Stuart 9

Joanna Trümner

Wizyta siostry

Zgodnie z obietnicą Kate przyleciała do Wellington z wizytą do brata na początku lipca. Pierwszy wieczór w domu Stuarta minął na opowiadaniach o zdarzeniach kilkunastu miesięcy, które minęły od ich pożegnania na lotnisku w Londynie. Kate zasnęła ze zmęczenia w fotelu przed kominkiem, a brat długo jej się przyglądał, myśląc o tym, że wraz z nią na drugim końcu świata pojawiło się wspomnienie rodzinnego domu i dzieciństwa. Przenosząc siostrę do łóżka w pokoju, cieszył się, że ma w rodzinie osoby, z którymi naprawdę się rozumie. Ci sami rodzice i wspólne dzieciństwo wcale automatycznie nie muszą oznaczać, że ktoś jest nam naprawdę bliski, że lubimy go jako człowieka i chętnie spędzamy czas w jego towarzystwie. Wiedział, że ze swoją drugą siostrą – Eve nie potrafiłby spędzić nawet kilku godzin, a miesiąc pobytu Kate w Wellington na pewno minie w mgnieniu oka. Następnego dnia Kate zajęła miejsce w pierwszym rzędzie w teatrze i niecierpliwie czekała na początek spektaklu. Na widok siostry, obserwującej każdy jego krok na scenie, Stuart poczuł tremę, bał się, że popełni błąd. Kate nie zdawała sobie sprawy z niepewności brata, a wysoki poziom sprektaklu, którego nie spodziewała się po prowincjonalnym teatrze, bardzo ją zaskoczył. Wieczorem cały zespół spotkał się w restauracji przy teatrze. Kate znalazła się w centrum zainteresowania – członkowie zespołu z ciekawością słuchali jej dowcipnych opowiadań o pracy w szkole w Brighton, próbach zainteresowania młodzieży prawdziwą literaturą i filmami, podróżach po Europie i nowościach z Anglii.

Z okazji przyjazdu siostry Stuart wyprosił w teatrze tygodniowy urlop i rodzeństwo wybrało się na wycieczkę po Nowej Zelandii. Różnorodność krajobrazu – czynne wulkany, zielone łąki, na których pasły się owce, gorące źródła, delfiny i wieloryby, widziane podczas rejsu statkiem oczarowały Kate i Stuarta. „Warto było dla tej podróży zrezygnować z lata” – wypomniała bratu żartem Kate. Podczas wspólnej podróży Stuart poznał wszystkie nowości z Anglii, ślub Eve z Williamem w maju przyszłego roku. „Musisz przyjechać na ślub”, zdecydowanie stwierdziła Kate. „Wszystko już jest zaplanowane, nawet to, jak zostaną złożone serwetki podczas przyjęcia weselnego. W zasadzie ten ślub mógłby się odbyć nawet dzisiaj, ale niech William skorzysta jeszcze trochę z wolności” – śmiała się Kate, szukając w portfelu fotografii pierścionka zaręczynowego siostry.

W rodzinnym domu w Walton życie płynęło spokojniej i szczęśliwiej niż przed wyjazdem Stuarta – matka zaczęła malować piękne, pastelowe obrazy, a ojciec nauczył się lepiej organizować pracę w pubie, dzięki czemu rodzice mieli więcej czasu dla siebie. Kate odnosiła wrażenie, że dopiero teraz, po wyprowadzeniu się dzieci i załamaniu nerwowym matki, zaczęli poznawać się na nowo i przeżywać wspólnie drugą młodość. Co dwa, trzy miesiące ojciec zamykał na kilka dni pub i rodzice wyruszali w podróże do Szkocji albo Irlandii.

Stuart-senior i Brian mieli dosyć szybkiego tempa życia w Londynie, zamierzali sprzedać galerię i wyruszyć w podróż po świecie. Sama Kate nie wracała po letnich wakacji do szkoły w Brighton. Dzięki kontaktom przyjaciółki ze studiów udało jej się znaleźć pracę w British Council w Berlinie Zachodnim. Kate odwiedziła już to miasto i zachwyciła się jego atmosferą – podobnie jak Londyn Berlin ożywał nocą, na każdym rogu spotkało się kogoś, kto mówił po angielsku, a bogate życie teatralne i muzyczne tego miasta było dodatkowym powodem, dla którego zdecydowała się spędzić tam najbliższy rok. „Poza tym Niemcy sa zaskakująco przystojni”, zakończyła zagadkowo rozmowę o swoich planach.

