W tej pięknej minimalistycznej Japonii

Johanna Rubinroth
with a little help of Ewa Maria Slaska

JAPONIA – z czym kojarzy się Japonia?

Oczywiście z sushi, samobójstwem w ogóle i z hara-kiri w szczególe.
Ale również:
z minimalistycznym stylem,
z zen
i z jasną prostą formą.
Puściutkie mieszkania bez pamiątek-plastików-podstaweczek-stosów papieru-śmieci codziennych-zakupów z euro-shopu
no
bez tysiąca tych rzeczy, które zawalają nasze europejskie mieszkania.
Również i w filmie widzimy przestrzenne komnaty, w których oprócz futonu i czajniczka z zieloną herbatą nie ma nic, tylko płynące spokojnie ‘Ki’ ().
Prawda jednak wygląda inaczej.

Oto cytat z książki „Magic cleaning”, napisanej przez Japonkę Marie Kondo, kobietę która pomaga Japończykom sprzątać i wywalać niepotrzebne duperele. Niemiecki podtytuł brzmi:”Jak prawidłowe sprzątanie zmieni nasze życie”. Książka ukazała się oczywiście również po polsku, jej podtytuł brzmi „Japońska sztuka porządkowania i organizacji”.

Sama autorka nazwała swoją metodę sprzątania KonMari. Musisz wziąć do ręki każdą rzecz i przyznać jej odpowiednie miejsce w swoim życiu. I wtedy zobaczysz, że większość rzeczy, które weźmiesz do ręki to śmieci.

Rekord w ilości wyrzuconych worów śmieci dzierży niewątpliwie para małżeńska, których badziewie wypełniło 200 worków, a do tego jeszcze doszło dziesięć dużych gratów, które trzeba było usunąć osobno. Z mojego doświadczenia wynika, że dolna granica ilości śmieci to 20-30 worów o pojemności 45 l. Przeciętne gospodarstwo jednosobowe to z reguły 40 worków, dwuosobowe – około 70. Jeśli miałabym policzyć, ile worów już usunęłam, doliczyłabym się ponad 28000.

U jednej pani Marie Kondo znalazła sześćdziesiąt szczoteczek do zębów. Tak, w Japonii. W tej pięknej minimalistycznej Japonii.

Ewa Maria Slaska:

Oj! A jednak nie desperujmy na widok naszych mieszkań i, jak pisze Maria Kondo, nie próbujmy osiągnąć doskonałości. Wyrzucajmy jedną rzecz dziennie! Stosowałam to skutecznie przez rok, bez niczyjej porady, sama z siebie. Potem zapomniałam, dzięki Joasi przypomniałam sobie, że tak lubię usuwać niepotrzebne rzeczy. Na przykład skarpetki, już znalazłam 7 par beznadziejnych skarpetek. Te wyrzucę, resztę ułożę… Ułożę? Oj nie wiem.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Johanna Rubinroth i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s