Czterdzieści

Ostatnio cały czas nachodzą mnie myśli o Mongolii, która wzywa mnie z przemożną siłą. A raczej nie Mongolia tylko mongolska część mojego dziedzictwa krwi – Tatarzy, dzicy i nieludzcy, przeraźliwi… Oczywiście od stuleci w rodzinie nie było już takich Tatarów, od XVII wieku byli spolszczeni, spolonizowani, uszlachceni. A przecież jak mój Ojciec spojrzał spode łba, albo inne chłopaki w rodzinie…

Na razie nie wiem, co bym miała napisać. Tylko tak sobie czytam i zbieram myśli, które chodzą jak same chcą, od jednego skojarzenia do drugiego. Ale już teraz wiem, że nawet jeśli uda mi się zebrać razem myśli i materiały, tak by stworzyły książkę, niektóre z tych rozważań na nic się nie przydadzą. Tu jedno z nich… 

Ewa Maria Slaska

23 marca 2016

Jak zaczynasz się interesować, to wszędzie są ślady i smugi pozostawione przez innych, których już dawniej to samo interesowało, a którzy na pewno więcej wiedzieli niż ty.

Kazimierz Truchanowski, pisarz od Boga i ludzi zapomniany, autor niezwykłej książki Totenhorn. Kiedyś mi się wydawało, że to książka o dziwnym mieście, ale byłam widocznie za młoda (powieść ukazała się w roku 1979) i nie zrozumiałam, że to o śmierci i piekle. Po kartkach tego traktatu o znikomości wszelkich dobrych poczynań ludzkich, snują się diabły i szatany, kusicielki i upiory.
Pewnego dnia ulicami Totenhornu przechodzi pochód umarłych. Gdy Matka tuląca do piersi niemowlę (było martwe), zniknęła, ukazała się jeszcze większa rzesza ludzka niż było to na początku. Ludzie sunęli teraz całą gromadą, z zachowaniem hierarchii pokoleń i epok. Gdyby nie istniały te przedziały, byłaby to wielka Wieża Babel Ludów, poczynając od pokoleń najwcześniejszych po dzień dzisiejszy. Szli więc w porządku i kolejności – przedstawiciele Hetytów, Persów, Medów, Greków, Fenicjan, Etrusków, Rzymian, ludów łacińskich, ludów słowiańskich, a tuż obok ciągnęli Chazarowie, Tatarzy, Żydzi, przedstawiciele ludów śródziemnomorskich i zachodnioeuropejskich, szli Skandynawowie, szło mnóstwo innych. Była to wielka wędrówka ludów, wielkie pomieszanie ras i szczepów.

Szukam autora w Wikipedii. Urodził się w roku 1904, zmarł w wieku 90 lat. Prozaik, tłumacz literatury niemieckiej i rosyjskiej. Hmmm, prawie nikt nic o nim nie wie, nawet ja, choć ja przynajmniej już przed prawie 40 laty przeczytałam jego książką, a tu czytam, że był członkiem Rady Krajowej PRON w 1983 roku. To taka paskudna peerelowska fasadowa organizacja pseudowolnościowa i pseudodemokratyczna. Szkoda… Panasa zresztą też było szkoda, bo każdy z nich napisał taką jedną naprawdę dobrą książkę. Truchanowski Totenhorn, a Panas Ewangelię wg Judasza. Truchanowskiego ewidentnie zajmowały sprawy boskie i sprawy szatańskie. W tytułach jego książek, których nie czytałam, powtarza się piekło, niebo i noc…

25 marca 2016

Oczywiście bohater powieści Truchanowskiego już umarł, tylko, jak to często bywa, przynajmniej w wierzeniach ludowych na całym świecie, nie umie się jeszcze oderwać od ziemi, zresztą chyba po prostu jeszcze nie wie, że umarł. Jego pobyt w Totenhornie trwa, trwał, będzie trwał, około 40 dniu, bo na całym świecie się wierzy, że tyle czasu potrzebują zmarli, żeby się pogodzić ze swoją śmiercią i odejść całkowicie lub – tam gdzie się w to wierzy – wcielić się w nową istotę. Upiory zaś to ci, których coś przytrzymało na ziemi dłużej niż 40 dni.

Pośmiertni tułacze potrzebują światła, dlatego umierającemu wkłada się w ręce zapaloną gromnicę. Jeśli wyznawca religii prawosławnej umarł bez świecy, rodzina będzie przez 40 dni chodziła do cerkwi i zapalać mu świecę.

Te 40 dni to sześć tygodni.

Ciekawe co jest czym czego? Skąd się w magicznej rachubie czasu wzięło sześć tygodni? Oczywiście Chrześcijanie powiedzą, że „Kościół co roku przez czterdzieści dni Wielkiego Postu jednoczy się z tajemnicą Jezusa na pustyni”, bo to Pan Jezus pościł przez 40 dni, przygotowując się do Wielkiego Dzieła – śmierci i zmartwychwstania. Ale antropolog kultury zapyta, dlaczego jednak poszedł na pustynię akurat na 40 dni? W 1880 doktor Tanner, Niemiec, postanowił pod opieką lekarzy sprawdzić, czy da się głodować 40 dni i udowodnił, że się da i że przynosi to nawet korzyści.

