New York, New York

Andrzej Rejman

Nowy Jork śni mi się conajmniej kilka razy w roku…

Nie byłem tam i nie wiem, czy będę, ale związki czuję jakieś duchowe, nieokreślone, metafizyczne…

Własciwie jakbym tam był. W snach przechadzam się ulicami, wchodzę do mieszkań, spoglądam w górę na szczyty wieżowców, prowadzę samochód, dokądś się udaję, spotykam się z kimś… światło nieokreślone, czasem noc lub zmierzch, półmrok lub pełne słońce…

Wszystko tak realnie, że czasami wydaje mi się (we śnie), że tym razem już naprawdę nie śnię…

Jedną z moich ulubionych pocztówek (zbierałem pocztówki kiedyś…) jest ta, przedstawiająca Empire State Building o zmierzchu, (pewnie widok z Rockefeller Plaza).

Pocztówka przyszła pocztą lotniczą od ojca, który podróżował po USA latem 1966 roku, gdy miałem niespełna 10 lat.

Empire State Building ukończony w 1931 roku, był w 1966 roku wciąż najwyższym budynkiem na świecie. Dziś jest wciąż trzecim najwyższym budynkiem w Nowym Jorku.

Rozpoznawalna iglica budynku, w stylu art déco, pierwotnie była zaprojektowana jako punkt cumowania sterowców. Testy wykonane ze sterowcami dowiodły jednak, że jest to niepraktyczne i niebezpieczne ze względu na silne podmuchy wiatru oraz wielkość budynku.

Empire State Bulding stoi na roku Piątej Alei i 33 ulicy Zachodniej.

Adres budynku to 350, 5th Ave, New York, NY 10118.

W odległości dwóch mil na tej samej Piątej Alei jest budynek w którym do ostatnich chwil życia mieszkała Sara Teasdale, poetka, o której pisałem tu już kilkakrotnie.

To początek Piątej Alei – 1, 5th Ave, New York, NY 10003, czyli budynek nazywa się po prostu ONE Fifth Avenue…

Gdy Sara Teasdale tu zamieszkała, Empire State Building miał być zbudowany dopiero za kilka lat.

Widok obecny – apartamenty przy Piątej Alei, numer 1

Ten dwudziesto-siedmio-piętrowy budynek, ukończony w 1927 roku stoi do dziś.

Tu swoje atelier miał znany fotograf Robert Mapplethorpe.

Tu była restauracja „One Fifth” która występuje w filmie Woody Allena „Crimes and Misdemeanors” („Zbrodnie i wykroczenia”, 1989) teraz o nazwie „Otto” .

http://ny.ottopizzeria.com

Przedtem stał tam elegancki czteropiętrowy dom, którego ciekawą historię można przeczytać tu:

http://daytoninmanhattan.blogspot.com/2015/02/the-lost-wm-butler-duncan-house-no-1.html

W domu tym mieściła się znana szkoła dla dziewcząt, prowadzona przez Lucy and Mary Green. W szkole wykładał współpracownik prezydenta Theodore Roosevelta, Sekretarz Stanu Elihu Root, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, oraz uczęszczała Jennie Jerome (ur. w 1854 r. w N. Jorku) – matka Winstona Churchilla.

A jeden z wierszy Sary Teasdale o Nowym Jorku odnosi się w jakimś sensie do widoku ze wspomnianej na wstepie pocztówki…

Evening: New York (Sara Teasdale)

Blue dust of evening over my city,
Over the ocean of roofs and the tall towers
Where the window-lights, myriads and myriads,
Bloom from the walls like climbing flowers.

Wieczór: Nowy Jork

Niebieski kurz wieczoru ponad moim miastem,
Nad oceanem dachów i wysokich wież
Gdzie światła okien, miriady i miriady,
Oplatają ściany jak kwitnący rdest.

(tłum. Anna Ciciszwili)

Nowy Jork. Widok z Empire State Building w stronę East River, widoczny budynek ONZ; sierpień 1966 fot Aleksander Rejman (zeskanowane ze slajdu…);

grudzień 2017 fot Tomasz Rejman

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Andrzej Rejman i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „New York, New York

  1. dychadziennie pisze:

    Podobną funkcję pełniły kiedyś przeźrocza. W zeszłym roku w Gdyni pewien staruszek oddał mi cały komplet (10 sztuk) o Gdyni. Nie wiem, ale jak na nie patrzę widzę więcej niż na własnych zdjęciach Oceanarium, Portu, Skweru Kościuszki… dzięki za tekst!

  2. ewamaria2013 pisze:

    Mnie się latami śnił Londyn, ale nie było to aż tak dziwnie jak sny Autora. Byłam jako młoda panna w Londynie, po kilku tygodniach wróciłam do Polski czyli jak to się wtedy mówiło „do Komuny” i wydawało mi się, że już nigdy nie zobaczę tego miasta. Wtedy właśnie dość często śniło mi się, że jadę do Londynu na jeden wieczór, na chwileczkę, i tam jest kolorowo, wesoło i jest wolność, muzyka, dyskoteka,sukienki…

    • …Londyn też mi się śni… ale o tym następnym razem:-)

    • bursztyn 62 pisze:

      Ewo tylko czekać na takie sny, bo ja ostatnio w snach jestem z walizką i idę w odwrotnym kierunku więc i muszę wracać, a droga przez las wieczorem. Sny się powtarzają i juz sobie je przetłumaczyłam a w Londynie kiedyś pracowałam dla królowej-to dopiero był sen.Dobrej nocy i pięknych bali w Londynie życzę w dzisiejszych snach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.