Miasto Ottonów

2ewyEwa Maria Slaska

Magdeburg

zima-kwiaty

Co roku odwiedzam zimą co najmniej jedno nieznane lub dawno nie widziane miasto. Tak byłam przed kilku laty w Kopenhadze, a w zeszłym roku w Lund. Tym razem pojechałam do miasta Ottonów. Lubię Ottonów od zawsze, lubię historię o małym Bolku, który został zabrany od rodziców jako zakładnik i idzie po raz pierwszy spotkać się z groźnym cesarzem, co zostało pięknie opisane w Bolesławie Chrobrym Antoniego Gołubiewa. Lubię domysły Illiga o oszustwie, jakim było ukrycie w klasztorze w Quedlinburgu sfałszowanej wiadomości o tym, jakoby cesarzowa Teofanu, synowa Ottona I, miała być urodzoną porfirogenetką. Był to bardzo wyrafinowany zabieg. Teofanu, siostrzenica cesarza-uzurpatora, Jana I Tzimiskesa, była wykształcona, piękna, a też bajkowo wręcz bogata. Jednak najbogatsza oblubienica średniowiecznej Europy, dwunastoletnia dziewczynka z Bizancjum, nie pochodziła z „prawdziwego” rodu cesarskiego, a tylko taka żona dla syna przydałaby dynastii pierwszych cesarzy rzymskich narodu niemieckiego nimbu władzy danej od Boga… Lubię wyjaśnienie, że było to potrzebne dopiero władcom, którzy rządzili po upadku dynastii Merowingów. Ta bowiem pochodzić miała w prostej linii od Jezusa, a więc Boga, i nie potrzebowała żadnych innych sposobów potwierdzania, że sprawuje władzę w imieniu Boga. To wszystko przeczytałam w książce Święty Graal, Święta Krew Baigenta, Leigha i Lincolna.
A jeszcze jest historia syna Ottona II i Teofanu, czyli Ottona III, przyjaciela Chrobrego, szczegółowo opisana przez Bernatha w jego progejowskich powieściach o Teofanu i Ottonie. Na wiele lat dzięki powieści o Ottonie młodo zmarły cesarz stał się patronem niemieckich homoseksualistów.

4groby

To wszystko kłębi mi się w głowie, gdy przyjeżdżam do Magdeburga i biegnę do katedry, żeby zobaczyć grób Ottona. Jest pięć po czwartej. Katedra jest zamknięta. Tak to jest, jak się zwiedza miasta poza sezonem… Od listopada do marca katedra otwarta jest od 10 do 16. Nie wiem, czy zdążę rano, bo nie pamiętam, o której mam pierwszy wykład w szkole…

2koscioly

Wracam do hotelu już spokojnie. Nie muszę nigdzie pędzić – wiem, że jak zdążę rano, to obejrzę grób Ottona, a jak nie to nie, i nic tego nie zmieni… Dopiero teraz widzę miasto, w którym jest coś więcej niż katedra z grobem, pierwsza gotycka budowla w Niemczech. Oglądam kilka innych kościołów, stary klasztor przerobiony na salę koncertową i muzeum z oknami z luster, i wreszcie różowy dom zaprojektowany przez Stowodę czyli Hundertwassera, zwany zieloną cytadelą. Różowy dom zwany zieloną cytadelą… Ładne.

rozowozielone

Spaceruję o zmierzchu, a potem już we wczesnym grudniowym zmroku i odnotowuję wszechobecność rzeźb ulicznych przedstawiających nagie ciała. Zdumiewająca, powszechna dostępność metalowych i kamiennych biustów, bioder, pośladków i penisów. Chyba nigdy nie widziałam w jednym mieście takiego nagromadzenia nagości.

fontannafaunow

3pupy 2pupyGdy rano idę do szkoły (ale zdążyłam najpierw do katedry!), stwierdzam że nagość dotarła i tam. Nagi, metalowy, kanciasty mężczyzna ze sterczącym penisem to praca jednego z uczniów kółka plastycznego, wystawiona dumnie tuż koło wejścia do biblioteki. Ciekawe, jakby to było z tą nagością, gdybyśmy się znaleźli w mieście pod władzą PiSu?

fiut

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Miasto Ottonów

  1. Julita pisze:

    Spaceruję z Tobą z niekłamaną przyjemnością, uwagą. Zapamiętuję. Nie tylko pomniki, nawet te w szalikach. Zapamiętuję słowa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s