Złoto Lassetera (1)

Lech Milewski

22 października 1929 roku James Scullin – Partia Pracy – został mianowany premierem Australii. Dwa dni później rozpoczął się wielki krach finansowy na Wall Street, premier dowiedział się, że Australia zbankrutowała.

Albert Green, poseł do parlamentu federalnego reprezentujący okręg wyborczy Kalgoorlie (w Australii mamy jednoosobowe okręgi wyborcze) przypomniał sobie otrzymany kilka dni wcześniej list:
… pozwalam sobie przekazać sugestię dotyczącą rozwoju górnictwa a przy okazji rolnictwa w pańskim elektoracie. Wiadomo mi od lat o bogatych złożach złota w Centralnej Australii, które są absolutnie bezużyteczne bez zaopatrzenia w wodę. Nie mam wątpliwości, że bez trudu znajdzie się w Anglii 5 milionów funtów kapitału potrzebnego na rozwój górnictwa w tym terenie, jeśli tylko sprawa zaopatrzenia w wodę zostanie załatwiona.
Jako kompetentny geodeta i poszukiwacz złota podejmuję się za wynagrodzeniem 2,000 funtów wyznaczyć trasę rurociągu…
Z uszanowaniem
L.H.B. Lasseter„.

Mała ciekawostka – okręg wyborczy Kalgoorlie ma powierzchnię 868,576 km2, dla porównania – Polska – 312,679 km2. Ilość osób uprawnionych do głosowania w 2016 roku – około 88,000.

Wielka inwestycja, która zapewni pracę tysiącom ludzi – to było dokładnie to, czego potrzebowała australijska ekonomia i reprezentujący klasę pracującą rząd.
Złoto i setki kilometrów wodnego rurociągu. Brzmiało to może fantastycznie, ale precedens już był – trzydzieści sześć lat wcześniej odkryto złoto w Kalgoorie, zbudowano rurociąg, powstało całe nowe miasto – KLIK.

Sprawę przekazano specjalistom. Spotkali się z autorem listu, Haroldem Lasseterem, który powiedział, że 18 lat temu, około 250 mil na zachód od Alice Springs odkrył kwarcową odkrywkę, z ktorej pobrał próbki materiału. W drodze powrotnej jego koń padł w okolicach Lake Amadeus – KLIK – w związku z czym musiał porzucić większość pobranych próbek i doniósł do cywilizacji tylko około 2 kg materiału, którego analiza wykazała zawartość złota 3 uncje (85 gramów) na tonę.

Sprawę uznano za ważną. Nie na tyle, żeby odrazu brać się za wyznaczanie trasy rurociągu, ale uzasadniającą podjęcie poszukiwań złota we wskazanym rejonie. Informacja na ten temat dotarła do ministra gospodarki Artura Blakeley i premiera Scullina.

W marcu 1930 roku w siedziba Australijskiego Związku Robotników (AWU – Australian Workers Union) w Sydney przypominała sztab walczącej armii. Strajki, protesty, starcia z policją.
W gabinecie unijnego bossa – Johna Bailey – odbyło się tajne spotkanie. Harold Lasseter zaprezentował swoją historię Johnowi, jego synowi Ernestowi, związkowemu delegatowi do spraw górnictwa i wszędobylskiemu dziennikarzowi Errolowi Coote.

