Z archiwów rodzinnych

Andrzej Rejman

Z Kresów po żonę na Węgry

3_z_lewej_Konstanty_Boleslaw_Zygmunt_Hrebniccy_Ostrog_n_Major Bolesław Doktorowicz-Hrebnicki

Wuj Boleś, czyli Bolesław Doktorowicz-Hrebnicki, (herbu Ostoja) stryjeczny brat mojego dziadka był postacią barwną, o ciekawym życiorysie, a z dzieciństwa najlepiej pamiętam jego żonę, Wegierkę, Ciocię Etelkę, która czasem nas odwiedzała w Warszawie.

Swą przyszłą żonę wuj Boleś poznał w czasie przymusowego pobytu na Węgrzech jako internowany żołnierz kampanii wrześniowej.

Bolesław Doktowicz-Hrebnicki z braćmi, z lewej Konstanty, Boleslaw, Zygmunt Hrebniccy Ostróg n Horyniem, ok 1900 (ze zbiorów A. Rejmana)

2_Boleslaw_Doktorowicz_Hrebnicki_z_zona_Etelka_WegierkaBolesław Doktorowicz-Hrebnicki ze swoją „węgierską” żoną Etelką, przed swoją kancelarią adwokacką w Legnicy (ul Piastowska, lata wczesne 50)

Poniżej: Bolesław Doktorowicz-Hrebnicki w mundurze majora WP

 

 

 

1_Boleslaw_Doktorowicz_Hrebnicki_major_WP

 

 

Z pobytu Bolesława Doktorowicz-Hrebnickiego na Węgrzech zachowało się kilka ciekawych dokumentów, między innymi protokół z pojedynku w którym brał udział – „Protokół spisany dnia 10 lipca 1942 roku z obozu internowanych oficerów w Zalaber w sprawie honorowej pp mjr K.S. Doktorowicz-Hrebnickiego Bolesława i kpt int Olasza Oswalda przeciw p. por. Małaszyńskiemu Bolesławowi.

Dalej czytamy, że chodziło o „nadmierne procenty od pożyczonej kwoty pieniężnej…” itd.

W konkluzji wspomnianego protokołu stwierdza się, że sprawę uznaje się za załatwioną, bo zarzut był bezpodstawny, itd, itp – tu dłuższy wywód.

Zaciekawił mnie skrót O.S.H. – to pewnie jakiś sąd honorowy – tak! Oficerskie Sądy Honorowe – czytam…:

Oficerskie sądy honorowe – orzekały w sprawie zatargów, nieporozumień i kolizji na tle dotyczącym honoru i godności oficerów Wojska Polskiego. Sędziowie OSH orzekali na podstawie oficerskich statutów honorowych i własnego sumienia. Członkowie składów orzekających byli wybierani samorządnie z grona oficerów kilku jednostek. Zazwyczaj byli to oficerowie cieszący się szczególnym zaufaniem i szacunkiem, lub po prostu najwyższym stopniem. Orzeczenia OSH były wiążące dla organów władzy wojskowej. Istotą kar orzekanych przez OSH było uderzenie w poczucie godności oficera…

…Oficer ukarany surową naganą w ciągu 14 dni od jej ogłoszenia nie miał prawa uczęszczać do kasyna i utrzymywać kontaktów towarzyskich. Kara wykluczenia z korpusu oficerskiego wymagała dla ważności zatwierdzenia przez Prezydenta Rzeczypospolitej, co stanowiło zaprzeczenie niezależności Oficerskich Sądów Honorowych. Pomimo to karę tę stosowano relatywnie często. Wykluczonego oficera usuwano z wojskowej służby zawodowej i uważano za honorowo zdyskwalifikowanego. Tracił on również wszystkie stopnie oficerskie oraz prawa emerytalne. W 1921 przeprowadzono 674 rozprawy, w 1923 r. wykluczono z korpusu oficerskiego 106 oficerów, a w pierwszym półroczu 1926 13 oficerów. W latach 1928-1929 OSH przeprowadziły ponad 400 rozpraw. Od orzeczenia OSH skazany oficer mógł wnieść odwołanie. Uczestniczenie w orzekaniu w Oficerskich Sądach Honorowych i kierowanie do nich spraw i donosów cieszyło się sporą popularnością wśród oficerów na co zwracano uwagę nawet w oficjalnych rozkazach Sztabu Generalnego. Wybory do kompletów orzekających odbywały się w każdym sądzie corocznie. (Wikipedia)

Ciekawy jest życiorys wuja Bolesia, przez niego samego napisany, który mam w maszynopisie: (zapis oryginalny, bez korekt)

Urodziłem się dnia 26.III.1883 roku w Mogilnie, pow. Łask, województwo łódzkie.

