30 lat temu upadł Mur Berliński (1)

Joanna Trümner
Tekst
Ela Kargol
Zdjęcia

W listopadzie minie trzydzieści lat od upadku berlińskiego muru. Moja przyjaciółka Ela Kargol od dawna nosiła się z pomysłem przejścia lub przejechania rowerem kolejnych etapów liczącej 160 km „trasy muru”. Przekonała mnie, bym dołączyła do tego projektu, wspólnie zadecydowałyśmy, że wybierzemy kilka uważanych za nas za najciekawsze fragmentów trasy i opowiemy historię tych miejsc. Nie tę znaną z podręczników i filmów dokumentalnych historię, lecz historie ludzi żyjących po obydwu stronach muru oraz ciekawostki związane z tym jedynym tego rodzaju miejscem na świecie. Niektóre z wybranych przez nas miejsc są prawdziwymi magnesami dla turystów z całego świata, niektóre są mało znane, o niektórych do niedawna nie wiedziałyśmy nic.

East Side Gallery

Przyglądam się tłumom turystów podążającym w kierunku największej na świecie galerii pod gołym niebem, East Side Gallery. Myślę o tym, że to dziwny zbieg okoliczności, że po raz drugi w ciągu miesiąca znalazłam się w tej części miasta. Dzielnicy, która jeszcze przez wiele lat po upadku muru była dla mnie „Wschodem”, jedną z „białych plam” na mapie miasta, częścią niewidzialnego muru, który przez lata spędzone w Komunie powstawał w wielu polskich głowach.

Na początku miesiąca mijałam East Side Gallery w drodze na koncert do pobliskiej hali widowiskowej, Mercedez Benz Arena. W przerwie koncertu wyszliśmy ze znajomymi na taras z widokiem na plac przed areną. W miejscu, w którym przed dwoma laty znajdował się wielki plac budowy, powstało pięknie podświetlone centrum handlowe z kinem, restauracjami, hotelami, sklepami, mieszkaniami. „Tutaj nawet mur jest elegancki”, myślałam patrząc na ten wielkomiejski pejzaż. Nie wiedziałam jeszcze, że po po gruntownym odnowieniu tej części muru w 2009 r. „galeria” jest nieustannie konserwowana, ulepszana i chroniona przed zniszczeniem.

Pomiędzy Oberbaumbrücke a Ostbahnhof do 1976 r. granicę wewnątrzberlińską chronił drut kolczasty i pas śmierci. „Obrońcy systemu” uważali widocznie Szprewę dzielącą wschodnią dzielnicę Friedrichshain od zachodniej dzielnicy Kreuzberg za wystarczające zabezpieczenie przed ucieczkami. Mimo to w tym miejscu aż 16 osób poniosło śmierć podczas próby przekroczenia granicy. Wśród nich znalazło się siedem ofiar z Berlina Zachodniego, w tym piątka dzieci, które wpadły do Szprewy na zachodnim brzegu, na Kreuzbergu, w miejscu, w którym rzeka była terenem Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

Zastanawiam się dlaczego władze komunistyczne tak długo czekały z postawieniem „prawdziwego” betonowego muru. Przecież Mühlenstrasse była jedną z głównych tras przejazdu zagranicznych delegacji z lotniska na Schonefeld do centrum miasta. Może w sąsiednich budynkach mieszkali wyłącznie „sprawdzeni” ludzie, którym przez głowę nie przeszłoby ani przez chwilę protestowanie przeciwko państwu chłopów i robotników? Jeszcze bardziej zaskakuje mnie fakt, że na terenie pasa śmierci znajdował się czynny przez wiele lat spichlerz zboża (Speichermühle). Obrońcy systemu dzielili budkę wartowniczą na terenie pasa śmierci z pracownikami spichlerza. Budka, w której dzisiaj znajduje się kiosk z pamiątkami, przedzielona była wewnątrz ścianą, pracownicy spichlerza nie mieli więc okazji zobaczyć twarzy żołnierzy pilnujących muru.

Ta największa galeria pod gołym niebem na świecie (1316 metrów) nie powstałaby bez wielkiego zaangażowania wielu osób. Pierwszą z nich był pomysłodawca i realizator galerii, artysta Dave Monty. Pod koniec września 1989 udało mu się po wielu spotkaniach z władzami odpowiedzialnymi za ten odcinek graniczny uzyskać zgodę na stworzenie East Side Gallery. W kilka miesięcy po zniesieniu muru, wiosną 1990 roku, 118 artystów z 21 państw przybyło na prośbę ambasad swoich krajów do Berlina, aby upiększyć obrazami wschodnią część muru. Zarówno Coca Cola jak i Mc Donalds gotowe były przejąć finansowanie projektu, po wielu gorących dyskusjach artyści wybrali niezależność sztuki i odrzucili oferty wielkich koncernów. Artyści pracowali nad obrazami od lutego do września 1990 r. Uroczyste otwarcie East Side Gallery odbyło się na statku na Szprewie 28 września 1990 roku.

Jeszcze przed otwarciem, latem 1990 roku ambasada Japonii zaproponowała przetransportowanie całej galerii po jej ukończeniu do Japonii na teren wystawy światowej EXPO 85. Do transakcji nie doszło ze względu na niewyjaśnione kwestie prawne.