Opowieść brzmiała nastepująco – dawno temu, ponad 30 lat, jako młody chłopak opuścił statek przybrzeżny w Cairns (wschodni brzeg Australii) i postanowił szukać szczęścia na złotodajnych polach Kalgoorlie. Kupił dwa konie, zaopatrzenie i ruszył w poprzek Australii – dystans – bagatela około 3,500 km. Gdzieś w okolicy McDonnell Ranges zgubił się, padł mu jeden koń, kończyły mu się zapasy żywności. I właśnie wtedy zauważył w oddali wysypisko kamieni, których dziwny kolor zwrócił jego uwagę – to wyglądało jak płatki złota. Złota rafa na pustynnym oceanie. Szeroka na jakieś 12 stóp (4 metry), długa na kilkanaście mil.
Skrupulatnie zarejestrował w pamięci wszystkie istotne szczegóły terenu, wypełnił dużą torbę próbkami i ruszył na zachód w nadziei znalezienia jakiejś osady. Kilka dni błądził wsród piaszczystych wydm i wyschniętych słonych jezior. W końcu padł bez zmysłów ściskając w dłoni torbę z próbkami. W takim stanie znalazł go afgański poganiacz wielbłądów.
Szczęśliwie dowiózł go do znajdującego się niedaleko obozu rządowego geodety Hardinga. Ten przywrócił go do życia i razem ruszyli do Carnavon – portu na zachodnim wybrzeżu Australii, nad Oceanem Indyjskim.
Lasseter pokazał Hardingowi swoje próbki, a ten stwierdził, że tak bogatych próbek zlota jeszcze nie widział. Proponował Lasseterowi wspólny powrót do złotej rafy, ale ten odmówił, koszmar ostatnich przeżyć był zbyt wielki.

Minęły trzy lata, podczas których obaj panowie byli w kontakcie, i wreszcie Lasseter zgodził się. W Carnavon zakupili wielbłądy i ruszyli na wschód. Pamięć nie zawiodła. Lasseter odnalazł znaki rozpoznawcze i dotali do złotej rafy. Spędzili tam kilka dni, przewędrowali wszerz i wzdłuż, pobrali liczne próbki. Dokonali sekstantem pomiarów pozycji geograficznej.
Po powrocie Harding próbował znaleźć zamożnych wspólników do zorganizowania firmy wydobywczej, ale nie było chętnych. Po co szukać złota tak daleko, skoro tutaj, w Kalgoorlie, jest go pod dostatkiem?
Harding próbował nawet znaleźć inwestorów w Anglii, też bez powodzenia, drogi Lassetera i Hardinga rozeszły się, Harding zmarł.

A więc ma pan współrzędne geograficzne złotej rafy?
Oczywiście, ale jest pewien problem… otóż po powrocie z wyprawy okazało się, że zegarki Lassetera i Hardinga późniły się o ponad godzinę. Nie wiadomo, jak duże było opóźnienie w momencie robienia pomiarów.
Znający się na nawigacji Errol Coote szybko policzył w pamięci – godzina i kilkanaście minut, powiedzmy 1/20 obwodu kuli ziemskiej – na naszej szerokości geograficznej to oznacza dystans około 1,500 km czyli rafa może być gdzieś na Oceanie Indyjskim.
– Ale przecież nadal pamiętam istotne punkty w terenie, wystarczyły mnie i Hardingowi, wystarczą i teraz.

Wszystkie oczy zwróciły się na speca do spraw górnictwa… długa na 10 mil, szeroka na 12 stóp, głęboka na powiedzmy 100 stóp. 3 uncje z tony, to daje… skromnie licząc 66 milionów funtów.
John Bailey nie miał wątpliwości – rozwalimy depresję w jeden dzień. I nie będziemy się oglądać na rząd federalny. My, związkowcy, zrobimy to sami.

Errol Coote i Ern, syn Johna Baileya, nie mogli ochłonąć z wrażenia, poszli razem do kawiarni. Errol Coote był fanatykiem lotnictwa i początkujacym pilotem. Właściwie to nie miał jeszcze licencji pilota, ale to drobiazg techniczny.
– Ten projekt prosi się o samolot. Zrobimy lot, który przyćmi sławę lotów nad Atlantykiem i Pacyfikiem. Wyobrażasz sobie, jakie przyjęcie zgotuje nam tłum?
– A co myślisz o tym, żeby wziąć torbę drobnych złotych nugatów i rozrzucić je z okna samolotu? – wtórował mu Ern Bailey.

