Śpieszmy się szanować ludzi – tak szybko odchodzą…

Aleksandra Puciłowska i Kinga Chojnicka

Śmierć zawsze trudno jest zrozumieć. Śmierć osoby młodej, pełnej energii, marzeń i planów na życie tym bardziej. Majestat i tajemnica tego ostatniego aktu, jaki przyjdzie odegrać każdemu z nas na tej ziemi zawsze zdawały się wzbudzać szacunek – dla tragedii osób bliskich, które pozostają- i dla samej zmarłej osoby. Ten, jakże ludzki i – chciałoby się rzec – naturalny odruch, odszedł już zdaje się jednak do przeszłości. Bo gdy umiera lewak, gdy umiera feministka – lub gdy umiera, nie daj Boże, aktywistka LGBT, to sprawy mają się zupełnie już inaczej.
Kasia Bienias – działaczka Zielonych i Kampanii Przeciw Homofobii – odeszła w niedzielę, 19 lipca. Nagle, niespodziewanie, dużo za wcześnie i w tragicznych okolicznościach. Pozostawiła po sobie ukochaną partnerkę, bliskich i przyjaciół. Oni wszyscy mają imiona, ludzkie twarze, własne emocje i zapewne rozszarpane po tej tragedii serca.

Nie chcę cytować pojawiających się w sieci komentarzy na temat śmierci Kasi, bo nie są one nawet godne czytania. Ale jednak tam są, i wciąż się pojawiają. Na celu mają zapewne obrażenie samejKasi- tej znienawidzonej lewaczki. Bo dziś nie liczy się już człowiek – współcześnie istotna jest tylko przynależność do danego obozu polityczno-światopoglądowego. I jeśli ktoś nie jest z nami, to jest przeciwko nam. Nie należy mu się więc szacunek – ani za życia, ani po śmierci.

I w ten oto sposób, redakcja fronda.pl modli się za Kasię, by Bóg wybaczył jej zło, którego dokonała za życia, a rzesza internautów na dziesiątkach różnych portali prześciga się w opluwaniu – często tak ohydnym, że aż niewyobrażalnym – jej pamięci.
Ona jednak tego nie przeczyta. Zrobią to jej bliscy i rodzina. Nie będą mieli siły zaprotestować. Robimy więc to my. Może i nawet nie protestujemy: zwyczajnie prosimy.
Prosto, z serca. Tak po ludzku.
Prosimy – pamiętajmy: choć komentarze, tak szybko i łatwo pozostawiane w przestrzeni medialnej, są anonimowe, to osoby których one dotykają mają już twarze, imiona i nazwiska.
My, lewaccy aktywiści, też mamy rodziny, partnerów i przyjaciół. A kiedy umieramy, to robimy to naprawdę. A łzy tych, którzy nas opłakują są równie realne. To nie jest internetowa animacja. To życie. Nie utrudniajmy go sobie nawzajem. Jest w nim i tak
wystarczająco dużo cierpienia, które przynosi nam wszystkim los po równo. Śmierć partnerki, córki, siostry i przyjaciółki boli nas wszystkich tak samo – lewaków, prawicowców, lesbijki i katolików. Pokażmy choć raz – w obliczu śmierci – iż łączy nas wszystkich to samo: miłość do drugiego człowieka.

Partnerce, rodzicom i wszystkim innym bliskim Kasi życzymy wytrwałości i siły w tych jakże trudnych chwilach. I żywimy głęboką nadzieję, iż jej śmierć nie pójdzie na marne.
Niech nauczy nas wszystkich szacunku do siebie wzajemnie – czyli tego, o co Ona sama próbowała walczyć za swego krótkiego, lecz intensywnego i pełnego energii życia.

* Katarzyna Bienias, założycielka zielonogórskiej filii Kampanii Przeciw Homofobii, współprzewodnicząca koła Partii Zielonych; feministka, ekolożka, kandydatka na posłankę na Sejm RP w wyborach parlamentarnych w roku 2011; zginęła tragicznie w dniu 19 lipca 2015 w Sławie, jedyna ofiara śmiertelna niedzielnej nawałnicy w Polsce. Miała 29 lat.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aleksandra Puciłowska, Kinga Chojnicka i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Śpieszmy się szanować ludzi – tak szybko odchodzą…

  1. Zyczliwy pisze:

    chuj z lezba zajebana jednego cwoka mniej

    • ewamaria2013 pisze:

