Harbin w grudniu

Aleksandra Hołownia

Grudniowa impreza w Harbinie

China Skull 4-Harbin 2011W sierpniu 2011 roku, tuż po powrocie z wakacji otrzymałam maila od chińskiej kuratorki Danyang Zhao. Było to zaproszenie do udziału w wystawie tematyzującącej tęskonoty za demokracją w Chinach. Zawsze pragnęłam odwiedzić Chiny. Jednak sytuacja polityczna tego kraju niewiele mnie obchodziła. Przypomniałam sobie, że podczas Biennale w Wenecji w 2011 roku, płynąc tramwajem wodnym, przeczytałam napis: By by, Ai WeiWei, widniejący na ścianie domu stojącego na wyspie Giudecca. Dowcipny gryzmoł wzmacniało pytanie: Where is Ai WeiWei? umieszczone na noszonych przez gości Biennale szmacianych torbach. Świat sztuki protestował przeciw aresztowaniu krytykującego chiński reżim artysty, Ai WeiWei.

China scull, pencil drawing and
acryl on paper, Harbin 2011

Na Uniwersytecie Sztuki (UdK) w Berlinie oferowano Ai WeiWei nawet profesurę. Lecz ten wielkoduszny gest mało wzruszał rząd chiński. Po kilku miesiącach Ai WeiWei wyszedł z więzienia, lecz natychmiast uznano go winnym nadużyć podatkowych. Wymierzono mu grzywnę 15 milionów yuanów, czyli około 1,8 miliona euro. Do dziś Ai WeiWei nie może opuścić swego ojczystego kraju. (W 2011 roku ArtReview ogłosiło Ai WeiWei najważniejszym artystą świata).

Dzięki wsparciu wielu anonimowych ofiarodawców Ai WeiWei zapłacił ogromną karę w terminie, ale nadal nie może wyjechać z Chin. W roku 2014 wystawy jego prac odbyły się w Berlinie i Londynie (przyp. red.).

Przed laty rozmawiałam z zamieszkałym w Sydney chińskim rzeźbiarzem i dysydentem, Ah Xian, który w 1989 roku, tuż po krwawym stłumieniu protestów studenckich na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie, wyemigrował do Australii. Ah Xian opowiadał mi o trudnych czasach dla chińskich artystów i intelektualistów. W Berlinie, na UdK studiowałam z Chińczykami, lubiłam ich, gdyż byli bardziej uczynni od niemieckich kolegów. Poza tym mieli rozwiniętą kolektywną świadomość.

Dlatego, gdy Danyang Zhao zorganizowała dla mnie indywidualny pokaz, połączony z prelekcją i workshopami, postanowiłam polecieć do Chin. Planowanym wystąpieniom miała towarzyszyć także wspólna wystawa zatytułowana I Wish, złożona zarówno z moich prac, jak i czterech pozostałych artystów berlińskich. W pokazie tym kuratorka Zhao połączyła intencje i wymowę instalacji, grafik, malarstwa zaproszonych twórców z zebranymi w internecie marzeniami chińskich obywateli o lepszych, humanitarnych, demokratycznych Chinach.
W dniach 07-08 grudnia 2011 roku w Art and Design Apartment in Degiang College oraz Industry Design Office in Huarui College w Harbinie odbyły się pokazy filmów wideo, przedstawiających moje projekty artystyczne. W obydwu uczelniach przeprowadziłam również wykłady o własnej twórczości jak i minimalizmie w sztuce współczesnej. Liczba zainteresowanych słuchaczy przekroczyła 200 osób. Tłumaczka na chiński, kuratorka, Danyang Zhao poprosiła studentów, by określili, czym jest dla nich sztuka. Sztuka to piękno, powiedział jednen z młodych ludzi. Także pozostali dyskutantci kojarzyli pojęcie sztuki z harmonią i pięknem. Zdziwiło mnie, że pogrążeni w poszukiwaniu estetycznych doznań młodzi ludzie nie chcieli w świecie niczego zmieniać, że zapomnieli o polityce, problemach społecznych czy ekologicznych. Pierwszy workshop w Art and Design Apartment in Degiang College dotyczył mojego, zainaugurowanego w 2004 roku w Berlinie, projektu artystycznego Noc Wspomnień.
Przypomnienie projektu opartego na tradycji polskich Zaduszek, towarzyszyło życzeniom pozwolenia oficjalnego celebrowania w Chinach pamięci zmarłych członków rodziny i przyjaciół. Uczestnicząca w workshopie młodzież paliła świeczki, opowiadała o swych nieżyjących już dziadkach i sąsiadach. Wielką frajdę sprawiało wszystkim malowanie ornamentów na moich rysunkach czaszek. W ten sposób powstały nowe, wspaniałe kompozycje, stanowiące podstawę późniejszej wspólnej instalacji. Kolejny workshop w Industry Design Office in Huarui College związany był z poszukiwaniem graficznego symbolu narodzin i umierania. Tu grupa 20 osób wykreowała wizualne formy obrazujące początek i koniec życia, po czym każdy z uczestników opowiadał przed kamerą, co narysował i dlaczego. Zafascynowało mnie selektywne myślenie moich chińskich studentów. Potrafili oni stworzyć proste znaki, niespektakularne i komunikatywne. Spotkania cechowała przyjazna atmosfera – wszyscy pragnęli wywrzeć jak najlepsze wrażenie. Przebywanie z otwartą na informacje, komuniktywną grupą dawało pozytywną energię. Zewnętrznie fascynowały mnie ogromne, nowoczesne, przestrzenne budynki harbińskich uniwersytetów. Wielomilionowy Harbin posiada 19 wyższych uczelni, tu studiuje przyszłość Chin. Samo miasto zadziwia niebywałym rozmachem architektonicznym, drapaczami chmur, wspaniałym oświetleniem budynków. Czasami tylko przyjezdnych dziwią opustoszałe, szerokie ulice oraz stojące na wymarłych, bezludnych osiedlach, pozbawione mieszkańców wieżowce.

***
Fotograficzne i filmowe impresje autorki z podróży do Chin.

pekinczyki

***

Dzięki wpisom Aleksandry i o Aleksandrze w tym blogu, zainteresowała się nią nasza autorka, Johanna Rubinroth, która nakręciła o niej film, wyemitowany 1 lutego 2015 roku w audycji Kowalski & Schmidt.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aleksandra Hołownia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s