John Bailey miał już kandydata na kierownika ekspedycji poszukiwawczej – Fred Blakeley, brat Artura, ministra gospodarki.
W wieku lat 14 opuścił dom i zaczął szukać opali, a potem złota. W 1908 roku przejechał na rowerze w poprzek Australii, ponad 2200 mil po bezdrożach i pustyniach. Istotnym faktem było pokrewieństwo z ministrem. To może sugerować, że projekt ma poparcie rządu.

Errol Coote został mianowany szefem transportu. Oczywiście pierwsze kroki skierował na lotnisko. Jego uwagę zwrócił Gipsy Moth, dwupłatowiec zaprojektowany z myślą o krótkich wyścigach. Kosztował 600 funtów, Coote nadał mu nazwę Golden Quest.

Nie minęło kilka dni, a John Bailey zarejestrował firmę C.A.G.E. – Central Australian Gold Exploration Company – KLIK. Sam siebie mianował prezesem i powiadomił, że będzie pełnił swoją funkcję honorowo. Wtajemniczeni twierdzą, że swój wkład finansował z unijnych funduszów. Strukturę firmy opracował w ten sposób, że robiła wrażenie instytucji charytatywnej. Sekretarzem kompanii mianowal swojego syna. Obecny na zebraniu manager brytyjskiej fimy Thornycroft zadeklarował bezpłatne pożyczenie na sześć miesięcy sprawdzonego na pustyniach syryjskich pojazdu terenowego – dla chwały Imperium a Australii w szczególności.
W ciągu kilku godzin zebrano potrzebny kapitał ponad 5,000 funtów.

John Bailey dokooptował do składu ekspedycji bardzo istotną osobę, był to kapitan Charles Blakiston-Houston, asystent gubernatora Australii Lorda Stonehaven. Gubernator miał objąć stanowisko za kilka mięsiecy, było  więc trochę wolnego czasu. To była bardzo cenna osoba – Charles Blakiston-Smith był doświadczonym podróżnikiem, miał za sobą udział w wyprawie na Mt Everest. A do tego asystent gubernatora – a więc i król (Jerzy V) jest z nami.
Ekspedycję uzupełniali Phillip Taylor – mechanik i George Sutherland – doświadczony górnik i poszukiwacz złota.

Podstawowy plan – ekspedycja wyruszy z Alice Springs na południowy wschód, około 250 mil (400 km), w stronę jeziora Amadeus, a tam zda się na pamięć Lassetera.
50 mil za Alice Springs Lasseter zaznajomi wszystkich członków grupy z informacjami pozwalającymi znaleźć złotą rafę. Na wszelki wypadek Lasseter zdeponował w banku list z tymi informacjami. List może być otwarty tylko po powrocie Lassetera do Sydney lub w przypadku jego śmierci.

Członkowie ekspedycji i samochód Thornycraft dotarli do Alice Springs pociągiem na początku lipca. Errol Coote i Phillip Taylor dolecieli tam samolotem. Czasu było mało gdyż w sierpniu temperatura rośnie, a we wrześniu przychodzą upały i susza. Jednak powinni zdążyć.

Ekspedycja C.A.G.E. nie zrobiła w Alice Springs wielkiego wrażenia. Miasteczko, właściwie osada, żyło bieżącymi sprawami – ktoś znalazł dokumenty na temat złóż złota bardzo przypominających rafę Lassetera i ruszył tam z wielbłądami. Zainteresowanie wzbudził tylko samochód – potężny Thornycroft sprawdzony na Bliskim Wschodzie podczas I Wojny Światowej.
– Za ciężki na nasze tereny, za niskie zawieszenie – komentowali miejscowi.

Główną osobą w Alice Springs był Ernest Allchurch, który sprawował tam funkcję sędziego i naczelnika poczty. Był to dobry znajomy Blakeleya jeszcze z lat wędrówek rowerowych po Australii. Ernest Allchurch przez kilka lat pracował jako operator stacji telegrafu na linii Adelajda-Darwin, a potem brał udział w kilku próbach przejechania w poprzek Australii samochodem. Podczas tych podróży bardzo użyteczna była jego znajomość telegrafu – potrafił podłączyć się do linii telegraficznej w dowolnym miejscu i nadać depeszę.
W spotkaniu z Ernestem Allchurch brał również udział Lasseter, który okazał się bardzo rozmowny i opowiadał o pobycie w Alice Springs. Wspomnienia zadziwiły gospodarza, zadał kilka pytań kontrolnych i bez ceremonii stwierdził, że Lasseter nigdy dotąd nie był w Alice Springs i fantazjuje.