Catherine

City girls just seem to find out early how to open doors with just a smile
A rich old man and she won’t have to worry, she’ll dress up all in lace and go in style
Late at night a big old house gets lonely, I guess ev’ry form of refuge has its price
And it breaks her heart to think her love is only given to a man with hands as cold as ice

Dziewczęta z miasta szybko uczą się otwierać drzwi swym uśmiechem,
Stary, bogaty mężczyzna i już nie będzie musiała się martwić
Zacznie nosić koronkowe sukienki i najmodniejsze ubrania.
Późną nocą wielki, stary dom pustoszeje, myślę, że ucieczka zawsze ma swoją cenę,
Na myśl o tym, że daje miłość mężczyźnie o rękach zimnych jak lód
Pęka jej serce

The Eagles „You cannot hide your lying eyes”

Catherine Chapelle z Montrealu była jedną z tancerek w Jesus Christ i jedyną francuskojęzyczną. Jej zbyt długie do wymówienia imię członkowie zespołu zmienili na Kate – Stuart znał więc teraz dwie Kate – siostrę i kochankę. Pełen błędów i ciężkiego franuskiego akcentu angielski, którym posługiwała się „Kate”, miał w sobie coś tajemniczego, a w połączeniu z jej urodą i pełnymi dystynkcji ruchami tancerki sprawiał, że mężczyźni nie mogli oderwać od niej wzroku. W zespole miała wielu adoratorów – nawet na ciemnej twarzy Louisa pojawiał się na jej widok czerwony rumieniec. Dlaczego wybrała Stuarta i została u niego na noc po jednej z party w jego domu? Jej scenariusz na życie nie przewidywał przecież miłości – zdawała sobie sprawę z tego, że uroda jest potencjałem, który trzeba jak najlepiej wykorzystać. Do dnia, w którym poznała Stuarta, z dużą konsekwencją realizowała ten plan na życie – plan, który nie był zresztą jej planem, lecz planem samotnie wychowującej ją matki, mającej za sobą długą historią nieudanych związków i rozczarowań.

Podczas kolacji po spektaklu Kate i Catherine bacznie się obserwowały. Już podczas tego pierwszego spotkania stało się jasne, że tych dwóch skrajnie różnych kobiet nigdy nie połączy przyjaźń ani sympatia. Rzucająca się w oczy uroda Catherine wywołała u Kate zazdrość. „Ładnym kobietom jest w życiu o wiele łatwiej. Wystarczy tylko, że się uśmiechną, albo ubiorą w krótką spódniczkę, a już otwierają się przed nimi drzwi”, pomyślała, podając rękę nowej przyjaciółce brata.

W liście do siostry, w którym Stuart napisał kilka linijek na temat końca swojego celibatu, napisał o Catherine „jest tancerką z Montrealu”. Nieraz później zastanawiał się nad tym, że nie potrafi o niej więcej powiedzieć – nie łączą ich ani wspólne zainteresowania ani światopogląd. Catherine szybko uczyła się angielskiego, wraz z ilością używanych przez nią słów, do Stuarta coraz bardziej docierało, że ma przed sobą osobę, która oprócz urody nie potrafi go niczym zafascynować. „Kate” była jak piękny obraz, który w miarę czasu nam się opatrzy i w którym nie potrafimy znaleźć nic nowego, albo jak słuchana dziesiątki razy piosenka, która już nie potrafi wywołać w nas nowej emocji. Tę prawdę o niej przyjął z pewną ulgą, wiedząc, że nowej kochance nigdy nie uda się tak bardzo zbliżyć do niego, żeby go zranić.

Nie zdawał sobie sprawy z tego, że odgrywa jedną z głównych ról w greckiej tragedii – tragedii o miłości dwóch mężczyzn do tej samej kobiety. Tragedii o walce starszego, bogatego mężczyzny o prawdopodobnie ostatnią miłość w swoim życiu i młodym kochanku, który z nim rywalizuje. Stuart dziwił się co prawda, że Catherine nie chciała afiszować się ich romansem przed zespołem. Na jej prośbę nie wtajemniczył w ich związek nawet Louisa. Wieczorami „Kate” wpadała do jego domu na kilka godzin, które kończyły się w sypialni Stuarta, nigdy nie planowali wspólnych wyjazdów, a wspólne śniadania zdarzały się bardzo rzadko. W któryś z wieczorów, kiedy za oknami domu szalał wiatr, a przytulony do „Kate” Stuart wpatrywał się w palący się kominek, na chwilę przeszła mu przez głowę myśl, że ich związek przypomina związek z mężatką, która za kilka godzin wróci do męża i dzieci.

Jack, który sprowadził Stuarta z Sydney do Wellington, był głową całego teatru. Po śmierci żony i wyprowadzeniu się dzieci skoncentrował się jeszcze bardziej na pracy i nie szukał nowego związku. Jego zapatrzenie w Catherine zaskoczyło go samego, nie myślał, że jeszcze potrafi się zakochać. Nie był naiwny – wiedział, czego kobieta o tyle lat od niego młodsza, oczekuje od związku z nim, ale nie potrafił poradzić sobie z rosnącą fascynacją – szczęśliwy, że w ogóle coś jeszcze czuje, nawet jeżeli to uczucie często było tylko bólem zazdrości. Domyślał się, co połączyło „Kate” z Stuartem, i próbował odsunąć go od niej. Zorganizował serię występów zespołu w Nowej Zelandii, pozostawiając tancerzy w Wellington. „Są potrzebni do kolejnego projektu” – tym razem był to musical Hair, w którym Stuart nie dostanie żadnej roli. Jego pobyt w Nowej Zelandii dobiegał końca.

Cdn

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Joanna Trümner i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s