Warszawa w sierpniu

Anna Dobrzyńska

Kapliczki

Fenomen warszawskich podwórek. Liche, budowane na prędce, wśród huku spadających bomb… Dawały nadzieję, siłę, ocalenie, poczucie wspólnoty.

kapliczkiKapliczka przy ul. Ząbkowskiej 12. Napis na tabliczce: „O Maryjo, niepokalanie poczęta, módl się za nami”. 1 VIII 1943. Fot. Anna Dobrzyńska

 

 

 

Jak powstawały? Spontanicznie. W obliczu zagrożenia. Były improwizowane. Najwięcej z nich powstawało w czasie okupacji niemieckiej i Powstania Warszawskiego.

kapliczki (5)

Podwórkowa kapliczka, sierpień 1944. Fot. Tadeusz Bukowski / MHW. Zdjęcie pochodzące z broszury „Mieszkańcy Warszawy w czasie Powstania 1944″. http://www.dsh.waw.pl/pl/4_1870

…”Ktoś wystawił stolik, ktoś ustawił obraz Matki Boskiej”… W czasie okupacji samo wyjście na ulicę było niebezpieczne, a każdy kto żegnał, wychodzącego do pracy czy sklepu, bliskiego, liczył się z tym, że widzi go po raz ostatni. Gdy nie wracały do domu dzieci, mężowie, żony, matki, ojcowie, w obliczu godziny policyjnej, ulicznych łapanek i egzekucji, podczas bombardowań – bliscy wraz z sąsiadami gromadzili się wokół obrazu i modlili się. Z czasem prowizoryczne ustawienie obrazu zamieniali na figurę Matki Boskiej. W czasie Powstania Warszawskiego kapliczki pełniły funkcję kościołów. Na podwórka znoszono ciała martwych powstańców i modlono się. Odprawiano Msze Święte, organizowano ceremonie pogrzebowe. W późniejszych dniach powstania już na to nie było ani czasu ani możliwości. Zakopywano ciała jak popadło. Przy kapliczkach ludzie spowiadali się. W obliczu śmierci chcieli, być może ostatni, a być może pierwszy raz, pojednać się z Bogiem. Podwórkowe ołtarzyki były też częstym miejscem udzielania – tzw. ślubów powstańczych. Zadziwiający był fakt, że w sercu szalejącej śmierci i przemocy ludzie się kochali i przysięgali sobie być razem – „dopóki śmierć nas nie rozłączy”. Takich ślubów było około pięciuset.

Jak wspominają te chwile ci, którzy przeżyli? …„Nastrój podczas tych uroczystości był podniosły ale i zarazem smutny. Jedni ginęli od razu po ślubie, drudzy za chwilę ale zdarzali się też tacy co przeżyli…” Jedna panna młoda, która ocalała wspomina, że największe wrażenie zrobiły na niej czerwone róże, które owego dnia dostała od kolegi. …„Ich widok, pośród ruin i śmierci był zadziwiający”… A najbardziej znane „małżeństwo powstańcze” – Państwo Biega – do dziś przechowuje z sentymentem kółeczka odcięte od firanek, które posłużyły im jako obrączki. Obecnie dzięwięćdziesięciolatkowie, mieszkają w Stanach Zjednoczonych i w miarę możliwości zdrowotnych odwiedzają Polskę w czasie obchodów rocznicy wybuchu powstania.

kapliczki (4)Gdy ustawały odgłosy bombardowań i ostrzału artylerii często okazywało się, że kapliczki były nielicznymi miejscami, które ocalały, a ci którzy się modlili przeżyli, podczas gdy cały dom został zniszczony – jak np.: dom przy ulicy Narbutta 52 czy Żurawiej. Niektóre ocalały nawet z trwającej trzy miesiące, akcji wypalania i wyburzania Warszawy(!).

