Mozart…

Lech Milewski

… w Polsce

Mozart w Polsce?

Ktoś ma wątpliwości? Posłużę się mocnym argumentem – słowami matki…
Pani Mozart w liście do swojego starszego syna pisała – „…Twój brat ma posadę w Polsce„. (Źródła 6)
Rzeczony brat był nieco dokładniejszy. W liście do wydawcy Breitkopf und Hartel pisał: „Informowałem uprzednio Panów ze Lwowa o moim przyjeździe do Galicji„.

Uporządkujmy nieco fakty. Wolfgang Amadeusz Mozart urodził się w 1756 roku. W roku 1772 nastąpił I rozbiór Polski i Galicja ze Lwowem dostała się w austriackie ręce. Mozart miał wtedy już 16 lat a więc wszystko może się zgadzać.
Nie zgadzają się jednak inne dane – Wolfgang Amadeusz Mozart nie miał brata. Wprawdzie Wolfgang był najmłodszy z siedmioosobowego rodzeństwa to jednak pięcioro dzieci zmarło i przy życiu pozostała tylko siostra – Maria Anna znana jako Nannerl.
Autor listu miał 17 lat, ale korespondencja pochodzi z 1808 roku. Matka miała na imię Konstancja.

Skoro już wszystko jasne to mogę wreszcie zacząć pisać bez przekrętów.

Zacznijmy od małżeństwa.
Wolfgang Amadeusz Mozart w wieku 6 lat został zaproszony na cesarski dwór. Cesarzowa Maria Teresa brała go na kolana. Gdy pewnego dnia przewrócił się na śliskiej posadzce pomogło mu wstać piętnaste  z kolei dziecko cesarzowej, starsza od Mozarta o rok córka imieniem Maria Antonina.
Mozart podziękował i zadeklarował: pani jest nadzwyczajna, ja się z panią ożenię.
Małżeństwo nie doszło do skutku. Maria Antonina nie straciła głowy dla muzycznego geniusza, wyszła za mąż z wyrachowania i straciła głowę z innych powodów. Inna rzecz, że i tak przeżyła Mozarta o dwa lata.

Bracia

Wolfgang Amadeusz ożenił się dopiero 20 lat po tej pierwszej deklaracji, w wieku 26 lat, w roku 1782. Na dodatek ożenił się nie z tą panną, z którą chciał. Zakochany był bowiem w Alojzji Weber a ożenił się z jej młodszą siostrą Konstancją.
Podczas dziewięciu lat małżeństwa urodziło im się sześcioro dzieci, z czego przeżyło dwóch chłopców – urodzony w 1784 roku Karl Thomas i urodzony w lipcu 1791 roku, zaledwie cztery miesiące przed śmiercią Mozarta, Francis Xaver Wolfgang.

Wydawać by się moglo, że los chciał wynagrodzić synom swoje zaniedbania w stosunku do ich ojca.
Przede wszystkim Praga. W roku 1795 obu chłopców wziął pod opiekę entuzjasta ich ojca – Franz Xaver Nemetschek. Ich nauczycielem był Frantisek (Xaver) Dušek – jakiś niezwykły krąg Franciszków (I Ksawerych – EMS).
Podczas tego pobytu Francis Mozart wystąpił po raz pierwszy na scenie, na koncercie ku czci swego ojca.

Karl Thomas pozostał w Pradze i zapowiadał się jako świetny pianista. Jednak przed końcem nauki przeniósł się do Włoch i tam zajął się bardziej praktyczną działalnością – KLIK.
Francis Xaver powrócił do Wiednia, gdzie jego nauczycielami byli Antonio Salieri i Jan Nepomuk Hummel.
W roku 1805, w wieku niespełna 14 lat, zadebiutował w Wiedniu jako kompozytor, pianista i dyrygent.
Matka planowała dla niego błyskotliwą karierę. Nazywała go zawsze trzecim imieniem – w dzieciństwie było to Wowi. Później dodała jeszcze Amadeusz. I tak właśnie się podpisywał – W. A. Mozart syn…

Podpis

Podpis Wolfganga Amadeusza Mozarta (ojca) poniżej…

Podpis

W październiku 1808 roku otrzymał posadę nauczyciela muzyki na dworze hrabiego Wiktora Baworowskiego w miejscowości Podkamień w okolicach Lwowa.

