麻將/麻将. Mahjong.

Ewa Maria Slaska

Zapewne wielu z Was zna mahjonga czy też madżonga jako grę internetową, polegającą na mechanicznym zrzucaniu klocków parami. Ja gram TU.

Tych stron jest w internecie masa, niekiedy znacznie ładniejszych niż to, co oferuje moja Maya, ale już się do niej przywiązałam. Czyli przyznaję się – tak, grywam w sieciowego mahjonga, gdy jestem tak zmęczona, że nie mam siły nic robić, a wciąż jeszcze jest za wcześnie, żeby iść spać. Grywam, ale zawsze wtedy myślę o tym, jak to przez pokolenia grywało się u nas w prawdziwego mahjonga. Grywali moi Dziadkowie, grała moja Mama w dzieciństwie, graliśmy my.

mahjong-majaObawiam się jednak, że niewielu z moich czytelników zna tego prawdziwego mahjonga, inteligentną i skomplikowaną chińską grę z użyciem 144 kostek. Gra była śliczna, kostki malownicze i tajemnicze, a układy w grze, podobne do tych, jakie trzeba uzyskać w kartach (trójki, czwórki, sekwensy), nosiły nadzwyczajne poetyckie nazwy, na przykład zrywanie kwiecia śliwowego z dachu, zakopany skarb, wijący się wąż, cztery błogosławieństwa unoszące się nad progiem, wyłowienie księżyca z dna morza, ale też na przykład… blef Hitlera, układ, który na pewno istniał w naszych zapisach (korzystaliśmy z książeczek, które kiedyś Mama przetłumaczyła, a ja przepisywałam na maszynie), ale nie ma go w ogóle w internecie. Jak mi się wydaje – w żadnym języku.

Już sam opis w Wikipedii, całkowicie pozbawiony poezji i mistyki, pokazuje, jak skomplikowana była to gra. W dawnych Chinach grywano w nią hazardowo. Mężczyźni spotykali się w herbaciarniach, gdzie jak mieli pecha tracili domy, pola, zwierzęta, a gdy już nie mieli nic, to można jeszcze było oddać w niewolę żonę, córki, synów, a nawet siebie samego. Wydaje mi się, że kolejność oddawania własności osobie wygrywającej była właśnie taka, i to nie tylko w mahjonga i nie tylko w Chinach. W opowiadaniu Paula Austera Muzyka przypadku, o grze w pokera, dwaj pechowcy kończą tym, że stają się niewolnikami zwycięzcy i budują… mur. Nie chiński, ale jednak mur.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAMahjong zaczyna się od tego, że się buduje mur. Nie, zaczyna się od tego, że myje się czyli tasuje kości. Potem buduje się mur.

zabojstwoAle przedtem jeszcze przychodzą goście. U Agaty Christie wyglądało to tak:

Madżong i Klub Szanghajski (Zabójstwo Rogera Ackroyda). Stare wydanie z roku 1956. Są też oczywiście nowe.

Tego wieczoru graliśmy w madżonga. Ta prosta rozrywka jest bardzo popularna w King’s Abbot. Goście przychodzą już po kolacji, w kaloszach i nieprzemakalnych płaszczach, potem piją kawę, jedzą kanapki i ciasto.

Tym razem przyszli do nas panna Ganett i pułkownik Carter, który mieszka niedaleko kościoła.
W czasie takich spotkań wymienia się sporo plotek i to czasem przeszkadza w grze. Przedtem urządzaliśmy brydża – gadanego brydża najgorszego gatunku. Jednakże doszliśmy do wniosku, że madżong jest grą znacznie spokojniejszą. Nikt się nie irytuje na partnera, że wyszedł w taką a nie inna kartę, i chociaż w dalszym ciągu krytykuje się otwarcie posunięcia przeciwnika, nie psuje nastroju owa przykra brydżowa zawziętość. (…)
Potem panna Ganett zajęła się kawą, a Karolina wyciągnęła pudło z madżongiem i wysypała na stół kamienie.
– Mycie kamieni! – W zamyśle pułkownika Cartera miał to być dowcip. – Mycie kamieni, tak to nazywaliśmy w Klubie Szanghajskim.
Zarówno ja, jak i Karolina byliśmy w głębi duszy przekonani, że pułkownik Carter w życiu nie postawił nogi w Klubie Szanghajskim. Co więcej, że nigdy nie wytknął nosa dalej na wschód poza garnizon w Indiach, gdzie manipulował wojskowymi zapasami konserw mięsnych i śliwkową marmoladą w czasie wielkiej wojny. Ale pułkownik bardzo lubi snuć żołnierskie wspomnienia, a my, skromni ludzie w King’s Abbot, pozwalamy każdemu pławić się dowolnie w jego słabościach.