Uważny czytelnik tego wpisu może już zauważył nieścisłości w relacji Lassetera. Podczas spotkania z przedstawicielami rządu twierdził, że na złoto natrafił 18 lat temu, podczas rozmowy w siedzibie związków zawodowych było to już 30 lat.

Lasseter

Kim był Lasseter?
Lewis Hubert urodził się w 1880 roku w małej miejscowości około 120 km od Melbourne. Matka zmarła, gdy był małym dzieckiem, ojciec utrzymywał się ze strzyżenia owiec i polowania na króliki, kaczki, indyki. Prócz tego ostro pił i traktował syna bardzo źle.
14-letni Lasseter uciekł z domu i wkrótce został złapany podczas napadu z bronią. Sąd skierował go do domu poprawczego dla chłopców (Boys’ Reformatory Home), z którego po niecałym roku uciekł.
Według Lassetera następne cztery lata spędził jako artylerzysta na okręcie floty brytyjskiej, odwiedził Anglię, kontynentalną Europę i USA.
Dokumenty potwierdzają tylko to ostatnie.
W 1901 roku Lasseter ożenił się w stanie Nowy York, miał dwoje dzieci, stał się praktykującym mormonem i ukończył sporo korespondencyjnych kursów zawodowych, między innymi geodezji.
W 1908 roku przeprowadził się wraz z żoną do Australii (ich dzieci zmarły jeszcze w USA) i wydzierżawił farmę, na której hodował konie dla austraijskiej armii. Okazał się człowiekiem o licznych talentach – wybudował innowacyjny dom, publikował artykuły w lokalnej gazecie, pilotował prom przewożący bydło.

Gdy wybuchła I Wojna Światowa próbował zaciągnąć się do armii. Powoływał się na swoją służbę w brytyjskiej marynarce, ale nie posiadał na to żadnego dowodu. Nie przyjęto go z powodów medycznych, za drugą próbą przyjęto go, ale zwolniono tego samego dnia, gdy usłyszano, że chciałby dostać się do lotnictwa, gdyż jego przyjaciel obiecał zapewnić mu samolot.

W 1918 roku ożenił się, mimo że nie miał rozwodu. Po dwóch latach ożenił się ponownie, również bez rozwodu. W tym małżeństwie miał troje dzieci.

Rodzina mieszkała w Sydney. Lasseter przez pewien czas pracował przy budowie mostu Sydney Harbour Bridge…

Sydney Harbour Bridge
Jest w tym nieco ironii gdyż w 1913 roku przedłożył on projekt budowy jednoprzęsłowego mostu nad zatoką Sydney…

Lasseter - most

Projekt odrzucono jako nierealny. Autor zrealizowanej wersji mostu – John Bradfield – przedłożył swoje plany dwa lata później, zostały one wstępnie zatwierdzone w 1916 roku. Nic dziwnego, że gdy w roku 1923 rozpoczęto budowę mostu, Lasseter zgłosił pretensje i domagał się finansowej rekompensaty, uznania pierwszeństwa jego projektu. Bezskutecznie. Z pracy przy budowie mostu został również szybko zwolniony, gdyż wciąż sprzeczał się z przełożonymi.

Wcześniej, jeszcze w roku 1915, gdy wojska australijskie walczyły z Turkami na półwyspie Gallipoli nad cieśniną Dardanelską, Lasseter złożył projekt przekopania kanału, który pozwoli brytyjskim okrętom ominąć cieśninę i zaatakować z morza Konstantynopol.
Inny pomysł z tego okresu to stworzyć grupy bojowe do walki w okopach wyposażone w strzelby śrutowe.
Jeszcze inny – w oczekiwaniu na japońskie działania wojenne na Pacyfiku zbudować w Townsville bazę lotniczą. Ta koncepcja została zrealizowana podczas II Wojny Światowej.
I jeszcze – propozycja skontruowania działa o zasięgu ostrzału ponad 150 km.

