Po polsku

p1270420


Krystyna Koziewicz (zdjęcia), Roman Brodowski (proza i poezja)

Apokryf II

Na niebie jak kiście winogron
Rozbłysły gwiazdy wróżebne
Stada owiec pasły się spokojnie
A powietrze wypełniał smutek

Szarojesiennej nostalgii czas nastał
Niedobra to pora dla wędrowca
Mężczyzna z brzemienną kobietą
Szukali ciepłego kąta na nocleg

W Betlejem brak było miejsca
Nikt nie lubi obcych pod dachem
Niepotrzebny zbędny balast
W czas nocnego spoczynku.

Chłodny wiatr wiał ze wschodu
A wokoło nic – bydlęca stajenka.
Proroctwo rzucone na jałową glebę
Czekało poczęcia Bożego majestatu

I nagle zwyczajny płacz dziecka
Leżącego obok oślicy przy żłobie
Matka przytuliwszy dziecię do piersi
Błogosławiła Pana na niebiosach

I nastała era nowego przymierza…
– Ojciec złożył ofiarę ludzkiego cierpienia –

Nieliczni uwierzyli tej prawdzie.

p1270416

Dlaczego mój świąteczny tekst rozpoczynam tym apokryfem? Ano właśnie dlatego że są to święta upamiętniające biblijny przekaz narodzin tego, który stał się ziarnem chrześcijańskiej doktryny wiary, Jezusa zwanego Chrystusem. To właśnie On uczył nas boskości. Zgodnie z jego nauczaniem, człowiek należący do grona wybrańców Wszechmogącego, to ten który wierzy, trwa w nadziei i kocha innych, ten który kieruje się trzema bożymi przymiotami jakimi są: wiara, nadzieja i miłość. Wielokrotnie Jezus na pierwszym miejscu stawiał miłość jako najważniejszy element potrzebny do zbawienia, bo, jak twierdził, „ jego niebiański Ojciec jest „miłością”.

p1270412

Co prawda, faktycznej daty urodzenia twórcy chrześcijaństwa nie znamy, bo w kronikach cesarstwa rzymskiego, zarówno na terenie Judei jak i innych prowicji wchodzących w jego skład, brak jest jakichkolwiek zapisów potwierdzających fakt narodzin Jezusa. Trochę skąpych informacji zasięgnąć możemy od ewangelistów Mateusza i Łukasza, oraz rzymskiego filozofa i historyka żydowskiego pochodzenia, Józefa Flawiusza, urodzonego w 36 roku, który w swoim dziele „Dawne dzieje Izraela” dwukrotnie wspomniał o Jego istnieniu.

Wiara jednak nie potrzebuje twardych dowodów, bo nie byłaby wiarą.
Symboliczną datę narodzin tego największego z ludzi, a jednocześnie bożego syna chrześcijaństwo zapożyczyło od innych, wcześniejszych religii, jak mitraizm czy religia egipska. 25 grudnia, moment przesilenia zimowego, święcił mitraizm jako dzień Sol Invictus i Solaris, Słońca Niezwyciężonego czyli boga Mitry. Egipcjanie 6 stycznia czcili urodziny Ozyrysa, dzisiaj jest to dzień Bożego Narodzenia we wschodnim chrześcijaństwie. Na marginesie dodam, że dzień 25 grudnia jako dzień urodzin Jezusa chrześcijaństwo obchodzić zaczęło dopiero w 354 roku.

p1270410

Ale powtórzmy, wiara nie potrzebuje twardych dowodów, bo nie byłaby wiarą. Dla nas, chrześcijan kościoła katolickiego, wieczór czuwania – wigilia, pasterka, święta „Bożego Narodzenia”, mają charakter szczególny. Z jednej strony przypominają nam o postaci Jezusa, o jego roli w tworzeniu naszej religii, o jego życiu, misji, jaką miał do spełnienia na ziemi, oraz ofierze, jaką złożył za nas ludzi, swoją osobą. Z drugiej zaś strony dni te są okazją do wspólnej rodzinnej biesiady w duchu chrześcijańskiej pobożności. I właśnie ta chrześcijańska pobożność, zwłaszcza w tym okresie powinna pobudzić nas do refleksji, do zadumy nad tym, jacy tak naprawdę jesteśmy. Ile jest w nas prawdziwej miłości, wiary i nadziei, a ile pozoru bożego człowieczeństwa.

p1270333

Kiedy zasiądziemy do wspólnego, wigilijnego stołu, zanim podzielimy się z najbliższymi opłatkiem, pomyślmy o innych. O tych, których na co dzień nie zauważamy, czasami nie tolerujemy, traktujemy jak obcych czy też wrogich nam.

Tymczasem zgodnie z nauczaniem Tego, którego dzień narodzin świętujemy, wszyscy pochodzimy od jednego źródła jakim jest „Miłość” – Bóg Ojciec. A To zobowiązuje.

Święta Bożego narodzenia, mimo sakralno-teologicznej otoczki są świętami szczęścia. Upiększone wiekowymi tradycjami, w każdym regionie innymi, obrzędami pochodzącymi często z przedchrześcijańskiej kultury, sprawiają nam radość. Do tego syto nakryte stoły, choinka, oraz prezenty którymi nawzajem się obdarowujemy. Czy to wszystko nie jest piękne.

Tak, nieważne kiedy i gdzie urodził się Jezus, ważne, że w niego wierzymy, że dzięki temu co ewangeliści nam o Nim przekazali, o jego dla nas przesłaniu, możemy stać się lepsi, empatyczni i ludzcy.

p1270474

Święto emigranta

Stary kalendarz kłania się ze ściany
Wypełniony naszym doświadczeniem
Przypomina że święta nadchodzą
Czas rodziny – Boże Narodzenie.

Stół nakryty świątecznym obrusem
Pod nim siano skoszone jesienią
A na stole potrawy (dwanaście)
Wokół pachnie naszą polską ziemią.

Świerk stojący w gościnnym pokoju
Obwieszony szklanymi bombkami,
A pod świerkiem prezenty świąteczne
Które przywiózł… Mikołaj (saniami)

Już za oknem na bezkresie nieba
Srebrzy jasno gwiazda zwiastowania
Przypomina że czas nadszedł dla nas
Miłości, radości, pojednania.

Jeszcze tylko modlitwa dziękczynna
Po niej kruchy, opłatek chlebowy
I życzenia lepszej, dalszej drogi
W szacie nowej, duchowej odnowy

Każde święta zawsze takie same
Takie nasze, chociaż na obczyźnie ,
Bo wywodzą sie z naszej tradycji
Tej tradycji jaka jest w ojczyźnie

Lida / Białoruś 23.12. 2009
p1270443
Krystyna Koziewicz sfotografowała te szopki w ubiegłym roku w muzeum Alte Münze w Berlinie

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Krystyna Koziewicz i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s