Francis, przepraszam Wolfgang Amadeusz syn, pisał do matki: „Od trzech miesięcy nie jestem w naszym ukochanym rodzinnym mieście, ale w Galicji, kilka mil od Lwowa, zatrudniony przez hrabiego, aby dawać dwóm jego córkom 4 godziny lekcji muzyki dziennie. W zamian dostaję: 1000 florenów, mieszkanie, wyżywienie, drewno, pranie, itd. za darmo. Tutaj spróbuję wydoskonalić moją sztukę i wtedy, jeśli okoliczności pozwolą, podejmę podróż„. (Źródła 8)

Matka przyjmowała to sceptycznie. W liście do starszego syna pisze: „Odkąd wyjechał do Polski skomponował 3 sonaty na flet i fortepian. Nie zadowala mnie to. Za mało jak na młodego człowieka, który powinien pracować, aby przynosić chwałę sobie i pamięci swego ojca” (Źródła 6).

Ostatecznym dowodem tego sceptycyzmu może być fakt, że gdy Konstancja Mozart likwidowała swe wiedeńskie mieszkanie (wyszła a mąż za duńskiego dyplomatę i przenosiła się do Kopenhagi), to nie wysłała fortepianu swego męża do Lwowa lecz do Mediolanu gdzie właśnie przebywał starszy syn – Karol.

W wielu źródłach napotkałem wzmiankę, że Franciszek Mozart był bardzo skromny i nie usiłował wyjść z cienia sławnego ojca.
Według mnie wykorzystanie obu imion ojca jest dowodem pewnego oportunizmu, ale i rezygnacji z zademonstrowania własnej osobowości.

Wracam do faktów…
Te „kilka mil od Lwowa” to miejscowość Podkamień – KLIK , obecnie Pidkamin, a kilka mil to ponad 110 km.

Jako ciekawostkę dodam, że nazwa miejscowości pochodzi od kolejnego diabelskiego kamienia. Kolejnego, bo dla mnie pierwszy – to ten w Górach Świętokrzyskich, upuszczony przez diabła, który miał zamiar spuścić go na klasztor na pobliskim Świętym Krzyżu.
Okazuje się, że w Polsce są dziesiątki diabelskich kamieni. I nie tylko w Polsce.

Lwów i jego okolice nie były w tym czasie (rok 1809) dobrym punktem startowym dla kariery kompozytora. Francis Mozart pisał listy do wydawcy swego ojca – Breitkopf und Hartel w Lipsku – z prośbą o dostarczenie mu papieru nutowego gdyż „…nie można go dostać we Lwowie a na drodze do Wiednia są zakłócenia„. Te zakłócenia, to wojna między Francją Napoleona i Austrią.

W 1811 przeniósł się z Podkamienia do niezbyt odległej posiadłości Sarki koło Bursztyna, gdzie przebywał jako nauczyciel muzyki na dworze rodziny Janiszewskich.

Dwa lata później usamodzielnił się, przeniósł się do Lwowa gdzie udzielał lekcji muzyki na arystokratycznych dworach. Bardzo istotna była praca na dworze austriackiego radcy dworu Ludwika Kajetana Baroni-Cavalcabò. Uczył tam dwie jego córki Laurę i Julię. Ta druga zyskała później pewną renomę jako kompozytorka. Ważniejsze było poznanie ich matki – Józefiny – była to prawdopodobnie jedyna miłość jego życia.

