poznać żeśmy lepsi?

po
do obiadu pepsi,
różowej komórce,
z metką na rękawie kurtce,

opasce z lotniska,
aparacie z pyska,
słonecznych okularach,
metr dwadzieścia w barach.

lub w talii coś połowę.
pij wodę-tę-sodowę.

reklamówce z Harrods.
ta z LIDLa
nie uskrzydla.

nie polski – easteuropejski.
łamany, lecz angielski.

że co? że boli?
18 maja 2008

jeszcze trzy dni temu
przyglądał się niezobowiązująco
odbiciu na ścianie.

trzy noce temu
obliczał nie-wszystkie za i przeciw za
trzydziestu trzech lat.

trzy popołudnia nazad
niedokładnie wiedział, co zamówić na lunch.
za długo był dyrektorem kreatywnym.

trzy myśli temu
jeszcze mógł pozwolić powróżyć sobie z fusów.

ale życie się w nim uparło.
musiał zobaczyć to mieszkanie.
Canary Wharf nie Manhattan, lecz
sto pięćdziesiąt tysięcy rocznie w papierkach
z podobizną Her Majesty
dawało mu jakieś tam prawo wyboru.

agent, profesjonalnie wtyłkowkrętły,
recytował zalety niedociągnięć.

wyskoko? doskonale pan wie,
iż oznacza to niezakłócony widok
na wodę, na powietrze, na co pan sobie życzy.

życzyłbym sobie wykonać rozmowę.
via aparat publicznointymny.
czy mógłbym na chwilę zostać sam?

został.
nie został.

pofrunął.

pasa żer
22 maja 2008

siedział to siedział.
w pociągu – ni kara ni zbrodnia.

czytał to czytał.
każdemu wolno udawać.
kogoś dwustopnie lepszego.

międlił to międlił.
papier cierpliwy.
cierpiący, nie płacze.

i tylko, i czemu tak stukał.
i pukał. i chrzęścił-chrobotał.
i stękał. i dmuchał.
i wiotczał. i motał.

jakby się w wynajętym
wnętrzu
zakłopotał.

aż cud, że się zdążył
poskładać na czas.

prrr… srebrna kobyło.
nie było tu nas.
Share on facebook
Share on twitter Share on email
Kategorie: Bez kategorii Napisz odpowiedź
wygryzki
19 maja 2008

nie będę o tym, czego u nas w bród.
bo tutaj, by się odkleić bardziej.
jestem.
między Innymi.

odgrzewana nowostka,
a noe wśród newsów.

noszą go kasjerzy,
maści wszelkiej.

ekspedientki nabożnie odliczające.
godziny do wyjścia.

wszechobecny pod adresem nibypanów.
telepatów. wiatrołapów. rowerzystów.

i naucznych uczycielek.

naprawdę.
zaprawdę, powiadam wam.

o brudzie za paznokciami!

żałobo
straconych złudzeń!

wygryź się sam.

bim.
bam.

światłowidy
25 maja 2008

otwierasz pierwsze oko.
pada.

otwierasz drugie oko.
pada.

otwierasz trzecie okno.
kontynuakcja.

udomów.
co się będziesz prządł
między niewiastami.

one i tak odsypiają
mroczne zakamarki
duszy.

odpuszkuj
życie.

jeszcze raz.

mamma mia
26 maja 2008

wnętrze dnia, w którym odeszła.
przedsionek piekła.

zostawiła naleśniki
i pomidorową.

zagryzka bólu.

nie do przełknięcia.

*

ucałuj jej skronie.
póki jest.

*

belfer w belfaście
28 maja 2008

awans. na terrorystkę.
wystarczyło założyć wolnomyślicielskie kwiaty
i (zbyt) bezpośrednio spojrzeć pani na bramce.

za karę bosonogi pajacyk na oczach lotniska.
a ta mi masaż poszukiwawczy
wzdłuż i wszerz.

jakby mało mój wiarołomny plecak
pipnął też.

wiwsekcja teatralnie nierealna.
remanent likwidacyjny sytuacji.

siedem głównych
do połknięcia zanim spuści
głowę.

niech się zdaje, że prawie
mnie mieli.

poza tym miasto czyste. europejskie.
cienie IRA suną śladem Titanic’a.
wszystka people bardzo miła.
porzucanie odpadów nagradzane wyszczupleniem
konta o pięć-zero.

przyjemna podróż.
zielono mi.

za pensy dwa.
tax free.

* http://www.titanicinbelfast.com

hania
29 maja 2008

Hania przyjmowała do wiadomości.
no, przyjdźże do mnie na kawę, przyjdziesz?
zadzwoń. kilka razy. bo mogę być na strychu.

Ania ma 53 lata.
o wiele dalej niż trzy, pięć, a nawet trzydzieści pięć.
kiedy to było…

Nia. wiesz, jak to jest mieć anioła stróża?
gotowego przybiec, choćby na skrzydłach.
odgadującego życzenia skołatanych dusz
i nienajzdrowszych ciał.
rozdającego czas z hojnością monarchy.

Ia byłam za daleko.
brakło jak się masz.
zawsze-oczywiste.

co z tego, że wiosna. i córki. i cały ten kram.
zbyt gęsta mgła niebytu dokoła.

A.a.a.

znaleźli ją.
była na strychu.

 

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Honti i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s