Na placu wokół pomników

Ewa Maria Slaska

Od Pałacu Prezydenckiego do Placu Piłsudskiego, czyli Historia dla dzieci

Od razu zapowiadam, zdziwicie się. Albo mną, albo tym co piszę. Bo oto byłam w Warszawie, poszłam więc obejrzeć Pomnik Smoleński, a jak już tam byłam, to chodziłam i chodziłam, przyłączałam się do różnych grup i nie mogłam wyjść z podziwu.

Naprawdę.

Był wprawdzie dzień wkrótce po rocznicy katastrofy smoleńskiej, ale jednak powszedni, było więc mało ludzi i mnóstwo wycieczek. Pomnik stoi samotnie, podobnie zresztą jak i inne pomniki i świadectwa pamięci na tym Placu, który być może jest największym niezabudowanym placem w Europie.

Myślę oczywiście o Placu Saskim, który, jak się okazuje, nosił już w swej dwustuletniej historii kilka niezłych nazw:

  • Plac Saski (1814–1928)
  • Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego (1928–1940)
  • Sachsenplatz (maj 1940–31.08.1940)
  • Adolf Hitler Platz (1.09.1940–17.01.1945)[
  • Plac Saski (1945–1946)
  • Plac Zwycięstwa (6.05.1946–1990)
  • Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego (1990–2012)
  • Plac marsz. Józefa Piłsudskiego (2012)

Najbardziej interesująca wydaje mi się zamiana Marszałka na marsz. – jedyna nie dyktowana potrzebami politycznymi, tylko gramatyką i pragmatyką. Plac Piłsudskiego to najważniejszy plac w naszym kraju. Niestety jego obecny stan jest mało ciekawy – to nie plac jako centrum miasta czy dzielnicy, jako miejsce spotkań i spacerów, to tylko wielka, bezkształna przestrzeń, na której tu i ówdzie ustawiono pomniki. Plac jest rzeczywiście wielki, ma wymiary 110 m x 105 m czyli powierzchnię ponad hektara. 

Pomników na Placu jest kilka. Po wschodniej stronie stoi pomnik Marszałka (marsz. Józefa Piłsudskiego), wzniesiony w roku 1995 według projektu Tadeusza Łodziany.

W głębi, niejako za moim plecami w momencie, gdy robiłam tę fotę, stoi najsłynniejszy z nich czyli ulokowany w trzech arkadach pałacu Saskiego Pomnik Nieznanego Żołnierza, wzniesiony w roku 1925. Twórcą grobu był artysta-rzeźbiarz Stanisław Kazimierz Ostrowski. Pod koniec wojny grób uległ uszkodzeniu, w roku 1946 został odbudowany i ponownie odsłonięty. Przy Grobie płonie wieczny znicz i służbę pełni warta honorowa.

Na Placu stoi jeszcze Krzyż Papieski

Wikipedia pisze:

Podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, 2 czerwca 1979 papież Jan Paweł II odprawił tu mszę świętą. Podczas stanu wojennego układano tam krzyż z kwiatów, wokół którego gromadzili się ludzie. Był on symbolem oporu przeciwko władzom i poparcia dla „Solidarności“. Krzyż był stale likwidowany przez władze. W roku 1981 na placu odbyły się uroczystości pogrzebowe prymasa Stefana Wyszyńskiego. W 1990 w nawierzchnię placu wmurowano płytę upamiętniającą mszę Jana Pawła II z 1979 oraz uroczystości pogrzebowe Stefana Wyszyńskiego z 1981. 6 czerwca 2009 w 30 rocznicę mszy na placu odsłonięto krzyż zaprojektowany przez Marka Kucińskiego, Jerzego Mierzwiaka i Natalię Wilczak.

Nieopodal, samotnie, stoi na placu maszt z polską flagą. No i wreszcie 10 kwietnia 2018 roku, tak jak wszystkie pozostałe pomniki, nieco na uboczu odsłonięto na placu Pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Niczego to jednak nie zmienia. Plac jest przeogromny i pusty, a w tej pustce grzecznie i nawet niezbyt głośno przemieszczają się wycieczki uczniów lub przedszkolaków, przyodzianych w jasnozielone kamizelki.

Zafascynowana tym widokiem jak z Antonioniego krążę po placu między pomnikami, przyłączając się do kolejnych grupek i słuchając tego, co mówią dzieci i tego, co mówią im dorośli.

I przyznaję – jestem pod wrażeniem. Dorośli organizując dzieciom spacer po tym wielkim placu i potem ulicą gen. Tokarzewskiego-Karaszewicza pod Pałac Prezydencki, planują tę wycieczkę jako lekcję historii Polski, tak jak się teraz rozumie tę historię – Bóg, Honor, Ojczyzna; flaga, ofiary katastrofy, polegli w wojnach; papież, kardynał, krzyż; marszałek, generał i Solidarność.

Spodziewam się więc wielkich słów, stawania na baczność i padania na klęczki. Tymczasem, owszem, jest atmosfera powagi, ale słowa nie są podniosłe, ani egzaltowane, ani nie przenika ich patos, a dzieci jak to dzieci kręcą się, rozglądają na boki, poszturchują. Słuchają i odpowiadają na pytania, ale też dokonują samodzielnej eksploracji. Dorośli są zdumiewająco skromnie obecni w tym wielkim historycznym uczniowskim akcie zdobywania wiedzy. „To jest flaga”, mówi nauczyciel. „Jaka?”, chwila ciszy i odpowiedź, „polska”. Dzieci idą dalej, jakaś grupka zaczyna śpiewać „Jeszcze Polska”, przewodnik obraca się i mówi „to jest hymn, hymnu się nie śpiewa ot, tak sobie”. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, jakiś przewodnik, ale nie ten sam, pyta, „wiecie kto tu leży?” Cisza. Wreszcie jakiś chłopczyk pytająco: „żołnierze?”

Na środku placu jakiś jeszcze inny przewodnik odgrywa z dziećmi scenkę historyczną „Zabory”. Marysia (znowu Marysia) jest Polską, Antoś bierze ją za prawą rękę – to zabór pruski, Franek za drugą – to Rosjanie, Karol zostaje ustawiony za pleckami Polski-Marysi i kładzie jej ręce na ramionach – to Austria. Coś chyba przegapiłam, bo cała klasa macha rączkami, a ja nie wiem, dlaczego? Aha, to powstanie, jedno, drugie, bo potem dzieci mają przez chwilę stać w milczeniu. Potem znowu machają rączkami, co tym razem oznacza, że skończyła się wojna. Karol, Franek i Antoś puszczają Marysię i wracają do kółka. Polska jest wolna. Idziemy dalej.

Idziemy dalej. Wokół pomnika smoleńskiego pod groszkowanymi szybami leży zadeptany piasek. „Tam są groby”, mówią dzieci. Nikt tego nie prostuje. Kilkoro dzieci studiuje listę ofiar. Jedna z dziewczynek pyta niepewnym głosem, „ale dlaczego jest ich tak dużo?”, utleniona i utapirowana nauczycielka, postać wręcz symboliczna, odpowiada spokojnie, „nie uważałaś, Marysiu, już to mówiłam, była katastrofa”. „Ach”, odpowiada Marysia, „samolot się rozbił”.

Może nie jest tak źle?


Brzozy Althammera z twarzą Kaczyńskiego nigdzie nie widziałam.

Reklamy

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewa Maria Slaska i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.