Lato 2019. Codziennie jeden wiersz (10). Maj

Marek Maj

Nauki naiwne

Z odległości od woli do rąk
Cała ludzka się bierze bezradność –
Już nie jeden alfabet łez wsiąkł
W ziemię lichą, choć z wierzchu dość ładną.
Z grawitacji obłoków – jest deszcz,
W deszczu krzewi się łan parasoli,
Wtedy ziemia nieziemski ma wierzch,
I spadanie tak bardzo nie boli.
Przez dualizm korpuskuł i dusz
Łatwo znaleźć się gdzieś poza sobą,
Dusza wtedy zamienia się w susz
I umyka pojęciom i globom.

Z prawd ruchomych i ciętych przez pół
Przecząc sobie, mrą tomy w a-tomy,
Z wynalazku zębatek i kół
Czas tutejszy jest ciągle rzekomy.
Z teleskopów, judaszy i sond
Do wyboru pomówień na mieście,
Z rzeczy prostych, jak prosta i kąt,
Zbudowane są miasta i szczęście.

W geografii nadziei i szczęść
Nieodkryte przylądki i wyspy –
Suchą stopą, gdy uda się przejść –
Kiedy ześni się sen realisty.


PS od Adminki: A tymczasem w Berlinie dziś, jak co roku, Fete de la Musique. Wszędzie w Berlinie muzyka – za darmo i pod gołym niebem. https://www.fetedelamusique.de/programm/

Informacje o ewamaria2013

Polska pisarka w Berlinie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Marek Maj i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Lato 2019. Codziennie jeden wiersz (10). Maj

  1. Teresa Rudolf pisze:

    Bardzo piekny wiersz, znow cos do „czucia
    i dumania”…😍

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.