Ojciec mój był inżynierem leśnym i zajmował wówczas stanowisko leśniczego w tejże miejscowości (ojciec Bolesława – Stanisław Doktorowicz-Hrebnicki był bratem mojego pradziadka Adama, przyp. mój).

W roku 1894 wstąpiłem do gimnazjum w Ostrogu na Wołyniu, (Ostróg nad Horyniem, przyp. mój) które ukończyłem w 1903 roku. Po ukończeniu gimnazjum wstąpiłem na Uniwersytet Warszawski, wydział fizyko-matematyczny.

W 1904 przeniosłem się na uniwersytet wówczas jeszcze petersburski, na którym studiowałem języki wschodnie, a jednocześnie jeszcze i prawo. Świadectwa o ukończeniu otrzymałem w latach 1909 i 1911, kiedy to zostałem zobowiązany do odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Służbę ukończyłem w 1912 i wstąpiłem na jeden rok do Liceum Prawniczego w Jarosławlu nad Wołgą. Dyplom uzyskałem w roku 1914.

W chwili wybuchu wojny powołano mnie do wojska, gdzie służąc w różnych formacjach walczyłem przeciw Niemcom i zostałem zdemobilizowany po ukończeniu wojny.

W roku 1918 zostałem przyjęty w charakterze aplikanta sądowego w Kijowskim Sądzie Apelacyjnym. W końcu 1919 roku wróciłem do Polski i od roku 1920 byłem w Wojskowym Sądzie Okręgowym w Warszawie, zajmując różne stanowiska aż do roku 1930, kiedy to zostałem przeniesiony w stan spoczynku w stopniu majora.

W latach 1931-32 byłem w wydziale prawnym Dyrekcji Funduszu Bezrobocia w Warszawie. W 1933-34 byłem mianowany burmistrzem miasta Zaleszczyk. Po przeprowadzeniu wyborów burmistrza przeniosłem się do Ostroga na Wołyniu, gdzie otworzyłem w 1936 roku kancelarię adwokacką. W 1939 zostałem powołany do czynnej służby wojskowej do Wojskowego Sądu Okręgowego nr 2 w Lublinie. Cofając się pod naporem Niemców przekroczyłem granicę Węgier i zostałem tam internowany. Do Kraju wróciłem w sierpniu 1945 roku i wstąpiłem do sądownictwa powszechnego, na stanowisko sędziego okręgowego w Legnicy.

W 1949 zostałem przeniesiony w stan spoczynku wobec wysługi lat.

W maju (tego roku przyp. mój) wpisałem się na listę adwokatów Okręgu Apelacyjnego we Wrocławiu z siedzibą kancelarii w Lubinie Legnickim. Praktyką adwokacką zajmuję się do chwili obecnej, należąc od 1.1 1953r. do Zespołu Adwokackiego nr 1 w Legnicy.

Do partyj politycznych nigdy nie należałem i nie należę.

Legnica, dn. 25.9.1953 r.

Nie mam niestety dokładnej daty śmierci wuja Bolesia, ale postaram się to uzupełnić.

Czytając ten życiorys pomyślałem, że nie lada to musiało być wyzwanie dla bezpartyjnego adwokata, wojskowego w stopniu majora, funkcjonować w tamtych czasach największego terroru stalinowskiego w Polsce, na tzw. Ziemiach Odzyskanych…

Na koniec jeszcze ciekawy dokument z 13 września 1939 roku – Zezwolenie na udanie się w ważnych sprawach osobistych do Ostroga n/ Horyniem – dla mjr Bolesława Doktorowicz-Hrebnickiego, sędziemu orzekającemu wydane przez Wojskowy Sąd Okręgowy nr II na Ewakuacji w Równem – przepustka ważna dwa dni.

4_zezwolenie_dla_Bolesia_Hrebnickiego_na_udanie_sie_do_O

Poniżej: Bolesław Hrebnicki w mundurze z rodziną Hrebnickich przed wojną, trzecia z lewej moja mama Julia

5.Boleslaw_Hrebnicki_w_mundurze_z_rodzina_Hrebnickich_pr

c.d.n.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Andrzej Rejman i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s