We Lwowie włączył się w miejscowe życie kulturalne, owocem było wydanie w 1816 roku sześciu polonezów melancholijnych (Opus 17)…

Ten utwór wydaje mi się być dowodem, że Francis Mozart wyraźnie był pod wpływem polskich nastrojów.
Kolejne sześć polonezów (opus 22) było dedykowanych hrabinie Rzewuskiej, a następne dwa (opus 26) hrabinie Głogowskiej.

W 1818 roku Mozart syn wychylił się poza Lwów – grudzień – występy w Moskwie.
Rok 1819 rozpoczął się czteromiesięczną podróżą koncertową po Rosji. W maju wyruszył z kolei w prawie trzyletnią podróż koncertową do Warszawy, Elbląga, Gdańska, Kopenhagi, Hamburga, Berlina, Lipska, Drezna, Pragi, Wiednia, Triestu, Wenecji, Werony, Mediolanu, Zurichu, Frankfurtu, Monachium i Salzburga.
Podczas pobytu w Warszawie, wzorem swego ojca, wstąpił do loży masońskiej.

Do Lwowa powrócił w październiku 1822 roku i po niepowodzeniu projektu założenia szkoły muzycznej zamieszkał w domu państwa Baroni-Cavalcabò. Stamtąd prowadził dość ożywioną działalność muzyczną. Istotnym osiągnięciem było założenie w 1826 roku Cecylia Verein – stowarzyszenia śpiewaczego pod wezwaniem św. Cecylii, patronki muzyki.
W tymże roku, 5 grudnia, dla uczczenia 35 rocznicy śmierci Mozarta, jego syn poprowadził wykonanie mozartowskiego Requiem w prawosławnej katedrze św Jura. (Źródła 5)

W roku 1835 rozpoczęła się seria podróży do Austrii w towarzystwie rodziny Baroni-Cavalcabò. Ostatnia wzmianka o pobycie we Lwowie dotyczy roku 1838 (maj).

W roku 1839 miasto Salzburg zamówiło u niego kantatę z okazji ceremonii odsłonięcia pomnika Mozarta. Franz Xaver odmówił, tłumacząc się brakiem wystarczających zdolności do wykonania tak szlachetnego zadania.
W 1841 roku został mianowany honorowym dyrygentem salzburskiego Mozarteum.

W roku 1842 zmarła jego matka. W tymże roku sporządził testament, w którym swoją spadkobierczynią mianował Józefinę von Baroni-Cavalcabò. Wszelkie rękopisy swego ojca przekazał do Mozarteum.

W czerwcu 1844 roku pojechał do Karlsbadu (obecnie Karlove Vary) leczyć dolegliwość żołądka. Kuracja nie przyniosła rezultatów, zmarł 29 lipca 1844 w Karlsbadzie i tam został pochowany.

Patrząc na całkiem pokaźną ilość jego kompozycji i listę osiągnięć można uznać, że była to całkiem udana kariera kompozytora „drugiej ligi”. Niestety jeśli się nosi nazwisko Mozart, to gra w drugiej lidze nie może zadowolić.

Znany poeta, Franz Grillparzer, podjął ten temat w nekrologu – KLIK.

Na jego kamieniu nagrobnym widnieje napis – cytuję z wersji angielskiej:
May the name of his father be his epitaph, as his veneration for him was the essence of his life.

Źródła:
1. Wikipedia – KLIK.
2. Karol Stromenger – Mozart – Polski Instytut Wydawniczy 1962.
3. Mozart Sohn – KLIK.
4. Franz Xaver Mozart – biografia – KLIK.
5. Franz Xaver Wolfgang Mozart – The Lviv (Lemberg) Mozart – KLIK.
6. Galicja Histora – Mozart – KLIK.
7. Lviv today – Legendary Leopolitans – KLIK.
8. Mozarteum – Wystawa – Franz Xaver Wolfgang Mozart, kompozytor o niewielkich zdolnościach? – KLIK.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lech Milewski i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Mozart…

  1. Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i leciutkim smuteczkiem zarazem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s