Ukraina i inne wiersze

Katarzyna Kulikowska

Bukiet dla Emilki

Kamienne twarze
Milczenie wisi w powietrzu
Zapach nieobecności
Jola zbiera wiersze jak kwiaty
Układa bukiet dla Emilki
Zawiązuje wstążką wspomnień
Żal pisze na wstążce słowa pożegnania

Ukraina

Snajperzy-drapieżnicy czają się na swe ofiary
Słychać huk wystrzałów
Ludzie padają niczym kostki domina
Ziemia pije krew
Milicjanci płoną jak żywe pochodnie
Toczy się gra o wolność
Kolejna kostka domina upada
Gra wciąż trwa

,,A wtedy, zewsząd widoczny, w zwierciadłach dalekich i bliskich
widzisz swój cień.
Jak ukryjesz się w tym Świetle?
Za małoś jest przezroczysty,
a jasność zewsząd tchnie.”
Karol Wojtyła „Pieśń o Bogu ukrytym”

Jasność przenika mnie wszędzie
Zanurzam się w źródle Światła
Chcę być przez chwilę świetlisty
Rozświetlić się jak iskierka
Ukryć w tej świetlistości
Lecz utkany jestem z ciemności
Moje ręce są ciemne
Myśli czarne i lepkie
Cień mój wskazuje drogę nieprzeniknionej światłości
Już wiem
Nie ukryję się nigdzie przed oceanem miłości

Tatianie Bordzie

Niewinność w białej szacie niczym dzieci
bawi się piłką śmierci
Kto nie złapie
ten bęc
Słychać dźwięk dziecięcej melodii
Gra toczy się dalej
do ostatniego
bęc

Siedem

Siedem myśli krążyło w głowie
Siedem smutków zaglądało w oczy
Siedem łez spłynęło po twarzy
Siedem sekund szczęście trwało
Siedem mignień wiosny
Siedem cudów oglądało
W siódmym niebie było
Siedem słońc mu świeciło
Coś było i nie było
A może tylko się śniło

Kropla
Źródło życia
Zwiastun śmierci
Strumień płynący wewnątrz ciała
Pokarm serca
Krew

Słowo

Słowo
Nowozamknięty świat
Kropka
Nad
I

Nikt

Mam anonimową twarz
Moje ciało rozpływa się w powietrzu
Możesz przeze mnie przejść i nie poczuć nic
Gdy się odwrócisz okiem serca dostrzeżesz
Drżące kawałki istnienia

Taniec dwóch pszczół
Złocisty wir
Powietrze drży
Miód leje się z nieba
Trwa spektakl światła i muzyki
Sekundę może trwało to
Jeden trzepot rzęs Bożych

23.06.2014
Wiersz inspirowany cytatem Bolesława Leśmiana „Rzęsa Boża – dwie pszczoły”

Zło ma twarz baranka
Czyste ręce i puszystą osobowość
Z uśmiechem na ustach
Potrafi obedrzeć Cię z ostatniej skóry

Jestem tu

Jestem tu
Obecnością znaczę pustkę korytarza
Otwiera się przede mną szerokością spojrzeń
Kusi przestrzenią spotkań
Wewnętrzna droga prowadzi mnie
Widzę światełko i niekończące się gwiezdne wrota
Wchodzę w głębię tunelu
Ciemne miejsce
Przejście zagęszcza się
Toczą się małe abordaże
Rozkwitają lilie niewinności
Tańczą motyle słów
Jestem tu

Advertisements

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Katarzyna Kulikowska i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s