Lusatia alias Vita 7

Tomasz Fetzki

reportaż poetyzujący

Elektrownia Boxberg rozpiera się dumnie na równinie w pobliżu Běłej Wody. Jest tak wielka i tak mocno przyciąga wzrok, że łatwo byłoby przeoczyć znajdujący się w jej bezpośrednim sąsiedztwie Park Głazów Narzutowych w Wochozach, który odwiedziliśmy tydzień temu. Byłoby, ponieważ stał się on tak sławny, a dojazd do niego jest na tyle dobrze oznakowany, że przeoczyć go nie sposób. Za to dokładnie po przeciwnej stronie kompleksu budynków elektrowni ukrywa się obiekt, który zazwyczaj i z zasady jest pomijany. Nie doczekał się godnej publicité, a szkoda. Mały, drewniany kościółek w wiosce Sprjowje (Sprey).

1 Sprey kircheKościół w Sprjowje. Stareńki, bo z początku szesnastego stulecia pochodzący. Trzyma się świetnie, jak na swój wiek.

Katolicki czy ewangelicki? Ano właśnie! W tym, jak mówią, sęk. Stereotyp głosi, że Dolne Łużyce przyjęły protestantyzm, zaś Górne pozostały przy rzymskiej wierze. A skoro to Hornja Łužica… Lecz stereotyp, jak to stereotyp: jest w nim ziarno prawdy, ale znajdzie się też spora domieszka przekłamań oraz nieścisłości. Nie całe Górne Łużyce pozostały katolickie. I tutaj nauka Lutra znalazła licznych wyznawców. A kościółek w Sprjowje jest właśnie ewangelicki.

W ogóle trzeba zauważyć, że epizod reformacyjny mocno zaważył na historii Łużyc. Viator już wielokrotnie w swych peregrynacjach prezentował spuściznę Mikławša Jakubicy. A przecież nie był on jedyny. Cała generacja pastorów Serbołużyczan, realizując luterański postulat wprowadzenia do liturgii języków narodowych, dokonała licznych przekładów Pisma Świętego i Katechizmu, stworzyła arcydzieła piśmiennictwa religijnego, położyła podwaliny pod literaturę serbołużycką. I na kilkaset lat spowolniła proces wynarodowienia Wendów. Najsłynniejszym wśród nich był z pewnością Kaspar Peuker, o którym Viator już TU wspominał. Ale przypomnijmy raz jeszcze, bo warto. Urodził się przyszły pastor w Budyšinje (dokąd wciąż konsekwentnie zmierzamy) w rodzinie bogatego rzemieślnika, który miał możliwość sfinansowania nauki syna. I tak los dał młodemu Łużyczaninowi niepowtarzalną szansę na rozwinięcie talentów, którymi go hojnie uprzednio obdarzył. Wieloletnie studia na licznych uczelniach zaowocowały ukształtowaniem jeszcze jednego człowieka renesansu: matematyk, astronom, filozof, historyk, geograf i medyk – nadworny lekarz elektorów saskich. Wybitny teolog i działacz reformacyjny. Uczeń, przyjaciel, a wreszcie zięć wielkiego Filipa Melanchtona, któremu, jako biegły w języku górnołużyckim, umożliwiał i moderował kontakty z licznymi teologami oraz duchownymi pochodzącymi z wielu krain słowiańskich. Nauczyciel Niemiec był dumny ze swego zięcia i w nim właśnie znalazł wiernego oraz skrupulatnego strażnika swej spuścizny. Stanowczo za mało znamy historię najmniejszego narodu słowiańskiego… I to my na tym tracimy, a nie Serbołużyczanie!

2 Kaspar PeukerKaspar Peuker. Czy podczas którejś ze swych licznych podróży między Budziszynem, Wittenbergą, Lipskiem, Dreznem, Zgorzelcem i tyloma innymi miastami zatrzymał się kiedyś, aby podumać w zaciszu sprjowskiej świątyni? Niewykluczone, kościółek za jego życia już stał.

