Wspomnienia o mojej Mamie (3)

Janina Kowalska

Tenis i okulary

Rodzice moi przez szereg lat grali w Klubie Legia w Warszawie w tenisa. Mieli swojego trenera i w okresie wiosny, lata i wczesnej jesieni po pracy popołudniami trenowali. Ojciec był nawet przez jakiś czas prezesem sekcji tenisa w klubie. Oboje nauczyli się dobrze grać, ojciec grał skutecznie, ale, jak mówiono, nieładnie. Natomiast mama grała ładnie i efektownie, trener bardzo ją chwalił, ale było jedno ale… mama zawsze była krótkowidzem i piłeczkę widziała w ostatniej chwili. Trener powiedzial kiedyś: “gra pani tak dobrze, że może pani być mistrzynią Polski, ale musi pani grać w okularach, żeby dobrze i z daleka widzieć piłeczkę”. Halszka nigdy nie nosiła okularów i była do nich nastawiona negatywnie. Kiedy chciała coś dobrze zobaczyć, mrużyła oczy i to jej wystarczało. Teraz jednak stawką było mistrzostwo Polski. Ojciec zaprowadził mamę do dobrego okulisty, ten zbadał oczy i zapisał szkła korekcyjne. Zrobiono okulary, w kórych Halszka dobrze się poruszała po mieszkaniu, ale na ulicę nie chciała w nich wychodzić, mowiła, że się czuje niepewnie. Było lato i rodzice wybierali się na urlop. Ojciec zaproponował, że w czasie urlopu nauczy mamę chodzić w okularach.

Nie pamiętam, dokąd wyjechali, ale ojciec po powrocie opowiadał, że gdy mama wkładała okulary, cały czas szła “uwieszona” jego ramienia i nie przeszła ani kroku sama. Nic z chodzenia w okularach nie wyszlo, no więc nie wyszło nic z mistrzowskiej gry w tenisa.

Wiele, wiele lat później, po wojnie, mama zachorowala na cukrzycę, co sprawiło, że wzrok jej się pogorszył. Chodziła po domu w okularach, ale wychodząc z domu zdejmowała je. Wiadomo, że cukrzyca bardzo szkodzi oczom i następuje progresywne pogarszanie się wzroku. Po kilku latach choroby mama miała już ponad 50% utraty wzroku. Ponieważ w domu zawsze nosiła okulary, nikt z domowników nie zauważył, kiedy zaczęła je nosić i na ulicy, natomiast nadal nie umiała schodzić po schodach w okularach. Schodziła bardzo ostrożnie ze schodów, a na ulicy zakładała okulary. Chodziła już wtedy z laską i może laska dawała jej pewność chodzenia i ułatwiała noszenie okularów.

Dobieranie okularów do wady wzroku też się zmieniło od lat 20 do 60 ubiegłego wieku i to też mogło mieć wpływ na to, że w końcu jednak mama zaakceptowała okulary.


Uwaga od Adminki: wnuczka Halszki twierdzi, że Babcia nie nosiła okularów, bo były nietwarzowe i dlatego w ogóle nie mamy zdjęć Babci w okularach. Znalazła jednak zdjęcie Babci tenisistki. Babcia to ta wysoka młoda kobieta po prawej.

 

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Janina Kowalska i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.