Czyli wspaniała, klasyczna Agata Christie. Spokojne angielskie miasteczko King’s Abbot. Tu wszyscy znają wszystkich i wszystko o wszystkich wiedzą, albo myślą, że wiedzą. Historię opowiada dobroduszny doktor Sheppard. A jego sąsiadem jest ni mniej, ni więcej, tylko Herkules Poirot, który przeszedł na emeryturę i hoduje… dynie.

W tym rozdziale dwie panie i dwóch panów z lokalnego światka grając w mahjonga rozmawiają o zbrodni i wymieniają się lokalnymi plotkami. A grają, że użyję słów naszej autorki, jak Chińczycy:

— Gdybyś tylko grała nieco szybciej, moja droga — powiedziała Karolina, kiedy panna Ganett wahała się, co odrzucić. — Chińczycy kładą swoje kamienie tak szybko, że wydaje się, że to ptaki dziobią.

2005-07-08_MahjongZnalazłam to zdjęcie na jakimś chińskim blogu, wydaje mi się, że jest dość nowe.

W końcu, pisząc tego posta, przeczytałam z ogromną przyjemnością całą powieść Agaty Christie. Znalazłam ją na chomiku. A przy okazji, szukając dla Was cytatu z Agaty Christie po polsku (ja to czytałam po angielsku, ale ja całą Agatę Christi przeczytałam po angielsku, bo tak się uczyłam angielskiego, pomiędzy wielką damą brytyjskiego kryminału, a Kubusiem Puchatkiem, wielkim brytyjskim filozofem) – długie wyszło to wtrącenie, chyba więc zacznę od początku… Otóż, szukając cytatu o mahjongu dowiedziałam się od anonimowego blogera że, cytuję: A, byłbym zapomniał o samym zakończeniu, które jest naprawdę zaskakujące. Jest ono tak pomysłowe i nowatorskie, że nawet wykluczono za nie autorkę z Klubu Detektywów, organizacji zrzeszającej pisarzy powieści detektywistycznych. Więc jeśli chcecie się dowiedzieć, za co można wylecieć z takiego stowarzyszenia, koniecznie przeczytajcie tę książkę.

___________________________

Tak więc przygotowałam Wam na dziś wpis z dwiema porządnymi poradami kulturalnymi. Czytajcie Agatę Christie (Agatha Christie, tłum. Jan Zakrzewski, Zabójstwo Rogera Ackroyda, Prószyński i S-ka, 2000) i grajcie w mahjonga, a kupcie go np. TU. Nie jest tani, ale jest piękny i będzie służył jeszcze waszym wnukom. A dla zachęty jeszcze jeden cytat z Agaty Christie:

— Bzdura! — oświadczyła Karolina, układając swoje kamienie. — Musisz znać jakieś interesujące szczegóły. Przez chwilę nic nie odpowiadałem. Ledwo wierzyłem oczom. Czytałem o takiej rzeczy jak doskonała wygrana, to znaczy madżong w pierwszym doborze kamieni, ale nie sądziłem, by mnie coś podobnego mogło się zdarzyć. Ze źle ukrywanym triumfem wyłożyłem kamienie na stół.
— Jak to mówią w Klubie Szanghajskim — zauważyłem — tin–ho, doskonała wygrana.
Pułkownikowi omal oczy nie wyszły na wierzch.
— Na honor! — zawołał. — Co za nadzwyczajna rzecz! Nigdy jeszcze nie widziałem
czegoś podobnego!

Ja też nie.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „麻將/麻将. Mahjong.

  1. ewamaria2013 pisze:

    Dziś i jutro – 25 rocznica masakry na placu Tiananmen w Pekinie. Jutro – 25 rocznica pierwszych wolnych wyborów w PRL i w całej Europie Wschodniej. Nie ma dni i rocznic tylko szczęśliwych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s