Prawdą jest jednak, iż istnieją duże obszary Górnych Łużyc, gdzie ani Peuker, ani inni pastorzy nie odnieśli żadnych sukcesów. Trójkąt, którego wierzchołki wyznaczają miasta Budyšin, Kamjenc (Kamenz) i Wojerecy, czyli Hoyerswerda. To Katolska Hornja Łužica. I to jak katolska! Czy wydaje się czasem Czytelnikom, że w Polsce aż gęsto od przydrożnych kapliczek i krzyży? Wobec tego Viator zaprasza do Kulowa (Niemcom znanego jako Wittichenau), dziesięć kilometrów na zachód od Boxbergu. To już Łużyce Katolickie. A w miasteczku, nie tak znów dużym (bo zaledwie sześć tysięcy dusz liczącym) krzyż, można rzec, na krzyżu. Pobieżnie i w pośpiechu rachując, Viator naliczył ich ze dwadzieścia – po kilka na każdej ulicy. I co najmniej drugie tyle w sąsiednich wioskach.

SAMSUNG DIGITAL CAMERAKrzyż w Kulowje, jeden z wielu. Jakie jest ich przeznaczenie? Do tych danych Viator na razie nie dotarł, ale najprawdopodobniej są darami wotywnymi – wyrazem prośby lub podziękowania Bogu.

Wszystkie bardzo do siebie podobne: czarne krzyże, pozłociste postacie i szare cokoły, a na nich cytaty z Biblii lub pobożne sentencje. Na przykład taka:

Stož Božu martru
zanč nima a ju tež
njewopomina, tón nihdy
zbóžny njebudźe.
Ow wopomń wšak
to, čłowječe!

Zaiste, wielka była i jest pobożność tutejszych katolików! Mogli iść w zawody ze swymi ewangelickimi pobratymcami, do kogo bardziej odnoszą się słowa Pisma: Gorliwość o dom Twój pożera mnie! Ale, gdy w XVI wieku pastorzy tworzyli renesans łużycki, księża nie popisali się aktywnością na tym polu. Z nawiązką odrobili to zaniedbanie w wieku XIX. Wtedy, gdy całą Słowiańszczyznę ogarnął ruch odrodzenia, również Łużyce przeżyły swą drugą wiosnę. W roku 1847 utworzona została Maćica Serbska, organizacja mająca na celu pielęgnowanie języka i kultury serbołużyckiej. A po niej powstawały inne stowarzyszenia. Katolicy i protestanci działali w nich ramię w ramię.

Dziś górę wzięli papiści. Ostatnie zwarte obszary o wendyjskim charakterze językowym znajdują się już tylko na Łużycach Katolickich. Przywiązanie do tradycji też tutaj jest najsilniejsze. Koniecznie przyjedźcie do Kulowa lub do innej okolicznej miejscowości rankiem w niedzielę Paschy. Křižerjo, czyli konną procesję wielkanocną trzeba zobaczyć choć raz w życiu.

4 ProcesjaNie pomyślał swego czasu Viator, żeby uwiecznić na zdjęciu proporzec z napisem Dzwońcie dzwony. Dlatego stosowną fotkę musiał pożyczyć.

SAMSUNG DIGITAL CAMERATradycje są żywe, a język łużycki wciąż pozostaje w użyciu. Dla coraz mniejszej liczby mieszkańców, to fakt. Ale jednak!
A fotka absolutnie autorska.