      Drogi Zyczliwy, jestem administratorką tego bloga, mogłabym więc jednym ruchem ręki zlikwidować ten obrzydliwy komentarz. Nie robię tego, bo o tym właśnie piszą Autorki, to właśnie mają na myśli, prosząc o szacunek dla śmierci. Zostawiam więc ten komentarz jako dobitną ilustrację tego, co jest najgorsze, najpaskudniejsze i najbardziej chamskie w Polsce i co zawsze dochodzi do głosu anonimowo. Ja mam imię, nazwisko i zdjęcie na tym blogu, każdy wie, kim jestem, jakie mam poglądy i jak wyglądam. Moi adwersarze im obrzydliwiej mnie krytykują i atakują mnie i moich autorów, tym bardziej kryją się za parawanem anonimowości.

  2. No prosze, tzw. perly przed wieprze. P. Zyczliwy przeczytal, nic nie zrozumial i dal wyraz swojej „kulturze”. Wstyd!

  3. Ewa B-W pisze:

    Brak mi słów. Do czego doprowadziliśmy przez 25 lat wolności? Do takiej wzajemnej nienawiści?
    Jak można taką myśl mieć, że jest się lepszym, bo jest się katolikiem, muzułmaninem czy ateistą?
    Hejt na sportowców, aktorów, agresja w szkole, w pracy… A może to sieć tylko, w realnym świecie
    jednak mamy współczucie? Rozumiemy czym jest śmierć?
    Trzymam się tej myśli… bo jednak to my zebraliśmy 7 milionów na chorego Kajtusia. Trzymam się.
    Jeśli jednak przyjdzie żyć w takim świecie, to będzie strasznie trudno.

  4. Tak bardzo mi przykro, że Kasia odeszła😦 i jeszcze bardziej mi przykro, że w obliczu takiej tragedii znajdą się ludzie, którzy potrafią tylko bluzgać i rzucać wyzwiska.

  5. Jeszcze kiedyś ludzie mieli w sobie tyle dobrego stylu, że po śmierci kończyły się wredne komentarze. Dzisiaj śmierć nie jest przeszkodą. Co się stało?
    Oczywiście myślami jestem z wszystkimi bliskimi Kasi

  6. Anonim pisze:

    Śmierć Katarzyny, obok oczywistego dla mnie uczucia współczucia dla bliskich Zmarłej, jak i poczucia ludzkiego żalu z powodu tragicznego i jakże przedwczesnego końca Jej młodego życia, stała się dla mnie powodem do poważnej zadumy nad życiem, jego jakością i tegoż przemijaniem. Będąc osobą wierzącą, w pierwszym odruchu chciałam napisać ‚pokój Jej duszy’. Po chwili refleksji doszłam jednak do wniosku, że Zmarła, deklarując się za życia jako ateistka, pewnie by sobie takich wpisów nie życzyła. Wpadłam w zadumę nad tym, jak żegnać ludzi, dla których śmierć jest, zgodnie z obraną przez nich drogą, ostatecznością, końcem wszystkiego. Każdy człowiek posiada wolną wolę i ma prawo wybierać swoją drogę życia, z Bogiem lub bez Niego. Mi, jako osobie wierzącej jest łatwiej, ponieważ dla mnie śmierć biologiczna, która może nastąpić zawsze, nawet w sposób nieoczekiwany i przedwczesny, to nie definitywny koniec wszystkiego. Dla mnie to przejście z obecnej rzeczywistości do innego wymiaru, w którym będę się dalej realizować, spotkam Bliskich, których dzisiaj ze mną już nie ma. Nie wolno nikomu odbierać prawa do wyboru własnej drogi, nawet jeśli to droga trudna, bo kończąca się na zawsze w chwili śmierci, tu i teraz. To jest wybór i należy go uszanować. W sieci pojawiło się sporo hejtu i pomyj wylanych na Zmarłą przez rzekomych katolików ( dla mnie, zdeklarowanej katoliczki, nie może być prawdziwie katolikiem ten, kto lży innych, niezależnie od wyznawanego światopoglądu). Nie powinno tak być. Myślę, że warto pochylić się nad śmiercią Człowieka, bólem żałobników, dla których Zmarła żyje we wspomnieniach, lecz którą utracili na zawsze, bo dla Niej śmierć to koniec wszystkiego. Wyrazy współczucia dla bliskich Zmarłej. A.W.

  7. Mandragora pisze:

    Oczywiście to smutne,że pluje się na osoby które odeszły.Nawet jeśli miała trudności z ustaleniem swojej seksualności,to umierała samotnie bez żadnej nadziei.Ale taki był jej wybór.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s