Pieredwiżniki II

Tomasz Fetzki

Wędrujmy dalej po kartach starej księgi. Jeżeli będziemy uważni, odkryje ona przed nami jeszcze niejedną tajemnicę.

Tydzień temu wspominałem o wrażliwości malarzy z kręgu Towarzystwa Objazdowych Wystaw Artystycznych na biedę i jej skutki. Ten temat pojawiał się w ich pracach bardzo często, a widzieli go ostro i bez złudzeń. Chłopstwo, depozytariusz, jak chciał Dostojewski, największych wartości moralnych Świętej Rusi? Nic z tych rzeczy! Ci biedni i rzeczywiście uciemiężeni ludzie byli w swej biedzie i w swym człowieczeństwie, chciałoby się rzec, arcyludzcy. Za pierzynę czy strzęp odzieży mogliby się chyba pozabijać… a już znienawidzić na lata – z pewnością!

Wasilij Maksimowicz Maksimow, Podział spadku

Zresztą, tak było właściwie w każdym przypadku. Chłopi, arystokraci czy artyści, wielka historia czy miałka codzienność: we wszystkich tych pretekstach tematycznych Pieredwiżniki widzieli przede wszystkim człowieka. Tylko człowiek jest ciekawy. Popatrzmy i my. Na jeszcze jednego cara i jeszcze jednego carskiego syna.

Nikołaj Nikołajewicz Ge, Piotr I przesłuchuje carewicza Aleksego Piotrowicza
w Peterhofie.
Kolejny następca tronu, który skończył tragicznie. Jeszcze jeden, co nie dorósł był do wymagań ojca. Ale czy ktokolwiek byłby w stanie sprostać oczekiwaniom Piotra Wielkiego? Różnie go można oceniać, lecz spiżowy charakter i charyzmę Samodzierżawca na pewno miał. Nikołaj Ge niby Francuz z pochodzenia, a w te meandry słowiańsko-carskiej psyche wniknął bezbłędnie.

Mówią poniektórzy, że współcześni lekarze są w stanie precyzyjnie rozpoznać, na jakie choroby (zwłaszcza weneryczne) cierpieli krakowianie, pozujący Mistrzowi Veitowi Stoßowi, rzeźbiącemu Ołtarz Mariacki. Mistrz Riepin także nie pozostawia wątpliwości co do przyczyn, jakie zabiją jego modela cztery dni po ukończeniu tego obrazu… Bo Mistrz to Mistrz.

Ilia Jefimowicz Riepin, Portret kompozytora Mussorgskiego
Niestety, nie pierwszy to i nie ostatni artysta, który nadwrażliwość duszy odartej ze skorupy cynizmu leczył alkoholem.

O Modeście Mussorgskim wiem to i owo. Ale Pelagia Strepetowa? Nic mi to nazwisko nie mówi. Nie znam tej postaci w ogóle. Za to pewien malarz rodem z ukraińskiej Połtawy poznał tajniki jej duszy, jak się wydaje, bardzo dokładnie. Wręcz niebezpiecznie blisko.

 

X
Mykoła (Nikołaj) Ołeksandrowicz Jaroszenko, Portret aktorki Pelagii Strepetowej

 

 

 

Taka intymność w pewnym momencie zaczyna trochę ciążyć. Ostatecznie – ile można patrzeć z bliska na emocje, namiętności, cierpienie? Wyjdźmy na czyste powietrze, pospacerujmy wśród łanów zboża, powdychajmy aromat igliwia… Przyroda, pejzaż – to dla Pieredwiżnika nic obcego, zwłaszcza, jak się jest Szyszkinem.

SAMSUNG DIGITAL CAMERAIwan Iwanowicz Szyszkin, Żyto
Ale dla mnie w tym obrazie najważniejsze są jednak sosny.

A w taki sposób sosny zobaczył i namalował Ten, któremu zawdzięczam zażyłość z Pieredwiżnikami. Ten, któremu tak naprawdę poświęcony jest tekst niniejszy.

SAMSUNG DIGITAL CAMERASosny widziane i zinterpretowane przez mojego Tatę.

 Za tydzień wspomnień serdecznych odcinek trzeci i ostatni.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tomasz Fetzki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s