Reblog: Stutthof. Apel cieni.

Jak odnaleźć życie w krainie śmierci? Na płycie „Stutthof. Apel cieni” Budzyński śpiewa poezję z obozu. Jeden z tych wierszy – Stutthof – został napisany przez naszego Dziadka, Wiktora Ostrowskiego.

Jarek Szubrycht (Gazeta Wyborcza)

Tomasz Budzyński, wokalista punkowej Armii, i specjalizujący się w elektronicznych eksperymentach Jacaszek oprawili muzyką i wyśpiewali poetyckie zapiski więźniów obozu koncentracyjnego. „Stutthof. Apel cieni” to płyta trudna i nieprzyjemna, ale ważna.

Tomasz Budzyński to człowiek, który wprowadził mistykę do polskiego punk rocka i
okolic. (…) pisał i wykonywał rzeczy znacznie bardziej uduchowione niż średnia punkowa. (…) Twórczość Budzyńskiego jest programowo chrześcijańska, a więc nawet w apokaliptycznych wizjach optymistyczna. Autor jest święcie przekonany, że to wszystko ma sens.

(…) Ta płyta jest próbą odnalezienia życia w krainie śmierci, sensu w świecie, który był unicestwieniem wszelkich sensów. (…)

„Stutthof. Apel cieni”, czyli jak oddać grozę obozu

Od razu powiem: sukces jest połowiczny. Ale lepiej być nie mogło – nie da się bowiem
znaleźć odpowiedniego słowa, nie da się utrafić z dźwiękiem wystarczająco niepokojącym, by w pełni oddać taką grozę. Nie udało się to już zresztą na poziomie tekstów: wiersze więźniów KL Stutthof są przejmujące siłą nie tyle samej poezji (na pewno nie wszystkie w równym stopniu), ile okoliczności, w których powstały.


Czy jednak wypada je oceniać tak samo, jak ocenia się wiersze zakochanego młodzieńca
albo dojrzałej damy z dystansem opisującej przemykający za oknem świat? Czy idącym
na śmierć z pieśnią na ustach można zwracać uwagę na fałszywie zaśpiewane nuty?

Różne są to wiersze: niektóre oszczędne w słowach i bezpośrednie, inne uciekające od dosłowności, jeszcze inne rozmodlone.
Różne były losy ich autorów: Halina „Lilka” Banasiak doczekała wyzwolenia, ale
niedługo potem zmarła na tyfus, Wiktor Ostrowski przetrwał i dożył słusznego wieku, a
Zdzisław Karr-Jaworski, który organizował potajemne wieczorki z poezją i śpiewem w
obozie, zmarł za drutami. Są też utwory anonimowe i można tylko zgadywać, jaki los
spotkał tych poetów.

Nadejdzie dzień wolności

Muzycy – Tomasz Budzyński (głos, gitara, bębny), Dariusz Budkiewicz (bas, gitara,
klawisze), Michał Jacaszek (elektronika) i Rafał Nowak (perkusja) – podeszli do zadania
z wyczuciem. Muzyka, choć czasem bardzo intensywna, nie pcha się tu na pierwszy plan. Podporządkowuje się tekstom, nie odwraca od nich uwagi. Dominują prymitywne, jednostajne rytmy, na które Jacaszek nadziewa kłębki elektronicznego mroku, a gitarzyści riffy, brudne i zduszone, nie atakujące z pełną mocą.
Wokaliście nie zawsze udaje się trafić z nastrojem – Budzyński ze swoim gromkim
pohukiwaniem idealnie sprawdza się, gdy trzeba dodać otuchy albo opisać piekło.
Gorzej, kiedy przychodzi cichy, liryczny moment rezygnacji spisywany słabnącą ręką.

Niemal wszystkie te wiersze łączy jedno – nadzieja. Wiara w to, że cierpienie kiedyś się
skończy, że zły los musi się odwrócić.  (…) największe wrażenie robi „Sen więźnia” Karr-Jaworskiego: malowniczy obrazek, na którym autor zmieścił i wioskę szykującą się do żniw, i starą matkę w rodzinnym domu, i śniegi Tatr, i fale Bałtyku. Budzyński przytacza te opisy na tle pulsującej monotonnie mrocznej elektroniki. Nagle muzyka cichnie i wokalista
dopowiada puentę a capella: „Szkoda, że snem tylko było/ Szkoda, że snem tylko
było…”

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Redakcja i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.