Zachowana kapliczka na tle zburzonego domu przy ulicy Żurawiej. http://www.se.pl/wiadomosci/polska/warszawa/chca-odkryc-tajemnice-kapliczki-z-woli_388559.html

Nie trudno się dziwić zatem, że gdy po wojnie mieszkańcy wracali do Warszawy i pośród ruin odnajdywali nietkniętą figurę Matki Boskiej, czy obraz, otaczali je szczególnym sentymentem i kultem. Wtedy powstawały „bardziej zaawansowane formy architektoniczne”. Budowano podmurówkę, daszek, płotek. A zwyczaj wspólnych modlitw przetrwał także po wojnie mimo narzuconego systemu komunistycznego.

kapliczki (3)

A gdy mówimy o „cudownych ocaleniach kapliczek” nie sposób nie wspomnieć o budynku przy ulicy Marszałkowskiej 60. W piwnicy na suficie znajduje się wizerunek twarzy Jezusa Chrystusa. Autorem tego wyjątkowego dzieła jest znany artysta żydowski – profesor Perec Willenberg, który w czasie wojny ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem – Karol Baltazar Pękosławski. Ażeby nie zdradzić się żydowskim akcentem – udawał niemowę.

Obraz Jezusa Chrystusa, w piwnicy domu przy ul. Marszałkowskiej 60.
Autor Perec Willenberg. Fot. J. Sielicka.

Podczas jednego z bombardowań zszedł z sąsiadami do piwnicy, zaczął mówić i węglem rysować Zbawiciela dodając napis: „Jezu, ufam Tobie”. Syn profesora – Samuel Willenberg, uciekinier z Treblinki i żołnierz Powstania Warszawskiego, wspomina: „Mieszkańcy wierzyli, że święta głowa Jezusa będzie ich chronić przed niebezpieczeństwem”. Dom ten jako jeden z kilku budynków przy ulicy Marszałkowskiej nie został nawet draśnięty przez pociski, uniknął wyburzenia i rozszabrowania, a dawni mieszkańcy wrócili do swoich mieszkań tuż po wojnie.

Ale – początek powstawania kapliczek to nie II wojna światowa. Zwyczaj ten pojawił się dużo wcześniej – już w czasie zaborów. Pierwsza kapliczka została zbudowana w XVIII wieku w czasie „Rzezi Pragi” – 1794, kolejne w czasie Powstania Listopadowego – 1830-31.

Obecnie najwięcej z nich – około 100 – znajduje się po prawej stronie Wisły. To dlatego, że Praga nie została wyburzona. Ale zagłębiając się w podwórka lewobrzeżnej Warszawy też znajdziemy cenne okazy.

kapliczki (2)A kto dba o te wyjątkowe zabytki?
Niestety – kapliczki powstawały w atmosferze zagrożenia i ta atmosfera im towarzyszy również dzisiaj. W świetle prawa – nie istnieją. O ile władze komunistyczne „przymykały oko” na to zjawisko, to nowi właściciele przejmujący i odrestauro-wujący kamienice nie zawsze są nimi zainteresowani. Zdarzają się piękne przykłady pozostawienia figury na tle odnowionej kamienicy, ale zdarzają się też przypadki, gdy kapliczki się
po prostu wyburza.

Figura w podwórku zrewitalizowanej kamienicy przy ul. Ząbkowskiej 5. Fot. Anna Dobrzyńska

Opiekę nad nimi sprawują mieszkańcy, zwykle potomkowie powstańców lub po prostu ludzie wrażliwi, artyści. Podejmują próby wpisania ich na listę zabytków, lecz konserwatorzy nie są temu przychylni, a prawni właściciele – gminy – umywają ręce.

kapliczki (1)

Kapliczka przy ul. Ząbkowskiej 11 oraz przy ul. Brzeskiej 9. Fot. Anna Dobrzyńska

…Pozostaje jedynie zapalić światełka, pomalować farbą, ustawić kwiatki i – ufać – że skoro tyle przetrwały – przetrwają.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anna Dobrzyńska i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Warszawa w sierpniu

  1. Zbyszek pisze:

    No, to trzeba zmienic prawo i…konserwatorow, na madrzejszych, widocznie dostali swoje dyplomy za kostke masla, a gminom zakrecic kran, nie bedzie wody, nie umyja rak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s