Modlitwa jak miecz ostra

Roman Brodowski

Modlitwa do Prawdy

Wołają Ciebie Panie od zawsze
Szukają w zakrytej przestrzeni
Dotykają granicy człowieczeństwa
A Ty się ukrywasz między psalmy.

Otwierają ksiegę Twej mądrości,
Tajemnicę objawionego Jestestwa,
I ślepotą czasu błądzą w ciemności
By dosięgnąć mocy sprawiedliwej

A ja słyszę Dawida niosącego modły
Do gwiazdopełni bezkresu nieba
Głos wypełniający sakralną przestrzeń
Zapachem, niepojętej nikomu, prawdy.

Słyszę Jezusa w aureoli wszechmocy
Głoszącego światu Chwałę Twoją,
Syna Ojca, stąpającego ścieżką prawdy
Odrzuconego przez zgniłe owoce ziemi.

Słyszę przemykające obok mnie cienie,
Każdy z symbolem jakiegoś wyznania
Niesie w swych ustach relikwie niemocy
Zapach mirtu zmieszany z piołunem.

Świat przestał się pytać o sens istnienia,
Przestał pytać o drogę pojednania.
Wiara nie potrzebuje drogowskazu
Oliwne lampy dawno wygasły

Czy to nie Ty powiedziałeś – Ojcze
Głosem Narodzonego Zbawienia
Że nie można służyć dwóm panom?
Jak mam odnaleźć Cię pośród innych?

Świat gubi się w urodzaju świętości,
A ja spragniony czystej źródlanej opoki,
Nadal tkwię w ciasnym uchu igielnym
Wystawiony na drwiny bogobojnych.

Bo wciąż szukam śladów w mej bliskości
W wielkiej szczodrości chlebowej ziemi
W konarach przydrożnych, starych drzew
W nostalgii szumiącego, leśnego potoku.

Idąc za głosem mojego jestestwa
Do Ciebie zwracam się z prośbą żebraczą.
Nie do dogmatów, obrazów, skał nagich…
Nie do pasterzy pasących owce bezwiedzą

Z Tobą rozmawiam potrzebą wnętrza
Jak marotrawny syn z miłosierdziem Ojca
A Ty? – Czekając na progu, zapraszasz do snu

Hosanna! – Oto tajemnica mojej drogi

Berlin, kwiecień 2011

Apokryf XXIX

„Kim jesteś ty, co się odważasz
Sądzić cudzego sługę?”
List do Rzymian 14:4

Oni nie rozumieją
Mówią – Żeś jeden dla wszystkich
A wiary w ich czynach nie odnajdziesz.
Dlaczego – Ojcze!

W ślepej bezwierze
Bezprawiem czynią prawo
Dzieląc na lepszych i gorszych
Dlaczego – Ojcze!

Dla małego człowieka
Wyrzekają się twojej wielkości
Osądzają efekt Twojego dzieła
Dlaczego – Ojcze!

Nawet niebo w bezkresie
Nawet słońce w mocy światła
Nawet ziemia w zapachu chleba
Żyją wolą Twojego tchnienia

Oni nie rozumieją
Mówią – Żeś jeden dla wszystkich
A nie poznają synów Twoich w pragnieniu.
Dlaczego – Ojcze.

Czyżby właśnie dlatego?
– Ojcze!

Berlin, 26.09. 2007

Apokryf XXXVI

„Oto nadejdą dni, gdy ześlę głód na ziemię,
nie głód chleba ani pragnienia wody,
lecz głód słuchania słów Pańskich”
Księga Amosa 8:11

Niby szarańcza na przedżniwiu
W nadmiarze zachłanności
Na żer ruszyły, być i mieć
Ludzkiego dosytu wiary

Pola pleśń chabrów ukwieciła
Ziarno pokory pokrył chwast
A słowa pieśni dziękczynnej
Pojedynczo opuszczają skansen

I tylko nieliczni podnoszą ręce
Ku chwale niepojętej mocy
Składając swoje być i mieć
Na ołtarzu zwyczajnej pokory.

Świat naszego Bogochwalstwa
Powoli odchodzi do lamusa
Zamykając kolejny akt nadziei.

Nadchodzą dni posuchy Twych słów

Berlin, 21.03. 2013

Apokryf XXXXII

„…Nie człowiek wyznacza swoją drogę
I nie w jego mocy leży kierować krokami, gdy idzie”
Jer 10 :23

Kryształki kwarcu
Rozsypane
Na bezdechu
Karmionej
Powolną erozją
Pustynnej wielkości
Niemego
Doświadczenia.

Wielkość
Odziana
W sakramenty
Ostatniej posługi
Rzucona w beskres
Ludzkiej niemocy
W czas procesu
Dojrzewania.

Człowiek
Poszukający
Kolejnej gwiazdy
Na bezdrożu
Dogmatycznej
Interpretacji
Świadomego
Boskiego Bytu,

I Przestrzeń
Zaknięta
Granicą przemijania
Zwaną potocznie
Wiecznością.
Nieosiągalna
Przestrzeń wiedzy.
Tylko miejsca dla Boga… brak.

Berlin, 27. 07. 2016

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Roman Brodowski i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s