Epifania i inne święta

Dziś piękne święto Trzech Króli a jednocześnie prawosławne Boże Narodzenie. 1 stycznia skończyła się Chanuka, a my strasząc ptaki, jeże, lisy, psy i koty petardami weszliśmy w Nowy Rok. Wciąż jeszcze świętujemy, a więc i nasz autor, który od lat zapewnia nam teksty w pierwsze piątki miesiąca, pisze o świętowaniu.

Roman Brodowski

Na Wigilii u Romówromanuromow2016-5

Święta Bożego Narodzenia to święto nie tylko dla katolików, ale także dla wyznawców prawosławia i wspólnot ewangelickich. Jest to święto ogólno chrześcijańskie, mające przypominać o narodzinach Jezusa Chrystusa, który jest fundamentem chrześcijaństwa. Wszyscy skupiamy się wokół wcielenia w nim Boga jako człowieka, tu, na Ziemi. Święto to jest z jednej strony czasem zadumy i refleksji nad życiem, z drugiej – okazją do odnowienia więzi z Bogiem w obrębie swego kościoła. Ale jest to obecnie również po prostu wolny czas, spędzany w kręgu rodziny, przyjaciół, znajomych. Wiele organizacji społecznych, zakładów pracy, wspólnot, instytucji organizuje dla swoich członków, pracowników czy osób współpracujących wieczory opłatkowe, spotkania przedwigilijne, lub inne imprezy poprzedzające czas bożonarodzeniowy.

romanuromow2016-3 romanuromow2016-2

Ja także od wielu lat mam sposobność uczestniczenia w tego typu spotkaniach, zarówno w Berlinie, jak i Polsce, na Białorusi, czy Litwie. Wszystkie te spotkania, ze względu na specyficzny charakter, są dla mnie niepowtarzalne i niezapomniane. Mógłbym o nich opowiadać godzinami lub pisać elaboraty.

Skupię się jednak na jednym, na spotkaniu wigilijnym, zorganizowanym przez Gorzowskie Stowarzyszenie Romów w dniu 17 grudnia 2016 roku. Uczestniczyłem w nim z ogromną radością, zwłaszcza że z Romami dotąd nie miałem styczności.

Spotkanie to odbyło się w jednym ze środowiskowych domów kultury, na peryferiach Gorzowa. Romowie już od wielu lat organizują tu swoje spotkania i zapraszają różne stowarzyszenia, regionalne i kulturalne, działające na terenie województwa lubuskiego.

Byli więc i Wilniuki, i Lwowianie, i Dolnoślążanie, Polesiuki i Stowarzyszenia Hucułów i Wołynian. Wyjątkowość imprezy polegała na tym, że każdy uczestniczący w nim region, przygotował na tę wieczerzę nie tylko swoje potrawy regionalne, jakie spotykamy u nich na wigilijnych stołach, ale i krótki program artystyczny z kolędami i pastorałkami.

romanuromow2016-4

Przyjechałem na tę imprezę z Berlina, ale reprezentowałem nie Polonię berlińską, lecz moją drugą ojcowiznę z wyboru – Kresy Wschodnie, a do udziału zaprosiło mnie Gorzowskie Stowarzyszenie Miłośników Wilna i Okolic.

Tradycyjnie, powitaniem gości oraz życzeniami złożonymi z okazji świąt, wieczerzę rozpoczęli gospodarze, czyli prezes stowarzyszenia Romów z małżonką, na co dzień właściciele
teatru romskiego w Gorzowie.

romanuromow2016-13 romanuromow2016-12 romanuromow2016-11

W spotkaniu uczestniczył też ksiądz misjonarz, który od kilku lat mieszka w Gorzowie, a przybył z wieloletniej posługi duszpasterskiej, jaką odbywał na dalekiej, mroźnej Syberii.

Po poświęceniu wigilijnego opłatka, modlitwie, oraz złożeniu sobie wzajemnych życzeń, rozpoczęła się część biesiadna. Nie od razu dane było jednak gościowi, który u tego stołu zasiadł, posmakować kuszących i pachnących potraw. Bo najpierw jeszcze odbyło się wspólne kolędowanie, połączone z prezentacjami lokalnych społeczności. Każda z nich miała po dziesięć minut na prezentację zwyczajów regionalnych, począwszy od wigilijnych przyśpiewek, pastorałek i kolęd, a skończywszy na wiktuałach świątecznych ustawionych na pięknie przyozdobionych stołach.

Także i ja miałem moje trzy minuty. Ale nie wzbogaciłem wieczerzy ani kulinariami wschodnimi, bo lepiej ode mnie zrobili to gospodarze, ani berlińskimi. Chociaż, kto wie, może sałatka ziemniaczana i kiełbaski, czyli berlińskie przysmaki wigilijne, wzbudziły by zainteresowanie zaproszonych gości… Jednak, skoro jestem poetą, poprzestałem na poezji i przeczytałem, napisane przed laty apokryfy o narodzinach Jezusa.

… „Gdzie jest ten narodzony król Żydów? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę, będąc na wschodzie, i przyszliśmy złożyć mu hołd“ – Mat 2, 2

Rzeka zmieniła swój pierwotny bieg
Wysuszona ziemia zrodziła nienawiść.
Bogobojni Żydzi dawno już odeszli
I nikt nie czeka kolejnego poranka.

A gwiazda wędruje wyznaczonym torem
Świecąc światłem Bożego majestatu.
Na dalekim wschodzie ciągle bez zmian.
Nawet mędrcy odeszli w niesławie.

Potomkowie Dawida wymieszani z ziemią
Jak nawòz na skalistej zwietrzałej roli
Wydają ostatnie plony na ołtarz ofiarny
Kainowy dar rzucony w pustą przestrzeń.

On zaś w nędznej stajence z dala od sfory,
Otulony lichą płachtą matczynej miłości,
Nadejdzie porą tajemnicy proroctwa
Niby ofiara złożona Bogiem dla człowieka,

Berlin, 12.04. 1988

… „Kazał w Betlejem oraz w całej jego okolicy zgładzić wszystkich chłopców w wieku dwóch lat i poniżej” – Mat 2, 16

Zajęczały wiekowe cedry w półmroku
Jak chór niewiniątek ukryty w organach.
W domach żydowskich zapachniało ofiarą krwi
Jak w dzień przedpaschalnej dziękczynności.

Wieczorny chłód wypełnił przestrzeń sakralną
Gdy Baranek ubrany w dziecięcą niewinność
Leżał w bezruchu obok matczynej boleści.
Nawet kamienny ołtarz Najwyższego zapłakał.

A noc zbliżała się gwiezdnym pacierzem.
Wilki gotowe chronić swoje małe szczenięta
Wyły dziękczynnie do srebrnopełni księżyca
Szczęśliwe, że brak w nich człowieczeństwa.

Berlin, 13.05. 1988

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Roman Brodowski i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s