Norbert Frejek SJ pisze w sieci, że 40 ma wielkie znaczenie w Biblii: 40 dni – popiół i kamienie w sercu:

Rozpoczynamy okres liturgiczny nazywany Wielkim Postem. Ten czas trwa 40 dni. Liczba „40” odgrywa bardzo ważna rolę w Biblii. 40 dni lało, aż stał się potop i 40 dni trzeba było czekać, aż wody opadną. 40 lat wędrował Naród Wybrany przez pustynię, 40 dni przebywał Mojżesz na Górze Synaj, 40 dni Goliat oblegał obozy izraelskie, 40 dni Eliasz wędrował o chlebie i wodzie do Bożej Góry Horeb, 40 dni pozostało mieszkańcom Niniwy na nawrócenie — jak zapowiedział im Jonasz. 40 lat cierpieli Hebrajczycy pod władzą Filistynów i 40 lat panowali najważniejsi królowie Starego Testamentu – Dawid i Salomon. Druga Księga Mojżeszowa ma 40 rozdziałów. 40 dni trwał w kulturze izraelitów połóg po urodzeniu chłopca i 80 – po urodzeniu dziewczynki. Dopiero wtedy kobieta powinna się udać do świątyni i złożyć ofiarę z gołębi lub baranka. W 40 dni po narodzinach Jezusa Maria poszła z dzieckiem do świątyni, gdzie Symeon i Hanna rozpoznali w Jezusie Zbawiciela. To święto matki Boskiej Gromnicznej. Koniec okresu Bożego Narodzenia. Rozbieramy choinki…

Podobnie zresztą chrześcijański połóg trwa sześć tygodni czyli 42 dni, tyle czasu potrzeba kobiecie, żeby oczyścić się lub, jak uważają feministki, po prostu odpocząć po połogu.

Do czasu wywodu położnica ograniczała kontakty ze światem zewnętrznym. Nie wolno jej było chodzić na mszę, przez 7 dni po porodzie doić krów, piec chleba, wychodzić w pole, czerpać wody ze studni, dotykać święconej wody, składać wizyt, przechodzić przez miedzę i wszelkiego typu granice. Za każdym razem kiedy wychodziła z domu, musiała wtykać w ubranie szpilki czy igły lub wkładać na szyję różaniec, bo złe mogłoby jej zaszkodzić.

Wywód był to rodzaj ceremonii kościelnej – „rytualnego oczyszczenia”, wprowadzający ponownie kobietę w zwykły tryb życia. Miał miejsce 40 dni po porodzie, kiedy to powracały podstawowe kobiece funkcje biologiczne, przede wszystkim menstruacja. Kobieta „nieczysta” wchodziła do kościoła bocznym wejściem, przez zakrystię, tak jak katechumeni przed przyjęciem do społeczności wiernych. W ręku trzymała zapaloną gromnicę, a ksiądz, po pokropieniu święconą wodą, dawał jej do pocałowania stułę. Potem przechodziła do głównej części kościoła i przed ołtarzem odmawiała z kapłanem oczyszczające ją modlitwy. Całowała podany krzyż i już sama obchodziła z tyłu ołtarz. Składała do skarbonki ofiarę i pojawiała się z drugiej strony ołtarza.

40 dni pościł Jezus na pustyni i 40 dni upłynęło pomiędzy Zmartwychwstaniem Jezusa a jego Wniebowstąpieniem

Ale też 40 dni oblężenia Jasnej Góry w 1655 roku. 40 dni – tyle maksymalnie powinien trwać tzw cykl miesiączkowy. Jeśli trwa dłużej, jest to już problem ginekologiczny. Ciąża z kolei trwa 40 tygodni.

Nie tego szukam. Ale wreszcie pojawia się w sieci jakiś inny motyw. Zimą w okolicy Murmańska i Workuty słońce znika na 40 dni i 40 nocy. Ale też, jak piszą Christopher Duncan i Susan Scott w Czarnej śmierci, po epidemii dżumy, jeśli przez 40 dni i nocy nikt nie umarł, to znaczy że minęła. I tyle powinna trwać kwarantanna i to właśnie oznacza: quarante, po francusku 40. Istnieje nawet związek pomiędzy oboma tymi faktami. W 1665-1670 roku dżuma spustoszyła Europę od południowych Włoch po Północny Krąg Polarny, gdzie się zatrzymała. Przez trzy lata przemierzyła 3500 kilometrów z południa na północ i zniknęła, podobno nie wiadomo dlaczego.

40 występuje w Biblii tak często, że wydaje się, że Bóg używał tej liczby nie tylko w znaczeniu dosłownym, ale też jako przenośni, tak jak dzieci mówią, że „mój tata czyta tysiąc gazet”. Czterdzieści to być może 4 pomnożone przez magiczny „tysiąc gazet” czyli 10. Dziesięć palców. Dziesięć to cyfrowa pełnia, to 1+2+3+4…

A zatem także 44!

Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!
Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

A więc cztery. Cztery kwadry Księżyca. I wszystko co się z tej księżycowej czwórki da wywieść. W Zodiaku są cztery znaki kardynalne i cztery żywioły – woda, ogień, ziemia, powietrze. Czterech ewangelistów. Cztery strony świata. Cztery tygodnie w miesiącu.

Niemcy widzą to trochę inaczej i nareszcie dostarczają mi informacji, której szukałam.

Rytm 40-dniowy pojawił się w Babilonie – na 40 dni z firmamentu znikał gwiazdozbiór Plejad, a jednocześnie zaczynał się okres szarug i słot. Potem zauważono, że w tym okresie jest też więcej katastrof, co, jak sądzę, można chyba wytłumaczyć tym, że ciemno i zimno oznacza przeziębienia i depresje, co w obu wypadkach oznaczać może zmniejszoną koncentrację, a to jak wiadomo prostą drogą prowadzi do wypadków. Gdy Plejady powracały odbywał się obrzęd palenia pęczków sitowia złożonych z 40 źdźbeł. Hezjod w Pracach i dniach napisał, że należy zacząć żniwa, gdy Plejady stoją na szczycie nieba, a orkę, gdy odchodzą, by 40 dni spędzić tylko ze sobą. Również egipski kalendarz prac rolnych opierał się na cyklu 40 dni. Czas zniknięcia Plejad utożsamiano z (pozorną) śmiercią Ozyrysa i wędrówką zbolałej Izydy, szukającej syna i kochanka. Był to czas postu.

Stąd (?) liczne świątynie starożytne miały po 40 kolumn. W Persji, w Syrii, w Izraelu, ale też u Celtów. Zadaję sobie pytanie, czy również Stonehenge należy do tej kategorii – pierwsze kręgi kamienne tam wzniesione składały się z dwóch półokręgów zbudowanych z 80 kamieni, zwanych kamieniami niebieskimi (bluestones).

Mezopotamski potop trwał podobnie jak jego biblijny potomek 40 dni. No tak skoro Plejady odeszły i padał deszcz…

W Polsce widać je od października (Plejady to gwiazdozbiór już październikowy pisał Iwaszkiewicz) do grudnia. Najlepiej widoczne są w grudniu koło godziny 23, na przedłużeniu linii łączącej pas Oriona z Aldebaranem. Świecą w znaku Byka.

W islamie liczba 40 oznacza przemianę i śmierć. 40 dni trwa muzułmańska żałoba. Mahomet miał 40 lat, gdy dostąpił pierwszego Objawienia.

Prezydent Republiki Federalnej Niemiec musi mieć co najmniej 40 lat!

No i jeszcze Ali Baba i 40 dni Musy Dagha – to powieść Franza Werfela o genocydzie tureckim na Ormianach. A także (informacja zaczerpnięta z Utraconego serca Azji Colina Thurbon) okrutny i rozpustny, odrażający, jak pisze autor, Chudajar, chan Kokandu w XIX wieku, miał 40 błaznów, którym kiedyś kazał się rozśmieszyć. Gdyby im się nie udało, wszystkich 40 na rozkaz chana by ścięto. Jak to w takich opowieściach – udało się ostatniemu, który wrzasnął: ty matkojebco, czego żeś się do tej pory nie roześmiał? Coś z tobą nie tak? A chan zarechotał na całe gardło…

Ach no i przecież Czterdziestolatek! Jak mogłam zapomnieć. Łuk Karwowskiego i niezapomniania Kobieta Pracująca.

Przepraszam Czytelnika. Z tych rozważań nie wynikają żadne wnioski, nawet więc zgrabną puentę znaleźć trudno. Ale Czytelniku drogi, zwróć uwagę, bo a nuż wiesz coś jeszcze o liczbie 40 i możesz się tym z nami podzielić.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Czterdzieści

  1. pharlap pisze:

    Ta kolejna niedziela… parafrazuję znaną melodię. Ewo życzę sobie podobnych wpisów przez następne 38 niedziel. Dziękuję

  2. Julita pisze:

    Nie, nie wiem nic więcej o czterdziestce. Zaraz, zaraz, ryczące znajdę we wpisie? Ryczące czterdziestki, pas wód z niewielką ilością lądów, na 40 stopniu szerokości geograficznej południowej.
    Sztormy nie sztormy i tak czterdziestkę najczęściej kojarzę z urodzinami. Zegar tyka. Wszystkich.
    Podpinam się pod życzenia Pharlapa.

  3. ewamaria2013 pisze:

    Zastanawiam się jednak cały czas, czy jednak to nie ciało kobiece było pierwsze. Ciąża kobiety trwa czterdzieści tygodni czyli 10 miesięcy księżycowych, a Księżyc wiadomo kobieta… Nawet księżyc myśliwych🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s