Reblog: Heine Polinnen / Polki

Wpis zawdzięczam Agnieszce, bo to ona przypomniała mi, że przecież Heine pisał o Polkach (tekst polski niżej, pod tekstem niemieckim, niemiecki pierwszy – w końcu to oryginał) / Ich bedanke mich bei Agnieszka, die mich daran erinnerte, dass Heine über Polinnen schrieb.

Heinrich Heine, „Über Polen” (Fragment), 1822

Jetzt aber knien Sie nieder, oder wenigstens ziehen Sie den Hut ab – ich spreche von Polens Weibern. Mein Geist schweift an den Ufern des Ganges und sucht die zartesten und lieblichsten Blumen, um sie damit zu vergleichen. Aber was sind gegen diese Holden alle Reize der Mallika, der Kuwalaja, der Oschadhi, der Nagakesarblüten, der heiligen Lotosblumen, und wie sie alle heißen mögen – Kamalata, Pedma, Kamala, Tamala, Sirischa usw.!! Hätte ich den Pinsel Raffaels, die Melodien Mozarts und die Sprache Calderons, so gelänge es mir vielleicht, Ihnen ein Gefühl in die Brust zu zaubern, das Sie empfinden würden, wenn eine wahre Polin, eine Weichselaphrodite, vor Ihren hochbegnadigten Augen leibhaftig erschiene. Aber was sind Raffaelsche Farbenkleckse gegen diese Altarbilder der Schönheit, die der lebendige Gott in seinen heitersten Stunden fröhlich hingezeichnet! Was sind Mozartsche Klimpereien gegen die Worte, die gefüllten Bonbons für die Seele, die aus den Rosenlippen dieser Süßen hervorquellen! Was sind alle Calderonischen Sterne der Erde und Blumen des Himmels gegen diese Holden, die ich ebenfalls, auf gut calderonisch, Engel der Erde benamse, weil ich die Engel selbst Polinnen des Himmels nenne! Ja, mein Lieber, wer in ihre Gazellenaugen blickt, glaubt an den Himmel, und wenn er der eifrigste Anhänger des Baron Holbach war…

Weiter

Maryla Wereszczakówna, wielka miłość wieszcza Adama – w roku 1822 napisał na jej cześć słynny wiersz Do M*** / sie war die große Liebe des polnischen Nationaldichters Adam Mickiewicz; 1822 schrieb er ein Gedicht Do M*** über sie

A tu po polsku

Heinrich Heine, „O Polsce” (fragment), 1822

Lecz teraz proszę uklęknąć, lub chociaż zdjąć kapelusz – będzie mowa o polskich niewiastach. Mój duch wędruje brzegami Gangesu w poszukiwaniu najdelikatniejszych i najsłodszych kwiatów, by je z nimi porównać. Ale czymże są wobec tych piękności wszystkie powaby Malliki, Kawalaji, Oshadhi, kwiatów Nagakesar, świętych Lotosów i jakby się tam jeszcze one nie zwały – Kamalata, Pedma, Kamala, Tamala, Sirisha, itd.!! Mając pędzel Rafaela, Melodie Mozarta i mowę Calderona udałoby mi się może tchnąć w pierś twą uczucie, którego byś doświadczył, gdyby prawdziwa Polka, nadwiślańska Afrodyta, przed oczami twemi łaskawymi we własnej osobie stanęła. Czymże są jednak Rafaela kleksy wobec tych piękna malowideł, które sam Bóg wcielony w swej najweselszej godzinie nakreślił! Czym są Mozarta brzdękolenia wobec słów, dla duszy łakoci, które z tych słodkości ust różanych tryskają! Czym są wszystkie kalderońskie Ziemi gwiazdy oraz Nieba kwiaty naprzeciw tych panien nadobnych, które ja, po kalderońsku, aniołami Ziemi mianuję, gdyż aniołów samych Polkami Nieba nazywam! Tak, mój kochany, kto w ich oczy gazele spojrzy, ten w Niebo uwierzy, choćby nawet najzagorzalszym zwolennikiem barona Holbacha był…

Przetłumaczył bloger Szostka, reszta, przetłumaczona przeze mnie, TU

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Redakcja i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s