Przeszłość Errola Coote również była dość zagmatwana. W 1917 roku zgłosił się do wojska, został wysłany do Wielkiej Brytanii a tam spędził większość czasu w aresztach i obozie pracy za ucieczki ze służby i drobne kradzieże.

Fred Blakeley miał inne sprawy na głowie. Okazało się, że Thornycroft jest wyjątkowo paliwożerny – galon na 3 mile – około 80 l/100 km.
Ekwipunek ekspedycji – zakładano, że potrwa do sześć tygodni – ważył ponad dwie tony. Do tego paliwo i zapasy wody. Na dwie ostatnie pozycje trzeba było wynająć ciężąrówkę. Fred nie wiedział jak się zabrać za ładowanie bagażu. Szef transportu – Errol Coote – głównie zajmował się samolotem. Bardzo przydatny okazał się Charles Blakiston-Houston, doświadczenie z wypraw himalajskich procentowało – opracował szczegółowy plan pakowania i ładowania. Za dwa dni byli spakowani.

Dodatkowym kłopotem były ciągłe depesze od kierownictwa kompanii w Sydney. Blakeley zorientował się, że ktoś donosi na niego i krytykuje każde jego posunięcie. Łatwo było się domyślić kto – Errol Coote.
Być może z tego powodu i aby mieć w zespole kogoś lojalnego, Blakeley zdecydował się na wynajęcie jeszcze jednego samochodu – osobowego chevroleta – wraz z kierowcą – doświadczonym wędrownikiem Fredem Colsonem. To nie był zły pomysł – lekki samochód osobowy stanowił jedyny sposób odwrotu, gdyby ciężki Thornycroft zawiódł.
Oczywiście nie konsultował tej decyzji z szefem transportu. Od tego czasu jego konflikt z Errolem Coote był oczywisty. Coote powiadomił centralę o niezrozumiałych posunięciach szefa wyprawy, a jednocześnie starał się pozyskać zaufanie Lassetera, między inymi sugerując mu, że Blakeley i Colson mają plan wyprowadzenia ekspedycji w pole i zagarnięcia dla siebie całego skarbu.

W takiej miłej atmosferze, 24 lipca 1930 roku, ekspedycja ruszyła w drogę – prowadził chevrolet Colsona, w nim Blakeley i Coote, następnie Thornycroft – Taylor, Blakiston-Houston i Lasseter, ciężarówka z zapasami paliwa – Colson i Sutherland.
Sporym zaskoczeniem był bagaż osobisty Lassetera – pokaźna walizka. Tego jeszcze na australijskiej pustyni nie widziano.
Po przejechaniu kilkuset metrów utwardzonej drogi trzeba było przejechać przez wyschnięte koryto rzeki Todd River. Tego mostu jeszcze wtedy nie było…

Todd River

Thornycroft ugrzązł w miękkim piasku. Cała osada zbiegła się żeby podać pomocną dłoń a przy okazji pożartować sobie z poszukiwaczy złota.
Tego dnia przejechali 30 mil.

P.S. Jeśli czytelnik tego wpisu odniósł wrażenie, że u organizatorów wyprawy entuzjazm górował nad rozsądkiem, to polecam tę wiadomość sprzed kilku dni – KLIK – bryła złota o wadze ponad 4 kg znaleziona niecałe 150 km od naszego domu. Kto szuka nie błądzi.

Ciąg dalszy nastąpi

Źródła:
Lasseteria – encyklopedia wiedzy o Lasseterze i jego złocie – KLIK.
Warren Brown – Lasseter’s Gold.
Fred Blakeley – Dream Millions.
Errol Coote – Hells’s Airport.
Harold Lasseter – Diary.
Luke Walker – film – Lasseter’s Bones.

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lech Milewski i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s