Najbardziej znanym obrazem galerii jest braterski pocałunek Leonida Breżniewa i Ericha Honeckera, namalowany przez nieznanego studenta Akademii Sztuk Pięknych w Moskwie, Dimitrego Wrubla. Obraz noszący tytuł „Boże, pomóż mi przeżyć tą śmiertelną miłość” stał się symbolem East Side Gallery, a artysta zdobył światowy rozgłos.


Chociaż galeria w roku 1991 nabyła prawa obiektu stojącego pod ochroną zabytku na obrazach coraz bardziej widoczne stawały się wpływy warunków atmosferycznych i zniszczenia będące skutkiem masowego turyzmu. W sześć lat po powstaniu galerii mieszkający w Berlinie irański malarz Kani Alavi założył stowarzyszenie Verein Künstlerinitiative East Side Gallery, mające na celu zachowanie tego jedynego w swoim rodzaju dzieła sztuki pod gołym niebem dla przyszłych pokoleń. W październiku 2008 roku rozpoczęło się restaurowanie East Side Gallery. Akcja ta kosztowała 2,2 miliona Euro.

Mur został rozebrany, a stalowe wzmocnienia wewnątrz muru odsłonięte i poddane zabezpieczeniu antykorozyjnemu. Wymagało to częściowego lub całkowitego usunięcia obrazów. Nie wszyscy artyści zgadzali się na konserwację, z żyjących jeszcze 115 osób 87 przyjechało do miasta, żeby odtworzyć swoje dzieła. Każdy z nich otrzymał 3.000 € i zwrot kosztów pobytu. W ten sposób odtworzono 100 obrazów. Twórcy East Side Gallery do dzisiaj mają pretensje o pieniądze, które inni zarabiają na zdjęciach ich obrazów. Jim Avignion podpisał swój obraz na murze słowami „moneymachine”. Ośmiu malarzy nie zgodziło się na ponowne namalowanie swoich obrazów z roku 1990 na murze, uważając je za plagiaty. Krytykowali oni niewysokie wynagrodzenie i utratę praw autorskich do własnych dzieł.

Prace nad „nowym” murem trwały ponad rok. Część artystów zamieszkała na ten czas w przyczepach kampingowych na terenie byłego pasa śmierci, w kilka miesięcy po rozpoczęciu prac powstało na tym terenie prawdziwe osiedle, alternatywne miasto kochających wolność ludzi w miejscu, które do niedawna było symbolem niewoli i przemocy. Do dzisiaj na terenie połączonej dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg, więc blisko centrum miasta, znajduje się sześć tego typu osiedli.

Mieszkańcy „miasteczka” wybili drzwi w murze, żeby móc szybciej przedostawać się na jego drugą stronę. Zrobione przez Elę zdjęcie świetnie komentuje stan muru po wschodniej i po zachodniej stronie. Na zachodniej stronie mur jest pobazgrany graffiti i zapuszczony, po wschodniej stał się dziełem sztuki, na zdjęciu widać najdłuższy, liczący ponad czterdzieści metrów, obraz namalowany przez tatarskiego malarza mieszkającego od 1983 roku w Berlinie Schamila Gimajewa.

Lista twórców galerii umieszczona jest w internecie, nie znalazłam wśród nich polskich nazwisk. Wiele z obrazów opowiada o życiu dysydentów po wschodniej stronie muru. Jedną z ciekawszych historii jest historia pisarza i malarza Thomasa Klingensteina. W czasie Niemieckiej Republiki Demokratycznej był on aktywnym działaczem opozycji. Od najwcześniejszych lat fascynowała go Japonia, niestety krytyczne poglądy na system uniemożliwiły mu studiowanie japanologii. Po maturze Klingenstein podjął pracę jako strażnik w Dziale Wschodniej Azji muzeum Pergamon. W lutym 1981 r. został w wyniku protestów (m. innymi Heinricha Bölla i Güntera Grassa) wydalony do Zachodnich Niemiec. Od 1984 r. do połowy lat 90-tych żył w Japonii. Tam zastał go upadek muru. W 1990 Klingenstein przyjechał do Berlina i namalował w East Side Gallery obraz „Droga okrężna do japońskiego sektora” (Umleitung in den japanischen Sektor).


„Maski” Vyatcheslava Schlyakhova były pierwszym zrekonstuowanym obrazem, który odsłonięto w marcu 2009 roku. Ponowne otwarcie „nowego” muru odbyło się 6 listopada 2009 roku.

W międzyczasie nad powstającą na nowo galerią zaczęły się zbierać czarne chmury, 30. czerwca 2008 miasto udzieliło inwestorowi zgody na budowę osiedla mieszkalnego na terenie East Side Gallery oraz na przesunięcie części East Side Gallery w celu zrobienia miejsca na odbudowę zniszczonego pod koniec wojny mostu Brommybrücke, łączącego Kreuzberg z Friedrichshainen. Ale o tym w następnych odcinkach…

Więcej zdjęć TU

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Elżbieta Kargol, Joanna Trümner i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „30 lat temu upadł Mur Berliński (1)

  1. tibor pisze:

    logicznie rzecz biorac most ( Brommybrücke) powinien zostac odbudowany;
    widze nawet historyczna szanse – zrobmy z muru most,i powstanie unikalny pomnik sztuki;

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.