Wiek XIX to czas współpracy Serbołużyczan katolików i ewangelików. Wcześniej różnie się układało. Ale to przecież nie Łużyczanie obu konfesji rzucili się sobie do gardeł. Całe Rzymskie Cesarstwo Narodu Niemieckiego (plus kilka krajów ościennych) ogarnął amok, który zaczął się defenestracją praską, a zakończył dopiero pokojem westfalskim. Dlaczego Viator przywołuje te zamierzchłe czasy? Jasne, że nie czyni tego bez przyczyny. Wszak sprytna z niego bestia i nieprzypadkowo zwabił Czytelników właśnie do Kulowa! Bo tutaj kole końca tej wojny, co się trzydzieści roków ciągła (jak to w niezapomnianych Igraszkach z diabłem ujął zapchlony, wsiowski czart Karborund, grany przez Jana Prochyrę) miało miejsce brzemienne w skutki zdarzenie. Elektor saski nadał jednemu ze swych pułkowników, zasłużonemu wielce w licznych bojach, folwark Wulkie Zdźary (Groß Särchen) opodal Kulowa. Pułkownik nazywał się Jan Szadowic i był Chorwatem na służbie elektorskiej. Jako właściciel folwarku okazał się panem sprawiedliwym i ludzkim, a przy tym, jako Słowianin, bez większych problemów porozumiewał się ze swymi wendyjskimi poddanymi. Zapewne niejednokrotnie stawał też w ich obronie. Zapisał się trwale w pamięci miejscowych jako opiekun i przyjaciel prostego ludu. Z czasem legenda połączyła postać pułkownika Szadowica z innymi miejscowymi baśniami i podaniami (zaklęty młyn, młynarz czarnoksiężnik, co pakt z diabłem podpisał, biedny ale bystry parobek jako uczeń czarnoksiężnika i jeszcze kilka innych). Tak z Chorwata, czyli Kroata powstał… Krabat – dobry łużycki czarodziej. Wielokrotnie i na różne sposoby serbołużyccy (i nie tylko) pisarze starali się zaprezentować tą największą postać łużyckiej mitologii. Měrćin Nowak – Njechorński w książeczce Mistrz Krabat, dobry łużycki czarodziej z myślą o młodszych czytelnikach przedstawił wersję legendy rzeczową, z wyraźnym przesłaniem społecznym. Otfried Preussler w swym Krabacie snuje opowieść baśniową i ekspresyjną. Jurij Brězan, pisząc Čorny młyn oraz Krabat albo przemiany świata stworzył niemalże traktaty filozoficzne, w których dzieje Czarownika są metaforą ludzkiego losu.

6 Krabat ilustracjaNjechorński, poza opowieścią, wykreował też wizerunek Mistrza Krabata, który chyba najsilniej zakorzenił się w powszechnej świadomości. Nie jest to wszakże wizerunek jedyny.

Poza Czarnym Młynem wszystkie wymienione książki zostały przetłumaczone na język polski. Nic, tylko siadać i czytać – Viator nie powie ani słowa więcej! Można, rzecz jasna, obejrzeć również film Uczeń czarnoksiężnika, ale, jak to z dziełem popkultury bywa, filmowy Krabat ma tyle wspólnego z pierwowzorem, co… powiedzmy… Myszka Miki z Myszeis? Czy jakoś tak… Łużyckości w nim za grosz nie uświadczysz.

Grób pułkownika Szadowica znajduje się w kulowskim kościele, zaś na rynku stoi posąg Krabata.

SAMSUNG DIGITAL CAMERAKrabat na rynku w Kulowje. Co oznaczają ptaki i pozostałe symbole? Przeczytajcie.

SAMSUNG DIGITAL CAMERAXXXXX

XXXXX

XXXX

XXXXX

XXXX

Lektura wyjaśni także, czemu na pomniku uwieczniono tę niewątpliwie sympatyczną myszkę. Z Mickey Mouse nie ma ona oczywiście niczego wspólnego!

Ufff, sporo czasu zmitrężyliśmy w Wittichenau. Ale chyba było warto? Tak czy inaczej, cierpliwości Czytelników nie można dłużej doświadczać i wystawiać na próbę. Viator obiecuje solennie, iż za tydzień już na pewno przekroczymy bramy Budyšina. Ale najpierw wspomnimy tych, którym nie było dane tego uczynić…

Advertisements

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tomasz Fetzki i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Lusatia alias Vita 7

  1. MrRys7ard pisze:

    Tomaszu , twój „reportaż poetyzujący” czyta się z wielką przyjemnością, aż chce się wstać i ruszyć w drogę.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s